Do napisania tego postu zainspirowało mnie życie. Jak w większości moich wpisów zresztą. Jednak ostatecznie pchnęła mnie do klawiatury pewna grafika, którą zobaczyłam na instastory Darii z bloga Zaraz-wracam.pl. Każdy wie, że kobiety, nie tylko matki oczywiście, są wielozadaniowe. Mężczyźni z natury nie mają tak podzielnej uwagi jak my i proszę tu o nieobrażanie się na mnie za to stwierdzenie. Życie po prostu wiele razy mi ów tezę udowodniło :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obowiązki domowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obowiązki domowe. Pokaż wszystkie posty
Jak prać ręczniki,by pozostały miękkie
Macie na pewno tak jak ja, że widok dna kosza na pranie to niedoścignione marzenie. Nawet jeśli jakimś cudem zdarzy się, że ten upragniony obraz się pojawi, to trwa on krócej niż mrugnięcie okiem. Dlaczego? Przecież pytałaś wczoraj męża, dzieci, czy aby na pewno gdzieś nie ukrywa się ciuch, który należy wrzucić do prania. Przecież obeszłaś nawet sama dom, by to sprawdzić. Nie żebyś nie wierzyła swoim bliskim! Jednak zawsze, ale to ZAWSZE znajdzie się jakaś zguba, która znowu zakryje na kilka dni dno naszego kosza... Moją kolejną zmorą są ręczniki. Staram się prać je oddzielnie, nie łącząc z noszoną przez nas odzieżą. Jednak jak prać ręczniki, by pozostały miękkie? By nie służyły Ci jako peeling do ciała, który de facto także powinnaś sobie od czasu do czasu fundować?
![]() |
| Jak prać ręczniki,by pozostały miękkie |
Jak połączyć obowiązki z przyjemnościami?
Kiedy nie pracowałam zawodowo miałam więcej czasu dla siebie. Zwłaszcza odkąd córka poszła do przedszkola, a potem do szkoły. Kilka godzin dziennie to bardzo dużo, nawet jeśli w domu wciąż jest coś do zrobienia. Podziwiam wszystkie kobiety, które mają kilkoro dzieci i dodatkowo etat poza domem. Aczkolwiek tu nie ma właściwie co podziwiać. My, babki po prostu tak mamy, że bez względu na ilość obowiązków dajemy radę. Kwestia jak duże mamy wsparcie w partnerze, a ile musimy udźwignąć samodzielnie. Jak zatem znaleźć czas dla siebie? Jak połączyć obowiązki z przyjemnościami?
![]() |
| Jak połączyć obowiązki z przyjemnościami? |
Jak zorganizować sobie czas, czyli dzień Zwykłej Matki
Żadna z nas, mam na myśli głównie mamy, nie jest robotem. Wbrew wszelkim opiniom mamy prawo być zmęczone, a wręcz nawet zachorować. To drugie byle nie za często, bo świat się zawali :) Nie jesteśmy niezastąpione, choć nie ma w nas nic z robota. Mamy swoje uczucia i potrzebę odpoczynku. Ja osobiście, nie mam problemu z proszeniem o pomoc gdyż w domu raczej panuje wyraźny podział obowiązków. Zwłaszcza od kiedy pracuję. Czasem jednak doba jest zdecydowanie za krótka. Nie starcza godzin na wszystko co bym chciała zrobić, ale wtedy mam świadomość, że coś dzieje się kosztem czegoś innego. Jak zorganizować sobie czas, by nie paść wieczorem na przysłowiowy "ryj" równo z dzieckiem? Przedstawię Wam przykładowy dzień Zwykłej Matki, ...czyli jak każdej innej mamy:)
Jak zaoszczędzić czas na zakupach?
Ilu z Was biegiem, jak po ogień, wpada po pracy do sklepu, by na szybko kupić coś na obiad? Ilu z Was zapomniało wielu produktów, bo tempo robienia zakupów spowodowało, że pamięć zawiodła? Ilu z Was wraca bez połowy rzeczy z listy, bo dziecko rozkojarzyło w sklepie? Mnie się zdarzyło kilka różnych sytuacji, w których wróciłam bez tego co potrzebowałam. Zatem jak zaoszczędzić czas na zakupach i wrócić do domu z tym co potrzebne, nie tracąc ani energii ani humoru?
Masterchef Junior, czyli dziecko w kuchni
Dużo można poczytać na temat tego, jaki rodzaj domowych obowiązków możemy nałożyć na dziecko w zależności od jego wieku... Dlatego ja o tym pisać nie będę. Poza tym, każde dziecko jest inne. Rozwija się w różnym tempie, ma inny temperament. Jednego "ciągnie" do pomocy w kuchni, drugiego do biegania z odkurzaczem po domu, a jeszcze inny maluch najchętniej spędzałby cały dzień z dziadkiem/tatą w garażu przy majsterkowaniu. Ja mam córkę, która słabo przejawiała chęci do gotowania. Czy coś się zmieniło? Co może robić dziecko w kuchni?
Wielkie sprzątanie - to nie dla mnie!
Znacie ten motyw, że skoro wiosna idzie czas na porządki? Albo przed świętami musowo musisz wypucować wszystkie okna na glanc i wygonić "kotki" zza mebli? Przyznam szczerze, że sprzątam na bieżąco. Pewnie pomyślicie sobie: "no tak, siedzi w chałupie, dziecko jedno jedyne w szkole, to ma czas mamuśka!". Owszem. Wszystko to prawda. Prawdą jest też fakt, że nie lubię sprzątać, ALE uwielbiam mieć porządek :)
Godzina dla mamy???
Jest sobotnie przedpołudnie. Mąż z córką poszedł na zajęcia biblijne dla dzieci. Mamusia została sama na posterunku. Czy to godzina TYLKO DLA MNIE? Owszem, mogłaby takową być. Czy aby na pewno? Ile z Was, drogie mamy, mając godzinę, mniej lub więcej (OBY WIĘCEJ!), wykorzysta ją na własne przyjemności? Na kawę przy dobrej książce, nałożenie maseczki na twarz, czy choćby zażycie kąpieli w chwili spokoju i ciszy, zajrzenie na blogi innych mam lub cokolwiek innego co sprawia nam przyjemność. Przyznajcie, ile z Was wykorzysta ten czas wyłącznie dla siebie mając świadomość ile trzeba ogarnąć w domu? Wiadomo przecież, że wszystko lepiej i szybciej się robi, gdy ma się spokój. Dotyczy to również obowiązków domowych!
Czytaj dalej...
Łowcy aligatorów vs pieczenie chleba, czyli domowy chleb
Zastanawiacie się może o czym dziś napiszę? Co też wymyśliłam skoro w tytule jest coś o gadach? Otóż spieszę z wyjaśnieniem. Moja pięcioletnia córka uwielbia różne programy na kanale Animal Planet. W czołówce ulubionych programów jest ten o szczeniętach i kociętach, o budowaniu domków na drzewie i ......"Łowcy aligatorów"! Nie pytajcie dlaczego. Sama nie pojmuję jak pięcioletniej dziewczynce może się podobać coś takiego. Myślałam raczej na początku, że będzie się bała. W końcu to duże zwierzęta z jeszcze większymi paszczami pełnymi strasznych zębów itd. No i ta przepaść między słodkimi psiakami, a krokodylami....O zgrozo. No, ale skoro lubi i się nie boi... nie bronię.
Obowiązki domowe przedszkolaka....
Duch świąt (tudzież ich magia) jeszcze przeze mnie nie został odnaleziony. Jednakże jest coś, co poniekąd wiąże się i ze świętami i z naszymi dziećmi :) Pewnie wiele z Was, tak jak ja, ma lub miało w domu przedszkolaka (swojego albo przygarniętego - nieważne)! Mają jakieś swoje obowiązki domowe? Czy wykonują je z chęcią, czy też może za np. punkty zbierane w różnorakiej postaci, by po pewnym czasie zamienić je na jakiś drobiazg-niespodziankę? Wiecie jak to jest: czym skorupka za młodu nasiąknie..... :)
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)











przez
Blokotka