W ostatni piątek nasze przedszkole po raz kolejny przygotowało atrakcję dla dzieci. Właściwie tym razem nie tylko dla dzieci. Skorzystaliśmy też na tym MY - rodzice. Jedni mniej (stres związany z nocowaniem dziecka poza domem, rodzeństwo, które pozostało w domu), inni bardziej - impreza, wyjście z domu, bo to przecież "jedyna okazja" :) Tak, czy siak dzieciaki miały frajdę jakiej mało! Ja osobiście, wraz z mężem, zaliczaliśmy się do grupy rodziców, którzy mało na tym całym przedsięwzięciu skorzystali, gdyż siedzieliśmy w domu jak na szpilkach. Wszystko z obawy, iż dostaniemy telefon z przedszkola z informacją, że Iza się wybudziła i panikuje. Jednak rano mogliśmy dłużej poleżeć w wyrku. Sami, bez intruza czytającego nad uchem książki od 5.30.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nocowanie poza domem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nocowanie poza domem. Pokaż wszystkie posty
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)

przez
Blokotka