Niniejszym
ogłaszam, że koniec świata nastąpił dnia 1 lipca bieżącego roku. Przegapiliście?
Cóż, nic w tym dziwnego. Skoro nadal stąpacie twardo po naszej Zielonej
Planecie możecie odnosić wrażenie, że ktoś próbuje Was wprowadzić w maliny,
wystrychnąć na dudka, ewentualnie zrobić w bambuko. Jednak wszyscy jesteście w
błędzie. Świat jaki znamy przestał istnieć wraz z początkiem tegorocznego lata.
W ten piękny słoneczny dzień (jak się później okazało jeden z nielicznych) Bestia
opuściła swoją pieczarę i wyruszyła na łowy. Innymi słowy: Zwykły Tata zaczął
biegać. A jak dobrze biegać? Doradzi nam Marcin Urbaś...
| Biegać każdy może - Marcin Urbaś |
przez
Blokotka