Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aktywnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aktywnie. Pokaż wszystkie posty

Jak dobrze biegać. Rady i porady Marcina Urbasia

Niniejszym ogłaszam, że koniec świata nastąpił dnia 1 lipca bieżącego roku. Przegapiliście? Cóż, nic w tym dziwnego. Skoro nadal stąpacie twardo po naszej Zielonej Planecie możecie odnosić wrażenie, że ktoś próbuje Was wprowadzić w maliny, wystrychnąć na dudka, ewentualnie zrobić w bambuko. Jednak wszyscy jesteście w błędzie. Świat jaki znamy przestał istnieć wraz z początkiem tegorocznego lata. W ten piękny słoneczny dzień (jak się później okazało jeden z nielicznych) Bestia opuściła swoją pieczarę i wyruszyła na łowy. Innymi słowy: Zwykły Tata zaczął biegać. A jak dobrze biegać? Doradzi nam Marcin Urbaś...

Biegać każdy może - Marcin Urbaś
Czytaj dalej...

Nauka pływania dla dzieci...

Może to, o czym dziś napiszę nie jest dla wielu z Was nowością. Patrząc na fakt ile dzieciaków z córki klasy potrafi pływać, mam wrażenie, że tylko nieliczni, wśród których jesteśmy my, nie korzystają regularnie z basenowych uroków. Prawda jest taka, iż nigdy nas do wody specjalnie nie ciągnęło. Ja pływam przeciętnie, mąż jeszcze gorzej. Kiedy byliśmy w wieku córki (czyli lata świetlne temu), zamknięte pływalnie stanowiły luksus i... rzadkość. Teraz większość szkół ma zajęcia na basenie w ramach (lub zamiast) wychowania fizycznego. Mnie na początku nauka pływania przerażała. Co mnie ostatecznie przekonało do zajęć w wodzie? Jak wybrać odpowiednie wyposażenie na basen skoro nie mamy w ów temacie doświadczenia? Zapraszam na wpis, w którym pokażemy nasz niezbędnik małego pływaka :)

http://www.oaza.kornik.pl/

Czytaj dalej...

Koperek na poprawę humoru

Był poniedziałek. Zwykła Matka jak zwykle od rana w pędzie, bo pisklaczek wcześniej do szkoły w ten dzień wyjeżdża. Jednak Matka wielozadaniową istotą jest, więc im więcej do zrobienia, tym lepiej mi to wychodzi. Ogarnięta łazienka, odkurzone podłogi, młoda wyekspediowana do placówki szkolnej, obiad wstawiony. Zupka kalafiorowa miała być, ale w domu koperku zabrakło. Początkowo plan był taki żeby zieleninę sobie odpuścić. Bo na dworze zimno, szaro i w ogóle. Przecież zupa bez koperku też jest zjadliwa. Jednak należę do tych, które czasem nie potrafią odpuścić...
Czytaj dalej...

Wymówki: koniec z nimi!

Nie robię noworocznych postanowień! Ten tekst powstał jakiś czas temu i od listopada leżał w zakładce o nazwie "robocze". Jednak parę sytuacji w moim życiu spowodowało, że ostatnio go odkurzyłam i nieco zmodyfikowałam.
Jesień/zima. Wszystko fajnie-pięknie, jeśli pogoda nam dopisuje. Jednak co zrobić kiedy nas wcale aura nie rozpieszcza? Czy to dostateczny powód, by o siebie nie dbać? Czy to wystarczająca wymówka? Czasem tak! Niestety... Dla osoby takiej jak ja, lubiącej aktywność na świeżym powietrzu, deszcz zalewający moje piękne okulary nie jest żadną przyjemnością! Wtedy rzeczywiście zostaję w domu i wybieram książkę zamiast spaceru. Jakie jeszcze możemy mieć wymówki? Odnośnie jakich sytuacji? Czytajcie dalej.


Czytaj dalej...

Planuję go zdradzić....

Jesteśmy nierozerwalni. On i ja. Nasze uczucie trwa już ładnych... 20lat :) Pewne znaki pojawiły się już wcześniej, ale tak na poważnie zaczęło się między nami układać, gdy byłam nastolatką. Po studiach mieliśmy małą przerwę, a kiedy urodziła się córka przeżywaliśmy pierwszy prawdziwy kryzys. Jednak było-minęło. Od kilku lat zatem nasza miłość znów jest w prawdziwym rozkwicie. Mimo to planuję go zdradzić...

Czytaj dalej...

Jak kilometr po kilometrze wpadłam w uzależnienie...

Pod koniec sierpnia planuję wraz z rodziną wyjazd na weekendowe spotkanie blogerek do Stronia Śląskiego. Piękna i wiele mówiąca nazwa Active blog bardzo pasuje zarówno do mnie jak i do całej naszej trzyosobowej familii. Założenie organizatorki jest proste: zrzeszenie kobiet-blogerek i wzajemne wsparcie. Jestem jak najbardziej "ZA" takim podejściem. Z resztą o rozwijaniu się oraz robieniu czegoś dla samej siebie pisałam Wam również w relacjach ze spotkań Rozwijalni Kobiet (KLIK). Dziś napiszę natomiast o czymś bardzo prostym w wykonaniu. O czymś, co pomaga mi w codziennym życiu, a nie wymaga ode mnie wielkich nakładów finansowych lub czasowych. Dziś chcę Was zmotywować do tego byście pomogły sobie i przy okazji innym.


Czytaj dalej...

Para buch, nogi w ruch, czyli majówki ciąg dalszy :)

Kilka dni temu na blogu zawitał pierwszy w tym sezonie post wycieczkowy. Kto nie widział, nie czytał niech nadrabia KLIK KLIK :) Dobrze wiecie jak lubimy wszelkiego rodzaju wyjazdy. Kolejny już niebawem - Zwykła Rodzinka zaszaleje, gdyż jedzie na Targi Książki do stolicy! Juhu! Póki co zajmijmy się jednak dziejami minionymi. Jak obiecałam, tak słowa dotrzymuję, więc dziś ciąg dalszy majówkowego weekendu. Zaczęłam "od końca" relacją z wycieczki przyrodniczej. Ale to trochę specjalnie było dla niecierpliwych... :) Uprzedzam: dziś będzie sporo zdjęć dla odmiany, za to mało mojej "paplaniny" :)

Czytaj dalej...

Nie dam się!!!

Postanowień noworocznych nie robię. Tych wielkopostnych też nie, ale podziwiam męża mojego, bo od lat już co roku odmawia sobie w czasie Wielkiego Postu wszelkich łakoci!
Jednakże postanowiłam wrócić do czegoś co kiedyś robiłam regularnie. BARDZO regularnie...
Mianowicie kijki, inaczej zwane fachowo nordic-walking.
Rok temu cały sezon zimowy "kijkowałam". Śnieg, nie śnieg. Mróz, czy słońce. Chodziłam z tymi kijami całą zimę, średnio dwa razy w tygodniu. Chodziłam wiosną i na początku lata. Potem... no nie przestałam całkiem, ale zdecydowanie rzadziej wychodziłam w trasę :( 
Czas to zmienić. Czas wrócić do tego co sprawiało mi radość!

Czytaj dalej...

Jednodniowy wypad nad jezioro

Weekend - lato - jezioro. Czego można chcieć więcej: Słońca? Ciszy?
Słońce wyjrzało zza chmur i zaświeciło nam minionej niedzieli dopiero popołudniu, ale to wystarczyło, by było "fajnie".
Dziś zaproponuję Wam opcję wypadu na jeden dzień nad piękne i czyste jezioro.
My spędziliśmy w ten sposób wczorajszy dzionek, gdyż rodzina ma w sąsiedztwie jeziora działkę, ale i bez posiadania takiego przybytku można się tam wybrać, by trochę czasu spędzić na łonie natury! Oto moja fotograficzna relacja z wypadu nad jezioro :)

Czytaj dalej...

Zwykła Matka dołącza do akcji - Podróże kształcą

Pisałam na blogu niejednokrotnie o naszych wycieczkach. Zarówno tych organizowanych przez przedszkole, jak i o naszych prywatnych. Sezon w pełni, więc pojawi się takich wpisów jeszcze kilka. 
Zostałam zaproszona prze autorkę bloga MALUSZKOWE INSPIRACJE do wzięcia udziału w akcji Podróże kształcą. Zgadzam się z tym hasłem w 100%, dlatego chętnie się zgodziłam!
Ponadto wiem jak ważne w podróżowaniu z dzieckiem jest tzw. "bycie przygotowanym". Każdy wyjazd planuję dużo wcześniej. Lubię wiedzieć jakie atrakcje są w okolicy, do której się wybieramy!
Zwracam też dużą uwagę na to jak obiekty noclegowe są przygotowane na obecność maluchów. 
Z tych kilku powodów chętnie podzielę się z Wami informacjami o miejscach, które odwiedziliśmy. 

Do tej pory były to :
Zanim zaczęłam pisać bloga byliśmy jeszcze w kilku miejscach, o których być może napiszę w niedalekiej przyszłości. W końcu są wakacje!
Świetna akcja, dzięki której w jednym miejscu ( KLIK ) zgromadzone zostaną informację, gdzie najlepiej wybrać się z dzieckiem zarówno na dłuższe wakacje, jak i na jednodniowe wycieczki! W jednym miejscu informacje o noclegach, cenach, atrakcjach. Czyż może być coś bardziej przydatnego podczas planowania wyjazdów?

http://www.maluszkoweinspiracje.pl/p/akcja.html
Czytaj dalej...

Rajdowy Dzień Taty

Kolejny weekend za nami. Czerwiec, czyli miesiąc który teoretycznie powinien być początkiem pięknego lata. Cóż...pogoda wie swoje. Matka natura rządzi własnymi prawami. Jednak nic nie stanie na przeszkodzie Śpiewającym Włóczykijom!!
Kto zgadnie o czym będzie dzisiejszy wpis?  :) Aktywny weekend po raz kolejny w naszej rodzinie :) Jutro Dzień Ojca toteż  z tej okazji nasze przedszkole, jak zwykle, stanęło na wysokości zadania i zorganizowano nam miłe niedzielne popołudnie!

Czytaj dalej...

Nasz wiosenny weekend

Uwielbiam wiosnę! Uwielbiam ten moment, gdy kwitną drzewa, a najbardziej lubię ich zapach. Nie ma nic piękniejszego niż spokojny wieczór wśród zapachu kwiatów rosnących na drzewkach. No  i ten świergot ptaków....Ach!
Jak już wielokrotnie wspominałam, jestem osobą, która lubi spędzać czas aktywnie. Tak było też w miniony weekend. Pogoda okazał się  po prostu bajeczna, więc siedzenie w domu nie wchodziło w rachubę :)
Ale po kolei...
Każdy wie jak piękna potrafi być ta pora roku, więc długie wywody w tym temacie są zbędne. Pokażę więc Wam jak wyglądał nasz rodzinny weekend w obiektywie aparatu ;)

Czytaj dalej...
Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka