Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gry bez prądu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gry bez prądu. Pokaż wszystkie posty

„Korona Władzy”, czyli rebelowska wojna rodów

Tytułem wstępu muszę pokornie schylić głowę i posypać ją popiołem (w sumie było by to nawet wskazane w okresie Wielkiego Postu). Minęła już bowiem dłuższa chwila od premiery gry, którą chcę Wam dzisiaj zaprezentować. Jako, że jest to tytuł godny uwagi, postanowiłem w końcu zasiąść przed klawiaturą i bez dalszej zwłoki podzielić się przemyśleniami o „Koronie Władzy”, czyli rebelowskiej wariacji na temat wojny o tron osadzonej w klimacie Disneyowskiego „Zwierzogrodu”, czy „Sing”.

„Korona Władzy”, czyli rebelowska wojna rodów

Czytaj dalej...

Łąka – Księga Wypraw, czyli dodatek na sterydach

 W 2021 roku miała miejsce premiera gry, która zachwyciła nas (i nie tylko) pod względem wizualnym. Przepiękne grafiki widniejące na każdej karcie, planszach czy żetonach zachwycają po dziś dzień. Do tego zwarta, konsekwentna mechanika rozgrywki, której nie sposób odebrać logicznego podejścia już na poziomie budowania karcianej talii. Pokochaliśmy „Łąkę” (recenzja TUTAJ!) od pierwszego wejrzenia. A potem, w 2022 roku z otwartymi ramionami przyjęliśmy świetny dodatek „Z biegiem strumienia” (recenzja TUTAJ!), gdzie mogliśmy bliżej poznać rodzimą florę i faunę podczas kajakowej wyprawy. Minęły kolejne dwa lata, a do naszych drzwi zapukało drugie rozszerzenie Łąki o tytule „Księga Wypraw”. Przy czym stwierdzenie „dodatek” jest tu małym niedopowiedzeniem. Jeśli już, to jest to dodatek na sterydach!


Łąka – Księga Wypraw
Łąka – Księga Wypraw

Czytaj dalej...

Ostoja, czyli gra przyjazna zwierzętom

 Słownik języka polskiego definiuje słowo „ostoja” jako kogoś (lub coś) zapewniającego porządek i bezpieczeństwo. Jest też druga interpretacja mówiąca o miejscu stałego przebywania zwierzyny, względnie o obszarze z warunkami sprzyjającymi przeżyciu roślin i zwierząt. I właśnie ten drugi zapis stał się punktem wyjścia do wspaniałej gry o tym samym tytule. „Ostoja” od wydawnictwa Rebel zabiera nas do krainy, którą sami musimy najpierw stworzyć. Jeśli zrobimy to z głową i pomysłem, przyciągniemy do niej przeróżne dzikie zwierzęta. Sami zapunktujemy i przy odrobinie szczęścia ogramy innych towarzyszy zabawy. Jako gra na wakacje, zdecydowanie polecamy!

 

Ostoja, czyli gra przyjazna zwierzętom, gra na wakacje
Ostoja, czyli gra przyjazna zwierzętom

Czytaj dalej...

Leśne Rozdanie od Rebela

 Jesienna aura nie daje nam póki co zbyt wielu powodów do narzekań. Pogoda, jak na tę porę roku, dopisuje, liście pięknie nabierają kolorów, zaś las coraz bardziej zachęca do spacerów w poszukiwaniu grzybów. A kiedy mrok spowije okolicę można z filiżanką ciepłej herbaty zatopić się w wygodnym fotelu… lub spróbować swoich sił w nowej karciance od Wydawnictwa Rebel: „Leśne Rozdanie”. Spróbujemy wówczas stworzyć optymalne warunki dla flory i fauny, która chce zamieszkać w naszym karcianym lesie. Podejmujesz wyzwanie?

 

Leśne rozdanie od Rebela
Leśne rozdanie od Rebela

Czytaj dalej...

Maui, czyli plażowanie na rebelowską nutę

Marzy Wam się egzotyczna podróż na rajską plażę? Przyznam szczerze, że nawet ja mam już serdecznie dość tegorocznej zimy, która od kilku lat jest „zimą” tylko z nazwy. Choć nie jestem typem człowieka potrafiącego wytrwać na plaży w pozycji „na skwarkę” dłużej niż pół godziny, to jednak na taką wyspę Maui wybrałbym się bez mrugnięcia okiem. Jeśli do tego mógłbym spędzać tam czas przy najnowszej grze od wydawnictwa Rebel, byłbym w pełni spełniony. Takie plażowanie na rebelowską nutę mogę zaakceptować. Zapraszam zatem wszystkich na wspaniałe plaże na Maui. Będziemy tam… układać ręczniki. Gotowi!?

 

Maui, czyli plażowanie na rebelowską nutę
Maui, czyli plażowanie na rebelowską nutę

Czytaj dalej...

„Tokaido”, czyli Rebel zaprasza do Japonii

 Jeśli marzycie o dalekich podróżach, niezwykłych krajobrazach, egzotycznych doznaniach, to z pewnością powinniście odwiedzić Japonię. Tak, wiem! Większości z nas zapewne stać obecnie zaledwie na kilkudniowy wyjazd do Zakopanego lub Kołobrzegu (i to w wariancie optymistycznym). Na szczęście nie trzeba wydawać fortuny by posmakować orientalnego świata. Ba! Nie musicie nawet wychodzić z domu. Wszystko co potrzebne do przeżycia niezwykłej podróży znajdziecie w nowej grze od wydawnictwa Rebel: "Tokaido”.

 

Droga Tokaido, to szlak łączący dwa najważniejsze miasta Japonii: Edo (teraz Tokio) i Kioto. Ta 500km droga stanowiła już w zamierzchłych czasach inspirację dla całej rzeszy artystów oraz zwykłych ludzi pragnących podziwiać piękno tamtejszych krajobrazów. Liczne panoramy, gorące źródła, czy gospody mijane na szlaku stały się również motorem napędowym gry planszowej „Tokaido” – bohaterce niniejszej recenzji. Pierwsze co przykuwa uwagę to szata graficzna: bogate w detale ilustracje nawiązujące wprost do japońskiej kultury w połączeniu z białym tłem dają wyraziste i nieco ascetyczne odczucia. Widać, że autorzy postawili na prosty przekaz, który nie zostaje zaburzony zbędnymi „ozdobnikami” mogącymi rozmydlić klimat gry. Jako, że trafiło na estetę, tudzież pedanta, zaproponowana forma odpowiada mi w 100%. Jest przejrzyście, pięknie i jak zwykle w przypadku rebelowskich tytułów – doskonale wykonane.

„Tokaido”, czyli Rebel zaprasza do Japonii
„Tokaido”, czyli Rebel zaprasza do Japonii


„Tokaido”, czyli Rebel zaprasza do Japonii
„Tokaido”, czyli Rebel zaprasza do Japonii


„Tokaido”, czyli Rebel zaprasza do Japonii
„Tokaido”, czyli Rebel zaprasza do Japonii

 

Jak zatem na tle tej wizualnej uczty wypada sama rozgrywka? Nie będzie zaskoczenia jeśli napiszę, że… bardzo prosto i przejrzyście. Naprawdę trudno o trafniejsze scharakteryzowanie zasad panujących w „Tokaido”. Skoro myślą przewodnią jest droga, to siłą rzeczy będziemy się po takowej przemieszczać. A podczas wędrówki zatrzymywać przy pięknych panoramach, w świątyniach, gorących źródłach oraz odwiedzać gospody gdzie być może poznamy ciekawych ludzi. Każdy przystanek jest okazją do zdobywania kolejnych punktów, które przybliżą nas do finalnego zwycięstwa. Przyznacie, że jak na obecne planszówkowe standardy przeznaczone dla młodzieży i dorosłych mamy do czynienia z niezwykle przyjaznym pod tym względem tytułem. Nie wiem jak Wy, ale czasem mam już dość przebijania się przez kilkunastostronicowe instrukcje gier, a później długiego objaśniania znudzonej rodzince zasad. „Tokaido” stanowi wytchnienie od tego typu doświadczeń. 8 stron bogato ilustrujących poszczególne zagrania w zupełności wystarczy by szybko odnaleźć się w tym niezwykle uroczym świecie.

 

„Tokaido”, czyli Rebel zaprasza do Japonii
„Tokaido”, czyli Rebel zaprasza do Japonii


„Tokaido”, czyli Rebel zaprasza do Japonii
„Tokaido”, czyli Rebel zaprasza do Japonii


„Tokaido”, czyli Rebel zaprasza do Japonii
„Tokaido”, czyli Rebel zaprasza do Japonii

 

„Tokaido”, czyli Rebel zaprasza do Japonii
„Tokaido”, czyli Rebel zaprasza do Japonii

Przechodząc do konkretów: Każdy z graczy przemierza według własnego rytmu szlak odwzorowany na planszy. Pierwszeństwo ruchu bowiem ma zawsze ostatni pionek na trasie (zasada znana np. z „Pędzących żółwi”). Dopóki nie „przeskoczymy” któregokolwiek z rywali, mamy możliwość zdobywania kolejnych osiągnięć /punktów za konkretne cele. A są nimi m.in. farma (zdobywamy na niej monety), panoramy (kompletujemy karty tworzące większe obrazy w zamian za bonusy punktowe), świątynia (składamy w niej ofiarę z monet), spotkania (losowo napotkani nieznajomi obdarowują nas specjalnymi przywilejami punktowymi lub monetami). Są jeszcze sklepy z pamiątkami gdzie możemy zakupić kartę/-y i tworzyć z nich komplety dające punkty, a także gospody, w których każdy gracz może odpocząć i spożyć syty posiłek (kupując daną kartę). Wszystkie powyższe akcje odbywają się poprzez pobranie/wylosowanie odpowiedniej karty z ułożonych na planszy stosów.

Punkty w „Tokaido” można zdobywać na wiele sposobów. Praktycznie każdy ruch czy wybór generuje określoną ich ilość na koniec ruchu (poza polem „farma”). Dodatkowo na końcu rozgrywki czekają punktujące karty osiągnięć dla najlepszego stratega w poszczególnych kategoriach. Jest więc o co walczyć. Należy też wspomnieć, iż na początku gry wybieramy postaci, które w zależności od statusu (sierota, mędrzec, wojownik, gejsza itp.) posiadają konkretne przywileje i właściwości ułatwiające zdobywanie punktów w określonych sytuacjach. Warto zatem przemyśleć ten wybór i już na starcie zaplanować strategię podróży.

 

„Tokaido”, czyli Rebel zaprasza do Japonii
„Tokaido”, czyli Rebel zaprasza do Japonii


„Tokaido”, czyli Rebel zaprasza do Japonii
„Tokaido”, czyli Rebel zaprasza do Japonii


„Tokaido”, czyli Rebel zaprasza do Japonii
„Tokaido”, czyli Rebel zaprasza do Japonii

„Tokaido” urzekła nas z kilku względów. Pierwszym z nich stanowi oprawa graficzna, o której pisałem wyżej. Dalej nie sposób wspomnieć o wspaniałym wykonaniu poszczególnych elementów, do którego zresztą Rebel zdążył nas przyzwyczaić. W końcu grywalność tytułu. Byliśmy zaskoczeni jak z pozoru niezwykle prostej mechaniki można wycisnąć naprawdę wciągającą historię, rozbudować ją w oparciu o tematykę japońskiej kultury, a na koniec zrobić grę, do której z przyjemnością będzie chciało się regularnie wracać. Brak losowości jaką dają choćby kostki do gry przesuwa szalę w kierunku planowania  i strategicznego myślenia „na zapas”. Poszczególne wybory jakich będziemy dokonywać na każdym etapie (poczynając od wyboru postaci) będzie miało przełożenie na ostateczny sukces lub porażkę. Do pełni szczęścia brakuje może tylko dołączonej płyty CD ze ścieżką dźwiękową wypełnioną japońskim orientem. Może w kolejnym wydaniu… J

Nie pozostaje mi nic innego jak zachęcić Was do zapoznania się z tym niezwykłym tytułem jakim jest „Tokaido”. Jeśli tylko lubicie nieskomplikowane ale dające ogromną radość gry, to jest propozycja w sam raz skrojona dla Was. Stosunkowo niskim kosztem możecie się wybrać w 500km podróż pełną niezwykłych widoków i niespodzianek. To chyba dobra oferta, nie sądzicie? Polecam!      

 

 

rebel.pl

 

Czytaj dalej...

KLASKaj z Rebelem, czyli magnetyczna gra dla dwojga

Znudziliście się tradycyjnymi planszówkami albo po prostu poszukujecie jakiejś oryginalnej rozrywki? A słyszeliście o grze KLASK od wydawnictwa Rebel? Nie?! W takim razie omija Was prawdopodobnie najbardziej szalona zabawa tego sezonu. Podczas gdy na katarskich stadionach najlepsi piłkarze (i Polacy) walczą o upragniony Puchar Świata, ja wraz z córką rywalizowaliśmy na własnym boisku wykonanym z drewna. Przy czym zdobycie „bramki” było tu niemal tak samo ważne jak uniknięcie przyciągnięcia do siebie białych magnesików… Wszak KLASK to pod każdym względem magnetyczna gra.

 

KLASKaj z Rebelem, czyli magnetyczna gra dla dwojga
KLASKaj z Rebelem, czyli magnetyczna gra dla dwojga

Czytaj dalej...

Łąka: Z biegiem strumienia, czyli MEGA dodatek od Rebela

 Jakiś czas temu, przy okazji jednej z recenzji, wspomniałem, że Zwykła Rodzinka preferuje proste w zasadach nierozbudowane gry. Napisałem wówczas, że jest kilka wyjątków od tej reguły. Jednym z nich jest bez wątpienia „Łąka” od Wydawnictwa Rebel, której recenzje znajdziecie TUTAJ

 

Łąka: Z biegiem strumienia, czyli MEGA dodatek od Rebela
Łąka: Z biegiem strumienia, czyli MEGA dodatek od Rebela

Czytaj dalej...

„Ryki Afryki”, czyli nowa karcianka od Muduko

 Siła tkwi w prostocie. Nieraz było mi dane przekonać się o słuszności tego powiedzenia. Przekombinowane filmy, gry, czy powieści często zniechęcają moją skromną osobę do odkrycia „co autor miał na myśli”. Powód jest błahy: brak czasu. Zamiast ślęczeć dwie godziny nad instrukcją, a potem kolejne pół na wykładaniu rodzince esencji zasad, wolę 5-minutowe wprowadzenie, po którym każdy już wie co i jak. Oczywiście są wyjątki od tej reguły (jeden z nich już niebawem zagości na naszym blogu). „Ryki Afryki” od Wydawnictwa Muduko stanowi doskonały przykład gry prostej, ładnej, a zarazem bardzo wciągającej.

 

„Ryki Afryki”, czyli nowa karcianka od Muduko
„Ryki Afryki”, czyli nowa karcianka od Muduko

Czytaj dalej...

„Harry Potter – Hogwarts Battle: Obrona przed czarną magią”

W naszym domu znów króluje Harry Potter. Wszystko za sprawą córki, dla której przygody młodego czarodzieja ponownie stanęły w centrum nastoletnich zainteresowań. Skutecznie pomaga w tym kampania promocyjna w sklepach i mediach, podsycana zbliżającą się premierą programu HBO z okazji 20-lecia premiery pierwszego filmu. Bezsprzecznie jest w tym uniwersum coś, co zachęca i przyciąga nie tylko dzieci, czy młodzież. Sam nie kryję fascynacji tym niezwykle rozbudowanym światem pełnym magii, tajemnic, osobliwych stworzeń. Dlatego też, gdy na sklepowych półkach wypatrzę logo „HP” lub herb Hogwartu, odruchowo kieruję tam swoje kroki.

 

Harry Potter – Hogwarts Battle: Obrona przed czarną magią
Harry Potter – Hogwarts Battle: Obrona przed czarną magią

Czytaj dalej...

„Logiquest - singlowe granie od Rebel, cz.2: Zip City”

 W poprzednim wpisie przedstawiłem Wam „Shadow Glyphs” – tytuł od wydawnictwa Rebel, będący częścią serii gier Logiquest, czyli jednoosobowych łamigłówek o nieskomplikowanych zasadach. Odwiedzaliśmy wówczas starożytne świątynie, gdzie układając przeróżne konstrukcje z klocków staraliśmy się uzyskać przejście do kolejnych komnat, w których czekała na nas nagroda – drogocenne kamienie. Tym razem przesuwamy wskazówki zegara daleko w przód ku przyszłości. Podróżowanie stało się tam jeszcze szybsze niż obecnie. Wszystko za sprawą zip sfer – ogromnych kul toczących się wraz z pasażerami po krętych drogach. Ich zawrotna prędkość oparta na działaniu siły grawitacji wymaga precyzyjnego zaplanowania trasy przejazdu oraz zsynchronizowania ruchu kilku obiektów jednocześnie. W skrócie: witajcie w „Zip City”!

 

„Logiquest - singlowe granie od Rebel, cz.2: Zip City”
„Logiquest - singlowe granie od Rebel, cz.2: Zip City”

Czytaj dalej...

Logiquest - singlowe granie od Rebel, cz. 1_Shadow Glyphs

 Jesteście miłośnikami gier „bez prądu”? Lubicie wyzwania i konieczność popracowania szarymi komórkami? Macie dość namawiania domowników na choć jedną wspólną rozgrywkę w ulubiony tytuł? Jest na to rada! Nakładem wydawnictwa Rebel ukazała się właśnie seria jednoosobowych łamigłówek o nazwie „Logiquest”, w których mamy okazję sprawdzić nasze umiejętności obserwacyjne, wyobraźnię przestrzenną, czy zdolności planistyczne. Każdy z tytułów jest inny, ukierunkowany na indywidualną mechanikę, a dzięki temu zmuszający do kreatywnego rozumowania. Wszystkie gry natomiast łączy prostota zasad, pomysłowe wykonanie oraz uniwersalność zapewniająca długie godziny wspaniałej zabawy. Ja postanowiłem przetestować dwa tytuły. Czy rzeczywiście jest jakiś potencjał w tych singlowych grach? Przekonajmy się…

 

Logiquest - singlowe granie od Rebel, cz. 1_Shadow Glyphs
Logiquest - singlowe granie od Rebel, cz. 1_Shadow Glyphs

Czytaj dalej...

„Beez, czyli jak dobrze pszczołą być, gra pod choinkę”

 Wyobraź sobie, że jesteś pszczołą. Zwykłym trutniem, który gdy na łące aż skrzy się od kwiecia, a pyłkowa mgiełka wdziera się w nozdrza biednych alergików, wylatuje z ula by zgromadzić bezcenny nektar dla swojej wielotysięcznej rodziny. Stąd już tylko krok od złocistego nektaru bogów, czyli miodu. Okazuje się, że nie musimy wcale puszczać wodzy fantazji w celu odbycia fascynującego lotu wśród kwiatów i traw, a Beez to może być świetny pomysł na grę pod choinkę...

 

Beez, czyli jak dobrze pszczołą być, gra pod choinkę
Beez, czyli jak dobrze pszczołą być, gra pod choinkę

Czytaj dalej...

Majówka na Łące, czyli wiosenny Rebel

Tegoroczna majówka, mówiąc delikatnie, nie rozpieszcza. Nawet teraz, gdy piszę te słowa, za moimi plecami słyszę szum deszczu uderzającego o parapet oraz ciche pomrukiwanie wody w grzejniku. Cóż, taki mamy klimat. Nie jest to jednak powód do składania broni. Wręcz przeciwnie! Oto bowiem nadarza się okazja do odkurzenia z regałów zapomnianych planszówek, sięgnięcia do "stosu  wstydu" po jedną z książek, czy też poszperania w internetowych zasobach celem powiększenia kolekcji jednych i drugich :)

 

Majówka na Łące, czyli wiosenny Rebel
Majówka na Łące, czyli wiosenny Rebel

Czytaj dalej...

Jak uzależnić dziecko od grania, czyli Splendor Marvel

 Dzisiaj bez zbędnego wstępu oraz zapowiedzi zapraszam Was do zapoznania się z grą, która zagościła ostatnio na naszym stole i ani myśli się stamtąd ruszać. Uprzedzę tylko, że kontakt z tymże tytułem może skutkować rodzinnymi kłótniami, bólem głowy oraz koniecznością zakupu koszulek ochronnych. Wszystko wyjaśnię później. Jak uzależnić dziecko od grania? Oto przedstawiam Wam „Splendor MARVEL” od wydawnictwa Rebel!

 

Jak uzależnić dziecko od grania, czyli Splendor Marvel
Jak uzależnić dziecko od grania, czyli Splendor Marvel

Czytaj dalej...

Papua, czyli egzotyczne wyspy dla wszystkich

 Jaką mamy pogodę za oknami każdy widzi. Białe Święta stają się powoli tak niespotykanym zjawiskiem jak jednorożce, czy wróżki. Chyba, że przeniesiemy się w góry. Ale wówczas istnieje ryzyko, że mogłoby zabraknąć dla wszystkich miejsca. Wobec tego pozostaje nam tkwić w miastach oraz wsiach i samemu ubarwiać otaczającą nas rzeczywistość. My – Zwykła Rodzinka, postanowiliśmy na ten przykład przenieść się na wyspę. Albo lepiej na kilkadziesiąt różnych wysp, gdzie niestraszne są odmrożenia i katar. Stało się to możliwe za sprawą gry „Papua”, która dzięki wydawnictwu Egmont zagościła na naszym gejmingowym stole.

Papua, czyli ezgotyczne wyspy dla wszystkich
Papua, czyli egzotyczne wyspy dla wszystkich
 

Czytaj dalej...

Herbatka z Thanosem, czyli gry Rebel pod choinkę

 Ostatnio nagromadziło się u nas całkiem sporo nowości spod znaku pionka i zakładki. Mowa oczywiście o grach oraz książkach. Niestety, nie udało mi się jeszcze opracować metody skutecznego spowolnienia czasu (prace trwają), dlatego część materiałów zmuszona była czekać cierpliwie na swoją kolej. Na wszystko jednak nadchodzi odpowiedni moment. Kolejne pieczęcie zostały zerwane, wrota się otwarły, a moim oczom ukazały się dwie gry kroczące dumnie pod sztandarem wydawnictwa Rebel. Co prawda obie pozycje dzieli wiele, jednak znajdziemy w nich także kilka punktów zbieżnych. Jak choćby to, że wykorzystują one znane kultowe postacie i marki. O czym konkretnie mowa? O MARVELu oraz Alicji w Krainie Czarów. Zaciekawiłem Was? Wobec tego zapraszam do lektury recenzji gier doskonałych jako prezent pod choinkę....

Herbatka z Thanosem, czyli gry Rebel pod choinkę
Herbatka z Thanosem, czyli gry Rebel pod choinkę
 

Czytaj dalej...

Jak zrobić dobre smoothies?

 Wiecie jak zrobić dobre smoothies? Co to w ogóle jest? Osobiście nie cierpię językowych zapożyczeń, które coraz bezczelniej kalają nasz piękny rodzimy język. W tym przypadku nie mam jednak pomysłu na polski odpowiednik wspomnianego chłodnego napoju ze zmiksowanych owoców (lub warzyw). Niech więc będzie „smoothies”. Od niedawna jest jeszcze jedna rzecz, z którą kojarzę ową nazwę: gra kościana od Wydawnictwa Muduko. Nasi stali czytelnicy wiedzą, że dość skrupulatnie dobieramy prezentowane nowości, więc i tym razem nie powinno być „wtopy”. I jej nie ma! Bo „Smoothies” to zaskakująco... smaczna gra.

 

Jak zrobić dobre smoothies?
Jak zrobić dobre smoothies?

Czytaj dalej...

Gry pod choinkę z rabatem, od Egmontu

W dniu dzisiejszym postanowiłem nie owijać w bawełnę. Dlatego bez zbędnych ceregieli i bez wielce wydumanego wstępu, pragnę Was poinformować, że oto otrzymujecie niebywałą okazję nadgonić planszówkowe klasyki od wydawnictwa Egmont. Jakim sposobem? Ano za sprawą 40% rabatu na ich zakup. O tym, jak tego dokonać dowiecie się w dalszej części tekstu. Tymczasem, z racji nieuchronnie zbliżającej się gwiazdki, proponujemy Wam: „Gry pod choinkę z rabatem”. zapraszam Was na krótką wizję lokalną, podczas której przypomnę niektóre tytuły. Bo to, że warto w nie zagrać nie podlega żadnej dyskusji. W końcu mamy do czynienia z klasykami, czyż nie?

Gry pod choinkę z rabatem
Gry pod choinkę z rabatem
Czytaj dalej...

Na językach, czyli zabawa w kameleona

Mówi się często, że w szaleństwie jest metoda. I choć nie do końca potrafiłbym wytłumaczyć znaczenia tego powiedzenia, chyba pojmuję ogólny jego sens. Czasem po prostu trzeba zaszaleć żeby nie zwariować! Jeśli jesteście podobnego zdania, to bardzo się cieszę, gdyż mam dla Was propozycję nie do odrzucenia. Co powiecie na przemianę w kameleona? Tymczasowo, tak na godzinkę. Będziecie mogli zapolować na przepyszne tłuste owady. W jaki sposób? Za pomocą długiego lepkiego języka, rzecz jasna! O niezbędne akcesorium zadba Wydawnictwo FoxGames, które właśnie co wydało zwariowaną grę. Zapraszam do „Na językach”, czyli zabawy w kameleona.

Na językach, czyli zabawa w kameleona
Na językach, czyli zabawa w kameleona

Czytaj dalej...
Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka