Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czas. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czas. Pokaż wszystkie posty

Niedziela w domu :)

         Niedziela - słonecznie, ale mroźno. Mały katar, więc lepiej zostać dziś w domu. A jak siedzieć w domu, to tak żeby się nie nudzić :) Córka z mężem przed TV oglądają mecz koszykówki, a że ja wolę bardziej aktywny sport, to w tym czasie poszłam pobiegać. A co! Każdy ma coś dla siebie, wszyscy zadowoleni :) Oprócz tego na "nie nudzenie się" zawsze dobre są książki. Dziś na tapecie : z mamusią "Plastusiowy pamiętnik" Marii Kownackiej, a z tatusiem "Przygody Super Mikołaja", czyli temat jak najbardziej na czasie :) Ponadto gry! Planszówki to pochłaniacze czasu, sposób na naukę poprzez zabawę w jednym, no i ogromna frajda przy okazji (choć nie dla tego, który przegrywa). Dziś już jedną grę "zaliczyliśmy": Magiczne Opowieści firmy Trefl 

Świetna gra dla całej rodziny. Wymaga od dziecka znajomości kolorów, uczy koncentracji i przede wszystkim spostrzegawczości - po obejrzeniu fragmentu bajki trzeba odpowiedzieć na pytanie jego dotyczące! Drodzy rodzice - uprzedzam! Jest to gra na co najmniej godzinę-póltorej, więc tak szybko się nie wykpicie :)
Czytaj dalej...

Wyjście do przedszkola = horror??



No tak… Po dzisiejszym poranku, podobnym ostatnio do wielu innych, temat sam się nasunął! Kto ma w domu przedszkolaka ręka w górę!!! Kto ma w domu przedszkolaka, któremu nigdy nigdzie się nie spieszy – druga ręka w górę :) Co tu dużo mówić, poranki bywają ciężkie! Wiecie co, szukałam przed chwilą w necie jakichś tzw. mądrych rad jak ten temat ogarnąć…. Proszę, oto link do lubianej przeze mnie stronki  : http://babyonline.pl/jak-szybko-wyjsc-do-przedszkola-dziecko-idzie-do-przedszkola,problemy-wychowawcze-przedszkolak-artykul,15324,r1p1.html Ale wiecie co?? Stosuje te wszystkie manewry oraz porady i to nadal to samo!!! W moim przypadku żadna z tych rad nie zdała egzaminu :( Nic nie daje wstawanie wcześniej ani szykowanie ubranka poprzedniego wieczora! Nic nie daje odgrażanie się, że jak się „nie wyrobi na czas”, to najzwyczajniej w świecie zostanie w domu! U mnie wygląda to mniej więcej tak :

  1. „Ubierz się proszę” – ona na to, że chce chwilę pooglądać swoje książki np.
  2.  „Zjedz śniadanko” – ona na to, że ją brzuszek boli (standardowy tekst, gdy ma coś zrobić :)
  3.  „Umyj ząbki” – patrz powyżej, ale zmieniamy na ból nóg :)
  4.  „Chodź się uczesać” – patrz punkt pierwszy, a jako bonus słyszę czasem, że nie pozwalam jej w spokoju nic zrobić ;)

Czytaj dalej...
Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka