Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przedszkolak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przedszkolak. Pokaż wszystkie posty

Przedszkolna piżamówka - jak się przygotować

W ostatni piątek nasze przedszkole po raz kolejny przygotowało atrakcję dla dzieci. Właściwie tym razem nie tylko dla dzieci. Skorzystaliśmy też na tym MY - rodzice. Jedni mniej (stres związany z nocowaniem dziecka poza domem, rodzeństwo, które pozostało w domu), inni bardziej - impreza, wyjście z domu, bo to przecież "jedyna okazja" :) Tak, czy siak dzieciaki miały frajdę jakiej mało! Ja osobiście, wraz z mężem, zaliczaliśmy się do grupy rodziców, którzy mało na tym całym przedsięwzięciu skorzystali, gdyż siedzieliśmy w domu jak na szpilkach. Wszystko z obawy, iż dostaniemy telefon z przedszkola z informacją, że Iza się wybudziła i panikuje. Jednak rano mogliśmy dłużej poleżeć w wyrku. Sami, bez intruza czytającego nad uchem książki od 5.30. 

Czytaj dalej...

Kącik recenzencki - Wielkanocne dekoracje dla opornych

Kto powiedział, że hasło „ozdoby świąteczne” zarezerwowane jest tylko i wyłącznie dla Świąt Bożego Narodzenia? Wielkanoc (poza oczywistym aspektem religijnym) ma również wiele do zaoferowania w tym zakresie. A jako, że rzeczony czas zbliża się w coraz większych podskokach, wydawcy co rusz prześcigają się w pomysłach, jak urozmaicić nam ten niezwykły okres. 

WYDAWNICTWO SIEDMIORÓG

 

Czytaj dalej...

Obowiązki domowe przedszkolaka....

Duch świąt  (tudzież ich magia) jeszcze przeze mnie nie został odnaleziony. Jednakże jest coś, co poniekąd wiąże się i ze świętami i z naszymi dziećmi :) Pewnie wiele z Was, tak jak ja, ma lub miało w domu przedszkolaka (swojego albo przygarniętego - nieważne)! Mają jakieś swoje obowiązki domowe? Czy wykonują je z chęcią, czy też może za np. punkty zbierane w różnorakiej postaci, by po pewnym czasie zamienić je na jakiś drobiazg-niespodziankę? Wiecie jak to jest: czym skorupka za młodu nasiąknie..... :)
Czytaj dalej...

Wyjście do przedszkola = horror??



No tak… Po dzisiejszym poranku, podobnym ostatnio do wielu innych, temat sam się nasunął! Kto ma w domu przedszkolaka ręka w górę!!! Kto ma w domu przedszkolaka, któremu nigdy nigdzie się nie spieszy – druga ręka w górę :) Co tu dużo mówić, poranki bywają ciężkie! Wiecie co, szukałam przed chwilą w necie jakichś tzw. mądrych rad jak ten temat ogarnąć…. Proszę, oto link do lubianej przeze mnie stronki  : http://babyonline.pl/jak-szybko-wyjsc-do-przedszkola-dziecko-idzie-do-przedszkola,problemy-wychowawcze-przedszkolak-artykul,15324,r1p1.html Ale wiecie co?? Stosuje te wszystkie manewry oraz porady i to nadal to samo!!! W moim przypadku żadna z tych rad nie zdała egzaminu :( Nic nie daje wstawanie wcześniej ani szykowanie ubranka poprzedniego wieczora! Nic nie daje odgrażanie się, że jak się „nie wyrobi na czas”, to najzwyczajniej w świecie zostanie w domu! U mnie wygląda to mniej więcej tak :

  1. „Ubierz się proszę” – ona na to, że chce chwilę pooglądać swoje książki np.
  2.  „Zjedz śniadanko” – ona na to, że ją brzuszek boli (standardowy tekst, gdy ma coś zrobić :) ) 
  3.  „Umyj ząbki” – patrz powyżej, ale zmieniamy na ból nóg :)
  4.  „Chodź się uczesać” – patrz punkt pierwszy, a jako bonus słyszę czasem, że nie pozwalam jej w spokoju nic zrobić ;)

Czytaj dalej...
Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka