Wiosna to moja ukochana pora roku. Wcale nie lato, które (zwłaszcza u nas) często bywa kapryśne. Czas kiedy rozkwitają drzewa owocowe i zamieniają świat w kolorowe arcydzieło. Potem jest już tylko zielono, poza kwiatami w ogrodach. A w okolicy kwietnia drzewa mienią się wieloma barwami. Niestety zmiana pory roku (o ile możemy ten czas tak nazwać, bo przecież wskutek globalnego ocieplenia te różnice powoli zanikają!) to dla wielu ludzi niezbyt sympatycznie spędzane dni. Dlaczego? Zmiany pogody! Oto przyczyna wielu problemów psychofizycznych. Poznajcie zatem 5 sposobów na przesilenie wiosenne!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zadbana mama. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zadbana mama. Pokaż wszystkie posty
Co na bóle kręgosłupa, czyli właściwości siarki organicznej
Od jakiegoś czasu dokuczają mi bóle kręgosłupa. Badania oczywiście wykazują, że jestem okazem zdrowia, a ja spać po nocach nie mogłam. Kiedyś pomagała mi aktywność fizyczna. Godzina jazdy na rolkach i od razu czułam się jak nowo narodzona. Niestety, mimo, że sport to zdrowie, przestał przynosić zamierzone efekty. Całkiem niedawno dowiedziałam się o "cudownych" właściwościach siarki organicznej. Co to ma wspólnego z moimi problemami? Czy siarka pomoże na bóle kręgosłupa?
![]() |
| zdjęcie: polki.pl |
Aderma do suchej skóry-czy na pewno?
Nie mam "fioła" na punkcie kosmetyków. Lubię nowości, ale czasem wiele informacji mnie omija, bo ich po prostu nie śledzę. Nie czytam składu na etykietkach, nie jestem "eko". Być może wyjdzie mi to bokiem, ale trudno. Szkoda mi czasu na takie rzeczy. Tyle się pisze o suchej skórze, o kosmetykach do nich. Jedne są rzecz jasna lepsze, inne gorsze. Jedne tak drogie, że głowa mała, inne w całkiem przystępnej cenie... takiej dla zwykłej matki, jak ja :) Markę, o której dziś trochę Wam wspomnę poznałam na spotkaniu, które organizowałam w kwietniu z Agą (Instrukcję Poproszę). O Blogodamach pisałam TUTAJ i TUTAJ. Wtedy też otrzymałam kilka kosmetyków, które miałam okazje wypróbować po raz pierwszy.
| Aderma do suchej skóry |
Druga młodość i moje domowe spa
Tytuł dzisiejszego wpisu (szczególnie jego pierwsza połowa) jest nieco przesadzony, gdyż wciąż jestem młoda. Jednakże czasem naprawdę mam wrażenie, że przez pewne problemy hormonalne, których doświadczam, zbyt dużą ilość pochłanianej czekolady, czy ogólnie niewłaściwą dietę, moja skóra przechodzi drugą młodość z wszelkimi negatywnymi objawami. Dlatego szukam sposobu, by sobie z tym jakoś poradzić. Nie jestem typem kobiety biegającej co miesiąc do fryzjera. Kosmetyczkę odwiedziłam chyba dosłownie kilka razy w życiu. Niestety panie pracujące w tym zawodzie na mnie akurat nie zarobią :) Jak więc ogarniam sytuację dotyczącą mojej skóry, włosów i paznokci?
Codzienne nawyki
Tyle się mówi o rytuałach w życiu dziecka od pierwszych dni jego życia. Sama bardzo pilnowałam porządku dnia, zwłaszcza zaś wieczornych zajęć. Wyciszanie, kąpiel, mleko i spać - zawsze o tej samej porze. Mimo sporadycznych oporów ze strony rodziny, gdy w domu np. impreza trwała w najlepsze :) Mieliśmy z córką swoje przyzwyczajenia i tak zostało właściwie do dziś. Może dzięki temu nie wiem co to dziecko idące spać około 22-ej? Może dzięki temu młoda sama czuje, że gdy zbliża się jej godzina snu to zaczyna dopadać ją zmęczenie? Myślę, że takie rytuały w życiu dziecka, pielęgnowane konsekwentnie bez względu na wszystko, procentują w przyszłości. Jak to wygląda w naszym przypadku? Czy matki też mogą/powinny mieć swoje codzienne nawyki, schematy? Ja mam. Zawsze staram się na nie znaleźć choćby chwilę...
Koperek na poprawę humoru
Był poniedziałek. Zwykła Matka jak zwykle od rana w pędzie, bo pisklaczek wcześniej do szkoły w ten dzień wyjeżdża. Jednak Matka wielozadaniową istotą jest, więc im więcej do zrobienia, tym lepiej mi to wychodzi. Ogarnięta łazienka, odkurzone podłogi, młoda wyekspediowana do placówki szkolnej, obiad wstawiony. Zupka kalafiorowa miała być, ale w domu koperku zabrakło. Początkowo plan był taki żeby zieleninę sobie odpuścić. Bo na dworze zimno, szaro i w ogóle. Przecież zupa bez koperku też jest zjadliwa. Jednak należę do tych, które czasem nie potrafią odpuścić...
Piękna na jesień, czyli jakich kosmetyków ostatnio używam
Nie jestem specjalistką w sprawach kosmetyków. Skoro się na tym nie znam, to nie lubię o tym pisać. Jednak ostatnimi czasy uczestniczyłam w kilku spotkaniach blogerskich, a na nich wśród licznych upominków bardzo często znajdowały się kosmetyki właśnie. Nie lubię też zmieniać stosowanych i sprawdzonych przeze mnie kremów, czy szamponów... Ale skoro trochę się tego w domu nazbierało to uznałam, że warto spróbować. Po co wydawać pieniądze w sklepie jeśli w domu pełna torba różnych cudeniek leży?
Etykiety:
balsamy
,
Bielenda
,
dbajmy o siebie
,
jaki krem do rąk
,
kosmetyki
,
kremy
,
Oillan
,
piękna na jesień
,
szampony
,
Wax
,
zadbana mama
,
Ziaja
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)




przez
Blokotka