Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowy egoizm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowy egoizm. Pokaż wszystkie posty

Jak znaleźć czas dla siebie?

Jesteś matką? Jesteś żoną/partnerką? Pracownicą na etacie? Często zapominasz o sobie, bo na pierwszym miejscu stawiasz dom, rodzinę, pracę? BŁĄD! Jeśli sama o siebie nie zadbasz, nikt inny za Ciebie tego nie zrobi, choć wiadomo, ze najbliżsi w pewnym stopniu troszczą się o nas. Jedno jest pewne: szczęśliwa mama - szczęśliwe dziecko, i przy tym cała rodzina :) Jak znaleźć czas dla siebie? Oto co robi Zwykła Matka...

Jak znaleźć czas dla siebie? sukienki z Bonprix
Jak znaleźć czas dla siebie?

Czytaj dalej...

Jak zatrzymać lato? Dbaj o siebie!

Jak zatrzymać lato? Nie da się! Pory roku następują jedna po drugiej, choć ostatnio obserwujemy brak prawdziwej wiosny i jesieni. Możemy jednak próbować zachować trochę lata "w sobie". Te promienność, blask zewnętrzny (od opalenizny) i wewnętrzny (po odpoczynku na urlopie). Pokażę Wam dziś kilka moich sposobów na to, by dbając o siebie zatrzymać lato :)

Jak zatrzymać lato? Dbaj o siebie!
Jak zatrzymać lato? Dbaj o siebie!

Czytaj dalej...

Co robi Matka mając godzinę wolnego?

Do napisania tego postu zainspirowało mnie życie. Jak w większości moich wpisów zresztą. Jednak ostatecznie pchnęła mnie do klawiatury pewna grafika, którą zobaczyłam na instastory Darii z bloga Zaraz-wracam.pl. Każdy wie, że kobiety, nie tylko matki oczywiście, są wielozadaniowe. Mężczyźni z natury nie mają tak podzielnej uwagi jak my i proszę tu o nieobrażanie się na mnie za to stwierdzenie. Życie po prostu wiele razy mi ów tezę udowodniło :)


Czytaj dalej...

Jak uszczęśliwić rodzinę?

Jeśli myślisz, że dostaniesz tu gotową receptę, która zadziała zawsze i na każdego to jesteś w błędzie! Jednak jeśli chcesz się dowiedzieć jak uszczęśliwić rodzinę dzięki moim sposobom, rozgość się, przygotuj kawę/herbatę i zasiądź do lektury!

Jak uszczęśliwić rodzinę?
Jak uszczęśliwić rodzinę?

Jak uszczęśliwić rodzinę?


Może zabrzmię nieco egoistycznie, ale odpowiedź jest dla mnie dość prosta: zacznij od siebie! Jak to możliwe? - zapytasz. No cóż. Kiedyś już pisałam o tym (TUTAJ i TUTAJ), że zdrowy egoizm to nic złego. Bo jeśli Twoi bliscy mają czuć się dobrze, to musisz dobrze czuć się przede wszystkim TY! Nie da się uszczęśliwić innych jeśli samemu nie jest się szczęśliwym. 

Dobre nastawienie powoduje, że buzia się uśmiecha. Jak Ty się uśmiechasz to cieszą się ci, którzy są najbliżej Ciebie. Zły nastrój udziela się szybciej niż wirus grypy. Tak jak złe wiadomości rozchodzą się lotem błyskawicy, a te dobre jakoś nie mogą się przedostać dalej niż na kilka metrów od Ciebie. 

Zadbaj o siebie. Zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Badaj się regularnie mając w pamięci, że lepiej zapobiegać niż leczyć. Chora matka w domu równa się praktycznie klęsce żywiołowej. Kiedy Ty źle się czujesz, tracą na tym wszyscy domownicy. Nie dopuszczaj do siebie złych myśli. Czarnowidztwo jeszcze nikomu nie wyszło na dobre! Mając dołek, dołujesz partnera i dzieci, które zdecydowanie wola uśmiechniętą mamę.


Jak uszczęśliwić rodzinę?
Jak uszczęśliwić rodzinę?

Jak uszczęśliwić rodzinę?
Jak uszczęśliwić rodzinę?

Rozdzielaj obowiązki. Nie jesteś od prania, sprzątania i gotowania. Śmieci może wynieść dziecko, a mopem może przejechać po podłodze mąż. Nie musisz wszystkiego robić sama. Podział obowiązków to więcej czasu dla swoich bliskich.

Pielęgnuj swoje hobby. Cokolwiek by to nie było: sport, czytanie książek, gotowanie, fotografia, czy oglądanie seriali. Pamiętaj, by mieć coś co Cię relaksuje i odrywa choć na kilka minut dziennie od obowiązków domowych i pracy. Chyba, że praca (tak jak u mnie) jest dla Ciebie przyjemnością.

Pamiętaj, że jesteś kobietą! Nie tylko żoną i matką, co jest niesamowicie ważną rolą. Jednak nie jedyną. Jesteś przede wszystkim KOBIETĄ. Chwila dla siebie: z książką i kawą, czy ta spędzona w zaciszu łazienki. Bynajmniej nie po to, by ją sprzątać, ale by urządzić sobie domowe SPA. Kilka minut odprężenia: maseczka na twarz lub włosy, peeling całego ciała, gorąca kąpiel. Czasem niewiele wystarczy, by poczuć się dobrze we własnej skórze! Nie musisz biegać raz w tygodniu na masaż, czy do kosmetyczki. Możesz jednak zadbać o siebie we własnym zakresie.

Jak uszczęśliwić rodzinę?
Jak uszczęśliwić rodzinę?
Jak uszczęśliwić rodzinę?
Jak uszczęśliwić rodzinę?


Jak uszczęśliwić rodzinę? Uszczęśliw siebie! Wyskocz czasem na zakupy. Skrop się ulubionymi perfumami. Ja np. ostatnio zakochałam się w tych: Women Calvin Klein *,  lub zaszalej i poszukaj całkiem nowych. Umaluj paznokcie. Zrób makijaż, o którym (choćby miał być bardzo delikatny) nie powinnaś w ogóle zapominać! Kup sobie nowy ciuch. Naprawdę nie każde wyjście do sklepu, czy zakupy internetowe, muszą się kończyć zamówieniem sterty odzieży dla Twojego dziecka. Wyjdź na spacer, by przewietrzyć głowę i spalić tych kilka kalorii, by zrobić miejsce na kawałek ulubionej czekolady.

* W dniach 8-14 lipca zajrzyjcie na stronę Notino.pl, na której znajdziecie wiele ulubionych produktów w promocyjnych cenach. Black Friday znowu przed nami :)


Jakie Ty masz sposoby na to jak uszczęśliwić rodzinę? Jak dbasz o siebie? Co lubisz robić w wolnej chwili, którą zawsze powinnaś dla siebie wygospodarować?






Czytaj dalej...

"Rycząca" czterdziestka, czy druga młodość? Jak dbać o siebie?

Nie będę ukrywać, że nie jestem już nastolatką. Okres dojrzewania dawno za mną, a matura to bardzo odległe wspomnienie. Nie mniej jednak nie mam absolutnie żadnego problemu ze swoim wiekiem. Nie odczuwam tego, że mój pesel nieubłaganie oddala mnie od bycia "nieopierzoną" dziewczyną. Każdy ma tyle lat na ile się czuje. Nie wstydzę się przyznać do tego ile wiosen już za mną. Mój rocznik to ten jeden z najlepszych i zbliżająca się nieuchronnie czterdziestka mi nie przeszkadza. Jednak moje ciało i organizm czasem dają mi jasno do zrozumienia, że coś znowu się zmienia... Tak więc: "rycząca czterdziestka", czy druga młodość?

"Rycząca" czterdziestka, czy druga młodość? Jak dbać o siebie?
Rycząca czterdziestka, czy druga młodość? Jak dbać o siebie

Czytaj dalej...

5 sposobów na wiosenne przesilenie

Wiosna to moja ukochana pora roku. Wcale nie lato, które (zwłaszcza u nas) często bywa kapryśne. Czas kiedy rozkwitają drzewa owocowe i zamieniają świat w kolorowe arcydzieło. Potem jest już tylko zielono, poza kwiatami w ogrodach. A w okolicy kwietnia drzewa mienią się wieloma barwami. Niestety zmiana pory roku (o ile możemy ten czas tak nazwać, bo przecież wskutek globalnego ocieplenia te różnice powoli zanikają!) to dla wielu ludzi niezbyt sympatycznie spędzane dni. Dlaczego? Zmiany pogody! Oto przyczyna wielu problemów psychofizycznych. Poznajcie zatem 5 sposobów na przesilenie wiosenne!

5 sposobów na wiosenne przesilenie
5 sposobów na wiosenne przesilenie

Czytaj dalej...

Właściwości czarnuszki, czyli piękne włosy za 5zł

Ameryki nie odkryję pisząc o tym, jak wiele właściwości czarnuszki ma niebywałe walory zdrowotne. Nie jestem wykształcona w kierunku medycznym, ani zielarskim. Za czasów studenckich rozpoznawałam na zajęciach nasionka tej wspaniałej rośliny. Na tym jednak moja wiedza się kończyła. Wiele osób pisało i mówiło o tym "co potrafią" te małe, czarne ziarenka. Ja dopiero teraz zaczęłam się wczytywać we właściwości czarnuszki i przekonałam się, że dzięki niej można między innymi... mieć piękne włosy za 5zł!

Właściwości czarnuszki, czyli piękne włosy za 5zł!
Właściwości czarnuszki, czyli piękne włosy za 5zł!      
Czytaj dalej...

Randka z mężem - czy to w ogóle potrzebne?

Córka ostatnio mi powiedziała, że randka z mężem to nie randka. Według niej na takie spotkania chodzą zakochani - "dziewczyna z chłopakiem". Najlepiej piękni i młodzi, a nie "dzieciaci" przed czterdziestką. To ostatnie już sama sobie dopowiedziałam słuchając jej komentarza...

Randka z mężem
Randka z mężem

Czytaj dalej...

Jak polubić siebie... i czuć się kobieco

Uczymy nasze dzieci szacunku do starszych. Uczymy je tolerancji, asertywności. Ale myśleliście o tym, by pokazać im też jak polubić siebie? Tak, by nie popadały w różnego rodzaju kompleksy i nie przejmowały się opinią innych? To bardzo ważna cecha, którą trzeba w sobie wypracować. Chyba, że jest się szczęściarzem z pogodnym nastawieniem zarówno do świata jak i do samego siebie.

Jak polubić siebie
Jak polubić siebie i czuć się kobieco

Czytaj dalej...

Jak zmotywować się do uprawiania sportu?

Ile to razy nie poszliście na rower, spacer, czy siłownię, bo wewnętrzny leń z Wami wygrał, a później triumfował nad Waszą porażką? Ile razy wymówką była zła pogoda, praca, czy złe samopoczucie? Albo w przypadku basenu lub siłowni cena za karnet odstraszała, "bo lepiej kupić kolejny ciuch"? Muszę przyznać, że u mnie najczęściej wymówką bywa migrena, brak czasu albo... brak towarzystwa. Zatem jak zmotywować się do uprawiania sportu i nie dać wygrać wspomnianemu leniowi kuszącemu kanapą, książką lub dobrym filmem?

Jak zmotywować się do uprawiania sportu
Jak zmotywować się do uprawiania sportu

Czytaj dalej...

Jak pracować i nie zwariować

Długo "siedziałam" w domu. Najpierw ciąża, którą na początku musiałam dosłownie przeleżeć. Potem opieka nad maleńką córeczką, na którą długo czekaliśmy. Nie wyobrażałam sobie oddania jej do żłobka. Decyzja o pozostaniu z dzieckiem w domu była przemyślana i poparta przez męża. Nie wiedziałam jednak, że mój powrót do pracy tak bardzo się oddali w czasie. 9 lat w domu? Kto da więcej? Dostałam jednak szansę na powrót do grona kobiet pracujących i bardzo mnie to cieszy. Jak ogarniam trzy etaty? I dlaczego aż trzy? Jak pracować i nie zwariować?
Czytaj dalej...

Aderma do suchej skóry-czy na pewno?

Nie mam "fioła" na punkcie kosmetyków. Lubię nowości, ale czasem wiele informacji mnie omija, bo ich po prostu nie śledzę. Nie czytam składu na etykietkach, nie jestem "eko". Być może wyjdzie mi to bokiem, ale trudno. Szkoda mi czasu na takie rzeczy. Tyle się pisze o suchej skórze, o kosmetykach do nich. Jedne są rzecz jasna lepsze, inne gorsze. Jedne tak drogie, że głowa mała, inne w całkiem przystępnej cenie... takiej dla zwykłej matki, jak ja :) Markę, o której dziś trochę Wam wspomnę poznałam na spotkaniu, które organizowałam w kwietniu z Agą (Instrukcję Poproszę). O Blogodamach pisałam TUTAJ i TUTAJ. Wtedy też otrzymałam kilka kosmetyków, które miałam okazje wypróbować po raz pierwszy.

Aderma do suchej skóry

Czytaj dalej...

Druga młodość i moje domowe spa

Tytuł dzisiejszego wpisu (szczególnie jego pierwsza połowa) jest nieco przesadzony, gdyż wciąż jestem młoda. Jednakże czasem naprawdę mam wrażenie, że przez pewne problemy hormonalne, których doświadczam, zbyt dużą ilość pochłanianej czekolady, czy ogólnie niewłaściwą dietę, moja skóra przechodzi drugą młodość z wszelkimi negatywnymi objawami. Dlatego szukam sposobu, by sobie z tym jakoś poradzić. Nie jestem typem kobiety biegającej co miesiąc do fryzjera. Kosmetyczkę odwiedziłam chyba dosłownie kilka razy w życiu. Niestety panie pracujące w tym zawodzie na mnie akurat nie zarobią :) Jak więc ogarniam sytuację dotyczącą mojej skóry, włosów i paznokci?


Czytaj dalej...

Jestem kobietą i pamiętam o tym!

Kiedyś stworzyłam post o byciu zdrową egoistką. Bo wiadomo nie od dziś, że szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko. A i związek przy okazji też. Tak więc podarowanie sobie kilku samotnych chwil, podziała dobrze nie tylko na naszą psychikę, ale również na resztę domowników. Każdy woli widzieć uśmiechniętą i wypoczętą (w miarę możliwości rzecz jasna) mamę i żonę, niż zrzędę chodzącą z piorunami w oczach i wyciągniętym dresie :) Z moim nastawieniem bywa różnie. Do optymistów raczej nie należę. Ale... pamiętam doskonale o tym, że jestem nie tylko matką! Jestem kobietą przede wszystkim . Ty też, kochana mamo, droga czytelniczko nigdy o tym nie zapominaj!


Czytaj dalej...

Wyczyścić konto...

O czym może być wpis, do napisania którego natchnienie przyszło w trakcie prasowania? W ogóle też tak macie, że pomysły na teksty przychodzą w najmniej spodziewanych momentach? Na przykład po przebudzeniu w środku nocy lub tuż przed zaśnięciem. Jednak brak wtedy zazwyczaj siły, by wstać i spisać te "złote myśli" latające po Naszej głowie, bo ta chce się ułożyć na miękkiej poduszce i wrócić do krainy snów... Czasem zdarza mi się, że długo nie mam pomysłu na nowego posta, a potem spada on na mnie jak grom z jasnego nieba mimo, że na dworze piękne słońce :) Tak było i tym razem...


Czytaj dalej...

Być kobietą... na co dzień i od święta

Która z nas nie lubi poczuć się jak prawdziwa kobieta? I nie mam tu na myśli wystrzałowej kreacji od znanego projektanta, fryzury spod grzebienia fachowca, czy karnawałowego makijażu. Krąży stereotyp, że kobieta wychowująca dziecko, siedząca w domu nie nosi na sobie nic innego jak wyciągnięte dresy. Nie maluje paznokci i nie robi makijażu! Totalna bzdura! Jestem Panią domu. Chodzę w dresie, ale zawsze dbam o to, by nie był poplamiony, dziurawy, czy rozciągnięty. Kiedy od czasu do czasu zdarzy mi się wyjść (nie mam na myśli oczywiście odprowadzenia młodej na autobus, czy zakupów w sklepie), lubię założyć coś, co z reguły wisi w szafie dawno nie używane :) Tak samo jest z makijażem. Mimo, że oko podkreślam codziennie, przy okazji wyjścia, choćby na imprezę rodzinną, makijaż ulega metamorfozie na bardziej... wyraźny. Paznokcie pomalowane muszą być i już - to moja słabość. Co jednak na co dzień daje mi poczucie, że jestem kobietą, która lubi dobrze się czuć we własnym ciele? Zapraszam na dzisiejszy post...


Czytaj dalej...

Ruszaj się, sexi mamuśko!

Jakiś czas temu zostałam zaproszona przez znajomą na spotkanie dla kobiet, które organizowano w mojej okolicy. Jeśli zaglądacie tu w miarę regularnie, to już mniej więcej wiecie na czym polegają "zloty" Rozwijalni Kobiet :) O poprzednich pisałam TUTAJ i TUTAJ. Do tej pory frekwencja była dość spora, ale tym razem, głównie z racji weekendu majowego, było nas zdecydowanie mniej. I wiecie co? Zdradzę Wam sekret, ale ciii! Nic nie mówcie organizatorkom :) Takie kameralne grono podobało mi się dużo, dużo bardziej! Mogłyśmy się lepiej poznać i porozmawiać, zwłaszcza że rozsadzono nas tak, byśmy nie siedziały obok koleżanki, z którą przyszłyśmy! Poczułąm się trochę jak w szkole, ale odniosło to naprawdę dobre efekty :) Zaraz Wam pokrótce opowiem co tym razem przygotowały dla nas dwie szalone dziewczyny, które prowadzą Rozwijalnię! A oto i one:

Czytaj dalej...

... oraz jak dogadać się z mężczyzną?

Jakiś czas temu zostałam zaproszona na warsztaty Rozwijalni Kobiet ( KLIK ). Opisałam Wam to spotkanie oczywiście na blogu (TUTAJ). Ogromnym zainteresowaniem cieszyły się także kolejne warsztaty, które miały miejsce niedawno, pod koniec marca. Tematy prelekcji były rzecz jasna inne niż poprzednio, ale chętnych słuchaczek nie brakowało. Co tym razem przygotowały dla nas organizatorki? Czytajcie dalej :)

Czytaj dalej...

Drogie mamy, my nic nie musimy!

Te z Was, które śledzą me losy na FB doskonale wiedzą, że plaga chorobowa znowu zaatakowała nasze domostwo. Po tym jak na przełomie roku córka walczyła z ospą, a na początku ferii z katarem, (ja wówczas zmagałam się z zatokami), tym razem dopadła nas jakaś zmutowana odmiana grypy. U młodej początkowo była lekka temperatura, chrypa i ból gardła, ale z czasem doszedł też ból ucha. Efekt: kolejny tydzień siedzenia w domu.
Co gorsza, dopadło i matkę... Znowu. Niestety od czasu porodu moja odporność jest na poziomie podłogi i łapie wszystko co przyniesie moja uczennica :( Skończyło się na tym, że pomimo dnia spędzonego w łóżku i serwowania sobie różnych witamin oraz rozgrzewających specyfików przeciwko grypie, wylądowałam u lekarza. Miałam zawroty głowy i było mi słabo. W nocy spałam w polarowym poranniku i nie rozgrzała mnie nawet gorąca herbata. Wyrok mógł być tylko jeden: antybiotyk. Do tego kolejny dzień leżenia plackiem.. masakra!
Czytaj dalej...

Myślisz, że jesteś wyrodną matką? MYLISZ SIĘ!

Często czytam na różnych blogach o tym, że matki mają wyrzuty sumienia, gdyż uważają, iż za mało czasu poświęciły dziecku, uniosły niepotrzebnie głos, albo wypowiedziały jakże znane słowa: "za chwilę"!
Są mamy, które myślą, że za rzadko chwalą dzieci, przytulają i mówią "kocham".
Są i takie, które wyjdą w końcu z domu "na miasto" z mężem na randkę lub przyjaciółką na pogaduchy, a potem przez kilka tygodni żyją ze świadomością, że przecież mogły poświęcić ten czas dziecku!

Czytam też teksty, w których matki wyrażają swoje myśli o byciu "zdrową egoistką". Te wpisy wolę o wiele bardziej. Dlaczego? Bo trochę tego tak zwanego "zdrowego egoizmu" jest nam potrzebne! Po to, by mieć więcej energii i cierpliwości dla naszych pociech i mężów. Bo co oni będą mieli z takiej matki, która jest wiecznie zmęczona, sfrustrowana i odbija sobie to wszystko na rodzinie? Oczywiście nie w sposób perfidny! Ona po prostu odreagowuje stres i zmęczenie, nieprzespane noce i wieczny bałagan zaglądający do najmniejszych zakamarków domostwa.

Czytaj dalej...
Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka