Edukacja poprzez zabawę? Wiadomo nie od dziś, że to najlepszy, najłatwiejszy, a przede wszystkim najprzyjemniejszy sposób na przyswajanie wiedzy przez nasze dzieci. Który maluch lubi "ślęczeć" nad książkami i "zakuwać" zadany materiał? Ja tego nie lubiłam więc i nie będę zmuszać mojej córki do podobnych działań. Na szczęście dziś na rynku wydawniczym mamy sporo propozycji oraz rozwiązań na przyjemną naukę np. języków obcych, matematyki, czy też historii. Przyznam szczerze, że tego ostatniego przedmiotu wybitnie nie lubiłam. Ci wszyscy królowie, daty bitew do zapamiętania... Www! Okazuje się jednak, że obecnie o danym temacie można czytać coraz ciekawsze książki, grać w fajne gry albo... kolorować! Tak, tak! Poprzez kolorowanie też można się czegoś nauczyć. Czego? A np. tego kim był Zawisza Czarny, kiedy była bitwa pod Płowcami, jak zmieniały się polskie granice albo jakie zamki w naszym kraju warto poznać/odwiedzić.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolorowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolorowanie. Pokaż wszystkie posty
Z historią za pan brat
Etykiety:
historia do kolorowania
,
Historia Polski
,
kącik recenzencki
,
kolorowanie
,
kolorowanki
,
nauka przez zabawę
,
pokoloruj historię
,
wydawnictwo Olesiejuk
,
Zamki w Polsce
Kolorowym krokiem w nowy rok szkolny
Nie jestem matką idealną. Nie mam idealnego dziecka. Nie odżywiamy się tylko i wyłącznie zdrowo i "eko". Nie robimy wszystkiego w zgodzie z "normami" propagowanymi przez wiele blogów parentingowych. Nie jestem mamą kreatywną. Pozwalam dziecku oglądać bajki, grać na tablecie i spędzam czas z córką wykorzystując gotowe materiały oraz pomysły. Nie przepadam za pracami plastycznymi i tego typu kreatywną zabawą. Nie robiłam tego jako dziecko, więc nie zmuszę się do tego ponieważ sama mam teraz córkę. Jednak od zawsze uwielbiam kolorować i młoda podziela tę moją pasję. Widać to z resztą na blogu. Jest to jeden ze sposobów spędzania mojego czasu z córką. Kolorujemy razem i bardzo to lubimy. Pisaki, kredki, nie ma znaczenia. Iza podkrada mi moje mandale, a ja jej najlepsze kredki. Jestem wybredna i nie każde kredki mi odpowiadają! Jedna z niewielu rzeczy jaką kojarzę z dzieciństwa to małe pudełko kolorowych Bambino firmy St Majewski. Przez tyle lat zmieniały się tylko opakowania, ale jakość wciąż ta sama, czyli najlepsza!
Przetrwaliśmy ferie kolorowo!
Były ferie. Były plany. Oj były! Miałyśmy wraz z siostrą zabrać dzieciaki do palmiarni, bo wybieramy się tam jak "sójki za morze".
Miałam z młodą babcię i kuzynów odwiedzić.
Była opcja wyprawy na lodowisko, gdyż obiecałam Izie, że będzie mogła spróbować swoich sił na łyżwach.
Jak wiecie: plany planami, a życie swoje. Zaatakował nas katar w weekend przed feriami. No bo jak to tak? Luzy chciałyśmy mieć w tydzień po ospie? Toż to niemożliwość. Córka przeszła atak wirusa łagodnie. Z matką już gorzej. Te z Was, które są aktywne na FB dobrze wiedzą, jak się borykałam z bólem zatok. Przy okazji wredna ma "kumpelka" migrena wpadła z dwudniową wizytą, co bym jednak na pewno za lekko nie miała. Tak oto wszelkie plany wzięły w łeb. No i co tu robić?
Matka chora, ale łeb na karku musi mieć! Widziałyście zdjęcie na FB, które zwiastowało dzisiejszy wpis? Nie? No to macie je teraz...
Nauka przez zabawę!
To nasze kolejne spotkanie z wydawnictwem LITERKA. Pierwsza recenzja książeczek była TUTAJ
i dotyczyła tytułów kryjących w sobie, między innymi, zadania typu łączenie kropek, czy przemierzanie labiryntów.
i dotyczyła tytułów kryjących w sobie, między innymi, zadania typu łączenie kropek, czy przemierzanie labiryntów.
Tym razem chcę Wam przedstawić świetną alternatywę dla szkolnych elementarzy i ćwiczeń! Mam w domu sześcioletnią pierwszoklasistkę i takie materiały dydaktyczne są dla niej idealne. Jednocześnie to też świetne tytuły dla młodszych dzieci. Wystarczą jedynie chęci naszej pociechy, by zacząć przygodę z poznawaniem literek i cyferek.
Etykiety:
elementarz
,
kolorowanie
,
labirynty
,
naklejki
,
nauka liczenia
,
nauka pisania
,
nauka przez zabawę
,
szlaczki
,
Wydawnictwo Literka
,
zadania logiczne
Kolorowy relaks
Jakiś czas temu pisałam Wam o alternatywnym źródle nauki dla dzieci jakim mogą być wszelkiego rodzaju łamigłówki, krzyżówki, labirynty i tym podobne KLIK
Post ten cieszył się całkiem sporym zainteresowaniem, więc mam nadzieję, że i tym razem będzie podobnie :)
Dziś mam bowiem dla Was coś podobnego!
Dzięki Wydawnictwu Literka mogę zaprezentować książeczki, które zawierają w sobie zarówno labirynty, kolorowanki, jak i wiele innych atrakcji :)
Kącik recenzencki - Mandale dla dzieci
W moim Kąciku recenzenckim zazwyczaj goszczą książki dla dzieci, ale zdarzają się też gry typu Monopoly. Tym razem jednak chcę Wam zaprezentować kolorowankę. Nie byle jaką kolorowankę tylko "Mandale dla dzieci" od Wydawnictwa Siedmioróg
Weekend..... w domu pełen wrażeń
Może kilkoro z Was to zdziwi, ale miniony weekend w całości spędziliśmy w domu. W zaciszu swojego ogródka (pomijając krótkie wypady rowerowe rzecz jasna!). Nie było tym razem żadnego wyjazdu, żadnej imprezy. Od dawna nie spędziliśmy soboty i niedzieli w domu (gości też brak!) i dobrze nam z tym było. Raz na jakiś czas tak po prostu chyba trzeba!
Jako, że jednak jesteśmy osobami aktywnymi, to domowe biesiadowanie nie polegało na leżeniu przed TV. O nie! Nasze dziewczę sześcioletnie nigdy by do tego nie dopuściło :) Zatem co robić przez dwa dni dość fajnej pogody? Zapraszam do lektury okraszonej sporą ilością fotek :)
Etykiety:
czas z córką
,
czas z rodziną
,
czytanie dzieciom
,
endomondo
,
gazetka ABC
,
gra Słówka
,
kolorowanie
,
książki
,
puzzle
,
relaks
,
rowery
,
weekend
Bajkowe kolorowanie
Nauczyłam córkę kolorowania jakiś czas temu (dość dawno już to było). Teraz radzi z tym sobie naprawdę dobrze. Mam wręcz wrażenie, że za chwilę uczeń prześcignie mistrza ;) Sama zawsze uwielbiałam kolorować obrazki razem z młodszą siostrą. Obserwować jak zmienia się rysunek i nabiera barw dzięki mojej wyobraźni. Z córką miałyśmy małą przerwę i wczoraj "odkurzyłyśmy" wydrukowane obrazki leżące w pudełku. Izula wybrała dla mnie rysunek z postaciami księżniczek Disneya, a dla siebie Noddy'ego.
Czytaj dalej...
Cieszę się, że zaraziłam córkę pasją do kolorowania. Rozwija to jej postrzeganie barwnego świata i podobno jest to pomocne w nauce pisania. Przede wszystkim jednak jest to coś, co obie lubimy i lubimy to robić RAZEM! Wiecie co? Z Izą nie łatwo się koloruje. Dlaczego? Cóż, jeśli kolorujemy postacie z bajek, musimy dokładnie pilnować odpowiednich kolorów. Córka prawie krzyknęła dziś na mnie spanikowana, że chcę zrobić Kopciuszkowi niebieską przepaskę na włosach. "Mamo, przecież ona ma czarną opaskę i taki sam naszyjnik!". Tak więc Aurora również musi mieć odpowiedni żółty odcień na włosach, a Dżasmina morski (nie niebieski!) kolor sukienki ;) "Mamuś, uważaj, żeby Arielka miała właściwy (czerwony) odcień włosów, bo nie może mieć pomarańczowych" - usłyszałam po chwili. Sama kolorując Noddy'ego kazała sobie wyświetlić jego postać na ekranie telefonu, tak żeby nic nie ominęła i wszystko było dokładnie tak jak trzeba! Jak wspomniałam - łatwo nie jest, ale za to przyjemnie ;)
Niedziela w domu :)
Niedziela - słonecznie, ale mroźno. Mały katar, więc lepiej zostać dziś w domu. A jak siedzieć w domu, to tak żeby się nie nudzić :) Córka z mężem przed TV oglądają mecz koszykówki, a że ja wolę bardziej aktywny sport, to w tym czasie poszłam pobiegać. A co! Każdy ma coś dla siebie, wszyscy zadowoleni :) Oprócz tego na "nie nudzenie się" zawsze dobre są książki. Dziś na tapecie : z mamusią "Plastusiowy pamiętnik" Marii Kownackiej, a z tatusiem "Przygody Super Mikołaja", czyli temat jak najbardziej na czasie :) Ponadto gry! Planszówki to pochłaniacze czasu, sposób na naukę poprzez zabawę w jednym, no i ogromna frajda przy okazji (choć nie dla tego, który przegrywa). Dziś już jedną grę "zaliczyliśmy": Magiczne Opowieści firmy Trefl
Świetna gra dla całej rodziny. Wymaga od dziecka znajomości kolorów, uczy koncentracji i przede wszystkim spostrzegawczości - po obejrzeniu fragmentu bajki trzeba odpowiedzieć na pytanie jego dotyczące! Drodzy rodzice - uprzedzam! Jest to gra na co najmniej godzinę-póltorej, więc tak szybko się nie wykpicie :)
Etykiety:
chińczyk
,
czas
,
frajda
,
Granna
,
gry
,
kolorowanie
,
książki
,
magiczne opowieści
,
nauka
,
niedziela
,
planszówki
,
popołudnie
,
rodzina
,
rozwój
,
spuzzle
,
Trefl
,
zabawa
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)





przez
Blokotka