Jestem kobietą i pamiętam o tym!

Kiedyś stworzyłam post o byciu zdrową egoistką. Bo wiadomo nie od dziś, że szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko. A i związek przy okazji też. Tak więc podarowanie sobie kilku samotnych chwil, podziała dobrze nie tylko na naszą psychikę, ale również na resztę domowników. Każdy woli widzieć uśmiechniętą i wypoczętą (w miarę możliwości rzecz jasna) mamę i żonę, niż zrzędę chodzącą z piorunami w oczach i wyciągniętym dresie :) Z moim nastawieniem bywa różnie. Do optymistów raczej nie należę. Ale... pamiętam doskonale o tym, że jestem nie tylko matką! Jestem kobietą przede wszystkim . Ty też, kochana mamo, droga czytelniczko nigdy o tym nie zapominaj!


Jakiś czas temu na profilu społecznościowym dołączyłam do wyzwania zorganizowanego przez Karolinę z bloga Ja-matka "30 dni bez dresu". Nie było to dla mnie trudne stąd chętnie wzięłam w tym przedsięwzięciu udział.
Jestem kurą domową albo ładniej mówiąc: "house managerem" :) Zwał jak zwał. Nie wychodzę z domu do pracy, a co za tym idzie mogłabym z powodzeniem nie myśleć o tym jak na co dzień wyglądam. Wiele mam niestety wychodzi z takiego założenia i to jest błąd. Wielbłąd!

Nie chodzę po mieszkaniu w szpilkach, ale...
  • codziennie robię makijaż. Zwyczajnie dzięki temu czuję się lepiej. Nie robię tego dla męża, jemu nie straszne widzieć mnie bez make-upu. Robię to wyłącznie dla siebie. Dzięki temu wiem, że jestem kobietą i nie wstydzę się wyjść choćby do sklepu. Zdaję sobie bowiem sprawę jak wyglądam z makijażem i bez niego. Zresztą sami zobaczycie na zdjęciu poniżej. Na co dzień wystarcza mi delikatne podkreślenie oka, ale gdy gdzieś wychodzimy lubię zrobić wyraźniejszy makijaż. Wtedy idą w ruch moje ulubione cienie i błyszczyk do ust. Perfumy - tak niewiele, a jednak! Kilka sekund i przyjemny zapach otoczy Cię swoją mgiełką wprawiając w dobry nastrój. Nie używaj ich tylko kiedy wychodzisz z domu!
  • zawsze mam pomalowane pazury - tak, i w dodatku robię to samodzielnie w domu. Żadne hybrydy utrzymujące się kilka tygodni. Zwyczajny lakier do paznokci, który zmieniam co tydzień, bo szybko nudzi mi się kolor :) Mam to szczęście, że mimo wykonywania wszelkich prac domowych (służby i krasnali póki co nie posiadam) lakier utrzymuje się długo na moich twardych paznokciach. Oczywiście pomocne są tu ulubione marki, na które wiem, że mogę liczyć, gdyż ich lakiery wyróżniają się nie tylko ładnym kolorem, ale też trwałością! Powiesz, że nie masz czasu. OK, rozumiem. Też mam obowiązki domowe. Maluję paznokcie kiedy wiem, że chcę usiąść do książki lub przejrzeć inne blogi. Wtedy lakier na pazurach sobie spokojnie schnie :)

 

  • włosy - do fryzjera nie biegam kilka razy w miesiącu, ale podcinam końcówki dość regularnie. Poza tym nie musisz mieć fryzury prosto z balu karnawałowego by dobrze wyglądać. Najważniejsze to myć je często, by nie zwisały nad czołem tłuste strąki. Trzeba też dbać o ich kondycję. Moje włosy są rozjaśniane i bardzo suche. Nałożenie maseczki zajmuje dosłownie chwilę. W tym czasie sprzątam łazienkę, a po skończeniu pracy spłukuję włosy. Doskonały przykład na zajęcie typu 2w1 i udowodnienie tezy, że na to każda mama może znaleźć czas :)

 fotka sprzed dwóch lat-zaszalałam u fryzjera i było krótkie cięcie :)

  • ubranie - wiadomo, że nie biegam po domu w sukience i szpilkach. Jednak nie oznacza to, że skoro jestem mamą, to powinnam mieć na sobie rozciągnięty dres pachnący wczorajszym obiadem albo ulanym mlekiem (w przypadku posiadania małych dzieci). Nie musi to być też markowy ciuch wprost z modnego sklepu. W końcu w domu ważna jest wygoda i funkcjonalność. Ja jestem fanką wyprzedaży i tzw. ciucholandów. Można wyglądać elegancko i tanio jednocześnie! Dres też może być elegancki. Są świetne dresowe sukienki, które w połączeniu z legginsami wyglądają elegancko, pozostając jednocześnie komfortowe w noszeniu. Bielizna nocna: O zgrozo jeśli Ty, droga mamo, zakładasz do snu trykotową pidżamę pod samą szyję! Nie zapominaj, że nocny strój też może być jednocześnie seksowny i wygodny!

zdjęcia "okazjonalne" - Matka się wyszykowała na wyjście :)




 moje ostatnie łupy wyprzedażowe ze sklepu Carry - dacie wiarę, że każdy ciuch był po "dychę"?



  • nastawienie i motywacja - od tego należałoby zacząć. Mnie nie było trudno dołączyć do wyzwania Karoliny choć wiem, że dla wielu dziewczyn był to prawdziwy kopniak. Dzięki temu pilnują się, by zrobić rano choć szybki makijaż i pożegnać się z rozwleczoną bluzą. Nawet jeśli była tą ulubioną! Wiadomo, że "w kupie raźniej". Dlatego dziewczyny biorące udział w akcji czują wsparcie ze strony innych kobiet. Co jednak gdy wyzwanie się skończy? Mam cichą nadzieję, że wszystkie kobietki na tyle dobrze poczuły się same ze sobą w takim "lepszym" wydaniu, że pozostanie im w głowach na długo myśl: "jestem kobietą", a nie tylko mamą. 

  • biżuteria, okulary - jeśli jesteś "okularnicą" jak ja, pamiętaj o tym, by co kilka lat (chyba, że finansowo ogarniesz temat częściej) zmienić oprawki. Okulary i paznokcie to moja słabość. O moje szkiełka dbam z wręcz obsesyjna starannością, co potwierdzi moja rodzina :) Czasem muszę zmienić szkła ze względu na zmianę wady i wtedy... kuszą mnie te wszystkie cudne oprawki. Jeśli poprzednie noszę już od kilku lat, mam mniejsze wyrzuty sumienia przy kupnie nowych. Wszak najważniejszą zasadą jaką należy się kierować jest fakt, iż okulary mają ZDOBIĆ, dodawać urody, nie zaś ją odbierać, czy zagłuszać! Biżuteria. Uwielbiam ją, przyznaję. Nikt Ci nie każe, droga mamo, chodzić obwieszona jak choinka, ale wierz mi, że ozdobne, kolorowe kolczyki często poprawiają nastrój. I nie zdziw się słysząc od męża/dziecka: "mamuś, jak Ty pięknie i wesoło wyglądasz". Przyznaj, że takie słowa dodałyby Ci skrzydeł i rozjaśniły najbardziej pochmurny dzień :)


moje oprawki z ostatnich 12 lat :) w tym jedne w wersji "na słońce"!

Matka na co dzień!

Drogie mamy! Niechaj hasło" "Jestem kobietą" dźwięczy w Waszych głowach już zawsze. Nie zapominajcie o sobie! Nie zatracajcie się w domowych obowiązkach, bo to jak wyglądacie wpływa na Wasze samopoczucie. Dbajmy o siebie nie dla męża (choć on też się zdecydowanie ucieszy), ale głównie dla Was samych. Zobaczycie jaki efekt zrobi skromny makijaż i zmiana dresu na luźniejsze dżinsy, legginsy czy fajną tunikę. Nawet dziecko zauważy tę zmianę i obdarzy Was miłym słowem :) Trzymam za Was kciuki! Na koniec przeczytajcie z uwagą tekst - fragment pochodzący z książki autorstwa Aleksandry Tyl "Karmelowa jesień":


P.S. Wybaczcie jakość zdjęć. Większość zrobiona została "komórką" niekoniecznie z myślą o tym wpisie :)

97 komentarzy :

  1. Wow ta zwykła matka to całkiem niezwykła babka :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam niezwykła, po prostu lubię pewne rzeczy i trzymam się tego :)

      Usuń
  2. Ja mam słabość właśnie do okularów, gdyby oprawki nie były tak drogie, co miesiąc kupowałabym nowe:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ podoba mi się ten post :) mega motywujący! Żałuję że nie trafiłam tutaj wcześniej i nie słyszałam o akcji "30 dni bez dresu" chętnie wzięła bym udzial :)
    Kochana obserwuję Twojego bloga i będę zaglądać częściej :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że Ci się podoba i ...rozgość się :)
      Co do wyzwania-nie musisz dołączać, by pamiętać o sobie!!!!!

      Usuń
  4. Bardzo mi miło, że i moje kolczyki przyczyniają się do Twojego dobrego nastroju :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie rozjaśniają moją twarz, nawet jeśli ja sama się nie uśmiecham :)

      Usuń
  5. Ja parę razy w tygodniu robię sobie mini spa kiedy dziecko pójdzie spać. Z tym malowaniem to u mnie gorzej. Ostatnio jakoś nie miałam do tego chęci i ochoty - chyba, że gdzieś wychodziłam na spotkanie. Chyba muszę się zmobilizować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O maseczkach na twarz pamiętam najmniej, ale staram się :) Makijaż wiadomo, że na co dzień nie robię na full, ale choćby kreska pod okiem i tusz musi być!

      Usuń
  6. Bardzo dobrze, że pamiętasz o sobie! Ja to taki trochę leniuch, niby zadbana, ale rano malować mi się nie chce ;) paznokcie obowiązkowo! Z racji ciąży legginsy to ostatnio moj sztandarowy ubiór i chętnie bym się wystroiła, serio. Od razu inaczej się człowiek czuje. Idę się pomalować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i to lepsze samopoczucie najbardziej chodzi :)

      Usuń
  7. Ja matką nie jestem, ale mimo wszystko nie pasuję do wizji kobiety. Wcale się nie maluję, bo źle się czuję w makijażu. Kiedyś malowałam rzęsy, ale teraz ich nie mam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli źle się czujesz w makijażu to inna sytuacja, ale można na inne sposoby o siebie dbać, by dobrze się czuć sama ze sobą :)

      Usuń
  8. Amen siostro :) Co prawda nie robię makijażu codziennie, ale paznokcie i włosy muszą być zadbane. A kosmetyki wręcz kocham i powinnam mieć jakiś szlaban na ich kupowanie, albo zwyczajnie powinnam mieć większą łazienkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to powiększ łazienkę, zdecydowanie ta opcja jest lepsza :)

      Usuń
  9. Z oprawkami mam podobnie. Raz na jakiś czas (czyt. jak wada mi pójdzie) zmieniam zupełnie styl oprawek, co zupełnie zmienia buzię. Żałuję, że nie potrafię zadbać o paznokcie, a jak już mi się zdarzy, to dosłownie po 5 minutach, mam je obdarte.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zmieniam jak dzieje się coś z oczami lub tak jak teraz, mam wyjątkowo zarysowane szkło :(

      Usuń
  10. Zazdroszczę paznokci, ja ma m taka płytkę, że lakiery wytrzymują jedne wieczór. Zainwestowałam w zestaw do hybryd ale jakoś nie wychodzi mi ciągle malowanie paznokci.... Czas się za to wziął. Ładny, zadbany wygląd dodaje pewności siebie. U mnie też minimum makijażu musi być chyba że mam dzień bez makijażu dla urody zresztą. Skóra musi odpocząć czasem ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paznokcie mam mocne, to fakt! Mam to swoje plusy i minusy :)
      Tak, zadbany wygląd dodaje pewności siebie i poprawia humor :)

      Usuń
  11. BRAVO!!!
    I ta trzymaj :)
    Ja rowniez codziennie oko, wlos oraz oczywiscie pazury i co wazne, a czesto zapominane STOPY!!! Nie ma dla mnie nic gorszego jak nie "zrobione " stopy :O i co czesto niestety widze u nas w sklepie- bielizna wolajaca o pomste do nieba! Z wierzchu piekna kobitka, ubranie, ze kasa az razi po oczacha a potem czesto sprany biustonosz, czy wlasnie krogulce zamiast stop- okropnosc i obrzydlistwo!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojeju! Takie niezadbane stopy widoczne latem w sandałkach to faktycznie okropne! A bielizna? Pracując w sklepie masz styczność z kobietami, które przymierzają ciuchy i faktycznie bywa tak, że na wierzchu strój a pod spodem g...j :)

      Usuń
  12. a ja jestem przeciwniczką codziennych makijaży i jak nie muszę nigdzie wychodzić to się nie maluję. Pozwalam mojej skórze odpocząć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nałożenie tuszu na rzęsy w niczym mi nie zaszkodzi, a zdecydowanie lepiej się wtedy czuję, ale każdy robi jak lubi, ważne by dobrze się z tym czuć :)

      Usuń
  13. Powiem szczerze, że makijaż w domu mi przeszkadza. Powaga, od zawsze wchodzę z pracy do mieszkania, rozbieram się i zmywam twarz. Paznokcie najbardziej lubię krótkie. Kiedyś malowałam, sztuczne robiłam, a teraz najlepiej mi w naturalnych. Najbardziej nie mogę patrzeć na odpryski na lakierze, a wiele kobiet tak właśnie chodzi, więc wolę nie malować i się nie denerwować ;)Ubiór- kurde dresik na porządku dziennym ( w domu), ale ja lubię wygodę. Kolczyki też bardzo lubię, rózne, kolorowe, biżuteria ( w domu też ją ściągam). Włosy- niezależnie czy siedzę w domu, czy wychodzę- myję codziennie. Postu jednak nie krytykuję, bardzo mi się podoba :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dresik wygodny, jasna sprawa, ważne by nie wyglądał na totalnie znoszony :)
      Wychodząc na kilka godzin z domu nakładasz makijaż i jeśli po powrocie czujesz, że jego zmycie cię odpręży to ja totalnie to rozumiem :)
      Paznokcie mam zawsze pomalowane bez względu na to czy są krótkie czy długie (rosną mi szybko), bo długo mi się na nich lakier trzyma :)

      Usuń
    2. A i zapomniałam dodać, że polubiłam w końcu sukienki :D Dres w sumie zmieniony na spodnie trekkingowe ( była promocja w Biedronie :))

      Usuń
    3. I super :) Ja latem częściej chodzę w spódniczkach! To też dla mnie nowość :)

      Usuń
  14. Zgrabna z Ciebie kobieta :) Pozazdrościć :) Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, staram się trzymać :) Choć miłość do słodyczy jest u mnie ogromna!

      Usuń
  15. Świetnie! Tak trzymaj niezwykła mamo!:):)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tak na Ciebie patrzę i się uśmiecham. Fajnie, że Ci się tak chce. Ja chciałabym jednak, w dresach i adidaskach i z kremem na twarzy i luźnym kucyku. To mój jednak styl. Pazury idealne od jakiegoś roku. make up od miesiąca, ale mi się już nie chce. Ewelina, wiesz która.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dres, ale nie wygląda jak dres :) Luźny kucyk to podstawa, a do ozdoby wielkie kolczyki :) Tak lubię!
      Ewelina....chyba wiem, aczkolwiek ostatnio sporo osób poznałam i mam zaniki pamięci :)

      Usuń
  17. Ja jednak na razie, nie mam co rezygnować z dresu lub luźnych bluzek. Moja córka zawsze po jedzeniu się do mnie przytula także, szkoda mi tych lepszych ubrań. Paznokcie czasem pomaluje, bo na drugi dzień mam już wzorki a codzień nie chce malować, bo moja płytka potrzebuje oddechu. Niestety takie kiepskie mam. Jak ide do CH to staram sie kupić cos taniego, ale też poszaleć :) Makijaż tylko do wyjscia, choc czasem maluje w domu usta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Luźne bluzki też wolę, bo nie lubię jak mnie coś uciska albo nie daj Boże odsłania brzuch :) Jak pomalujesz choć usta, nawet taką ochronną, ale delikatnie różową pomadka to na pewno czujesz się lepiej :)

      Usuń
  18. Ja też jestem z dziećmi i staram się zrobić chociaż minimum z sobą żeby lepiej się poczuć :) (chociaż czasem motywacji brak.. ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Motywacją powinno być to, ze dzięki temu lepiej się czujesz :)

      Usuń
  19. no proszę jakie fajne łupy na wyprzedaży:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Czasem nawet ja coś trafię na swój rozmiar :)

      Usuń
  20. Mamą nie jestem także wypowiadać się nie będę. Bardzo lubię te perfumy ze zdjęcia, pięknie pachną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trzeba być mamą, choć przyznaję, że przeważnie matki o sobie zapominają :)

      Usuń
  21. Zwykła Matko- ale z Ciebie laska! Serio, bez lukru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że trochę przesadziłaś, ale bardzo mi miło :) :*

      Usuń
  22. ja to mam dobrze.. nie maluję paznokci wcale. oczy kiedyś raz na jakiś czas miałem podmalowane ale to po ostrych treningach:P tak to naturalnie sobie śmigam:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I masz święty spokój! To jedna z tych rzeczy, których kobiety mogą zazdrościć facetom :)

      Usuń
  23. Każda zwykła matka powinna być taką niezwykłą :) Ja się co prawda maluję bardzo rzadko, ale pazury mam zrobione (własnoręcznie) zawsze - tak mi jakoś z tym lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można się poczuć bardzo elegancko prawda? A to niby tylko paznokcie :) Jednak czasem właśnie taka drobnostka wystarczy!

      Usuń
  24. Ja niestety praktycznie codziennie wychodzę z domu. W weekend to różnie, ale często w ruch idą spodnie dresowe, bo są po prostu wygodnie. Zawsze staram się lekko podmalować, w sumie to prawie nigdy nie maluję się mocno. Jeśli chodzi o włosy, niestety muszę robić odrosty i chodzę w tym celu do fryzjera co ok. 6 tygodni. Paznokcie mam okropne, bo rozdwajają się i noszę bardzo krótko spiłowane, poza tym jeśli wystają za palec, bardzo mi przeszkadzają. Maluję je bezbarwną odżywką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lekki makijaż wystarczy! Ja też na co dzień używam tylko kredki i tuszu, z natury jestem bardzo blada, więc zero makijażu nie wchodzi w grę :) Masz świadomość, że paznokcie potrzebują czegoś, a malowanie ich odżywką tez dodaje im uroku, najważniejsze, że wyglądają porządnie, a czasem się też błyszczą :)

      Usuń
    2. Proponuję pić pokrzywę przez 3 miesiące i tabletki z drożdżami poprawi Ci się tan pazurków o jakieś 60 %

      Usuń
  25. Trzeba pamiętać o sobie, dopieszczać się od tej kobiecej strony, nadać barw i lekkości naszemu życiu, czyli zdrowy egoizm jak najbardziej pożądany. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Również używam tuszu od Miss Sporty i bardzo zachwalam. :)

    Obserwuję i zapraszam do siebie. Zamieściłam pierwszą recenzję. :)
    http://kosmetykowkraina.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam innych,ale wciąż wracam właśnie do tego tuszu :)

      Usuń
  27. idealna kobieta = super matka i zajebista laska ;)

    Przepraszam że przeklinam ale tak jest ;) Pisze co myślę :)

    Super wyglądasz :) ! :*

    OdpowiedzUsuń
  28. Faktem jest, że mamy często zapominają o sobie. Ja mamą jeszcze nie jestem (ale intensywnie nad tym pracuję ;)), jednak to dres jest dla mnie najwygodniejszym ubraniem po domu. Nie jakiś stary i powyciągany, a ładnie leżący, czarny. No i makijażu też nie robię gdy nie planuję się z domu ruszać, a nawet czasem jak planuję. Ale generalnie trzeba czasem myśleć o sobie i swoich potrzebach bo, jak to pięknie ujęłaś na początku wpisu, szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bez makijażu jestem za bardzo wypłowiała :) A dres, czarny, fajnie dopasowany czasem lepiej wygląda nawet niż jeansy :)

      Usuń
  29. Słyszałam o tym postanowieniu i uważam, że to świetna sprawa. Zobaczmy jak to będzie po porodzie, kiedy dojdzie faktycznie dużo nowych obowiązków, ale już teraz w ciąży zaczęłam o siebie bardziej dbać. Nie chodzę do pracy od kilku miesięcy i właściwie siedzę głównie w domu, ale czuję się lepiej sama ze sobą gdy mam umyte włosy, pomalowane paznokcie i jestem "normalnie" ubrana. Makijażu ostatnio nie lubię sobie robić, jakoś się o dziwo ładniej czuję bez, więc z niego korzystam tylko na specjalne okazje ;) Zobaczymy jak to będzie potem, możliwe że faktycznie takie "30 dni bez dresu" okaże się dla mnie wyzwaniem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od Twojego nastawienia! Jak od początku będziesz pilnować, by pamiętać o sobie to ten nawyk zostanie :)

      Usuń
  30. Ach i super, że jesteś z tych, które w natłoku codziennych spraw, nie zapominają o sobie :) To na pewno ma dobry wpływ i na ciebie i na resztę domowników, tak jak to sama powiedziałaś :) podziwiam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co podziwiać, ja to robię dla siebie :) Zwykły egoizm, który wpływa dobrze tez na innych!

      Usuń
  31. Poranny makijaż, czy dżinsy, albo wygodna sukienka. Pomalowane pazurki, czy wyczesana fryzurka - niby takie drobne rzeczy, a jak bardzo potrafią poprawić humor :)
    Okulary mam do noszenia na co dzień i takie do auta/na słońce. Z kolorowymi pazurami mam kłopot - ostatnio strasznie zaczęły mi się łamać. Włosy - zmieniłam kolor! :) I jestem ciekawa, jakbyś wyglądała w ciemniejszym kolorze :)
    Co do biżuterii - uwielbiam świecidełka - jestem jak sroka :) Niestety jestem też uczulona nawet na srebro. Mogę tylko nosić złoto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sroka wita srokę :) Ja zawsze mam na sobie łańcuszek i prawie zawsze kolczyki :) Miałam raz prawie brązowe włosy i zdecydowanie się w nich nie czułam :) Masz rację, niby drobne rzeczy, ale jak uprzyjemniają życie!

      Usuń
  32. Wow! Jaka kolekcja okularów! Mega.:D

    OdpowiedzUsuń
  33. Ależ Ty masz dużo tego wszystkiego - i okularów, i lakierów do paznokci, i innych cudowności ! :) Też jestem zdania, że dbać trzeba o siebie bez względu na okoliczności - a bycie mamą wcale nie musi kolidować z zadbanym wyglądem i pielęgnacją własnej urody :) Zwłaszcza że wygląd bardzo często przekłada się też na nasze dobre samopoczucie - więc warto starać się nawet nie dla innych, ale dla samej siebie :) No i pięknie wyglądasz !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak przez lata się nazbierało, ale myślę, że ilością biżuterii Ciebie nie przebiję :) Dlatego staram się dbać o siebie, bo lepiej się wtedy czuję :)

      Usuń
  34. Ładna kolekcja oprawek ;) Ja używam okulary tylko jak z domu wychodzę ;) I mam dopiero drugie oprawki kupione chyba po 7 latach, ale gdybym mogła to z chęcią dokupiłabym sobie kilka różnych kolorów.
    Zmotywowałaś mnie do robienia makijażu i mam nadzieję, że dzisiaj wystarczy mi sił na pazury ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okulary muszę nosić, aa skoro tak to staram się zmieniać oprawki raz na kilka lat :)

      Usuń
  35. No kochana jesteś wzorem dla wielu kobiek jak powinno się o siebie dbać.
    Nie trzeba żadnych spa aby móc wyglądać i czuć się pięknie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam wzorem, po prostu chciałam pokazać to co napisałaś! Nie trzeba dużo kasy, odwiedzin u kosmetyczki, czy w spa by dobrze się ze sobą czuć :)

      Usuń
  36. ŚWIETNY post i jestem pewna, że na niejedną kobietę wpłynie bardzo pozytywnie. To bardzo ważne, żeby przy okazji macierzyństwa nie zapominać, że oprócz tego, że jest się mamą... jest się także kobietą - o nieumniejszonej, a wręcz podwyższonej wartości niż przed :) I jak moja poprzedniczka napiszę: jesteś wzorem. Dla mnie wzorem bycia kobietą - matką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłoby miło gdyby choć kilka dziewczyn przekonało się, że nie trzeba wiele robić, by dobrze się ze sobą poczuć :) Wzorem na pewno nie jestem, daleko mi do tego, ale dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
  37. Tak czytam wpis i wygląda na to, że ostatnio zapomniałam o tym, jak to jest być kobietą. Wyglądam jak katastrofa, w ogóle o siebie nie dbam, ale muszę to zmienić, bo nie mogę na siebie patrzeć. Ty za to kwitniesz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rób tak, żebyś Ty była zadowolona i dobrze się ze sobą czuła! Oj tam zaraz kwitnę...., ale dziękuję <3

      Usuń
  38. Masz piękne, dłuuugie rzęski ! Zazdroszczę ! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zasługa serum Lash volution!!!!! Polecam, naprawdę działa choć w to nie wierzyłam,a teraz mi haczą o szkiełka od okularów :)

      Usuń
  39. ja też mimo, że brak czasem siły to staram się dbać o siebie. Lubię mieć pomalowane paznokcie (zawsze mam pomalowane), o makijażu czasem zapominam, ale staram się robić sobie małe spa ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małe spa to fajna sprawa, to akurat ostatnio trochę zaniedbałam :(

      Usuń
  40. Świetny post, mama to przede wszystkim kobieta, która powinna o tym zawsze pamiętać !!! nie wyobrażam sobie dnia bez delikatnego makijażu ;-) Dresy tylko w domu !!! bo przy małym dziecku inaczej nie da rady ;-)

    http://moja-prowincja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Dres faktycznie najwygodniejszy, ale ostatnio przeniosłam się na luźne dżinsy i całkiem mi tak dobrze :)

      Usuń
  41. Całkowite przeciwieństwo mnie :D ja nie maluję się w ogóle. No czasami odświętnie :) dresy kocham, a paznokcie już dawno nie widziały lakieru.

    Najważniejsze czuc się, ze sobą dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Najważniejsze dobrze się czuć w swojej skórze :)

      Usuń
  42. Jejku, podziwiam! Masz rację, oprócz tego, że jesteśmy Mamą i Panią Domu...powinnyśmy też być po prostu kobietami... Może kiedyś i mnie się uda ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki! Musisz pamiętać, że jesteś kobietą :)

      Usuń
  43. Fajna z Ciebie (nie)zwykła matka/ kobieta. :-)
    Ja widzę u siebie sporą różnice... Gdy Dusia była malutka, tkwiłam w nieudanym małżeństwie i nigdy jeszcze nie pracowałam trochę byłam takim kopciuchem w dresie... Teraz, aktualnie nie pracuje wprawdzie też ale większą wagę przywiązuje do swego codziennego wyglądu... Jeśli bluza to nie rozciągnięta, zbyt wiele kosmetyków nie mam ale sińce pod oczami zatuszować trzeba, nie chce mi się malować paznokci to chociaż ładnie spiłuje itd ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ważne, że robisz coś co daje Ci poczucie tego, że jesteś kobietą i dobrze się czujesz sama ze sobą :)

      Usuń
  44. Też mam bzika na punkcie okularów. Na szczęście dla naszego rodzinnego budżetu rok temu trafiłam na takie, które pokochałam wielką miłością i prędko ich nie porzucę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja obecne mam niecały rok i tez nie planuję zmieniać :) Ale średnio raz na trzy lata następuje zmiana!

      Usuń
  45. Bardzo trafne spostrzeżenia, też codziennie robię makijaż i nie chodzę po domu w brudnych dresach. Tylko zawsze mam problem z paznokciami :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam to z głowy bo paznokcie mam mocne, więc łatwiej mi je utrzymać :)

      Usuń
  46. Świetny wpis! Podpisuję się pod każdym punktem! Jesteś śliczną, zadbaną Kobietą Matką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam zaraz śliczną :) Staram się dbać o siebie, bo dziecko jest ważne, ale ja lubię czuć się dobrze sama ze sobą :)

      Usuń

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję! Zwłaszcza za te miłe i podbudowujące, ale za te krytyczne też, bo jak inaczej się czegoś nauczyć? :)

Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka