Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gra karciana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gra karciana. Pokaż wszystkie posty

„Ryki Afryki”, czyli nowa karcianka od Muduko

 Siła tkwi w prostocie. Nieraz było mi dane przekonać się o słuszności tego powiedzenia. Przekombinowane filmy, gry, czy powieści często zniechęcają moją skromną osobę do odkrycia „co autor miał na myśli”. Powód jest błahy: brak czasu. Zamiast ślęczeć dwie godziny nad instrukcją, a potem kolejne pół na wykładaniu rodzince esencji zasad, wolę 5-minutowe wprowadzenie, po którym każdy już wie co i jak. Oczywiście są wyjątki od tej reguły (jeden z nich już niebawem zagości na naszym blogu). „Ryki Afryki” od Wydawnictwa Muduko stanowi doskonały przykład gry prostej, ładnej, a zarazem bardzo wciągającej.

 

„Ryki Afryki”, czyli nowa karcianka od Muduko
„Ryki Afryki”, czyli nowa karcianka od Muduko

Czytaj dalej...

Jak uzależnić dziecko od grania, czyli Splendor Marvel

 Dzisiaj bez zbędnego wstępu oraz zapowiedzi zapraszam Was do zapoznania się z grą, która zagościła ostatnio na naszym stole i ani myśli się stamtąd ruszać. Uprzedzę tylko, że kontakt z tymże tytułem może skutkować rodzinnymi kłótniami, bólem głowy oraz koniecznością zakupu koszulek ochronnych. Wszystko wyjaśnię później. Jak uzależnić dziecko od grania? Oto przedstawiam Wam „Splendor MARVEL” od wydawnictwa Rebel!

 

Jak uzależnić dziecko od grania, czyli Splendor Marvel
Jak uzależnić dziecko od grania, czyli Splendor Marvel

Czytaj dalej...

Rodzinny relaks... w cieniu Baobabu


Za nami połowa października. Piszę o tym na wypadek, gdyby ktoś nie posiadał w domu kalendarza, bo samo zerkanie przez okno może niejednego zmylić. Pogoda bowiem jest wspaniała! Czyste błękitne niebo, promienie słoneczne muskające nasze twarze, mieniące się różnorakimi kolorami drzewa. Oczywiście lada moment się to zmieni, a obecny zachwyt szybko ustąpi miejsca frustracji, braku energii i myślom karalnym, gdy jakiś pacan „niechcący” znów wjedzie kołem w kałużę ulokowaną akurat na drodze naszego przemarszu. Przyobleczeni w bagaż wielojesiennych doświadczeń możemy mnożyć wiele takich ponurych wizji. Tylko po co? Nie lepiej zamiast tego spróbować zorganizować sobie jakieś miłe odstresowujące zajęcie? Przygotować domowy azyl przed atakiem jesiennej depresji? Tylko...
Co będzie dobre na rodzinny relaks?

Rodzinny relaks... w cieniu Baobabu
Rodzinny relaks... w cieniu Baobabu

Czytaj dalej...

Ciasteczkowe kraby, czyli Tata na fali

-Cześć! Nazywam się Zwykły Tata i jestem uzależniony od gier Fox Games

- Cześć Zwy-kły Ta-to!

- Zaczęło się dość niewinnie, na marcowych Targach Książek dla dzieci i młodzieży w Poznaniu. Już wtedy zauważyłem coś niepokojącego w swoim zachowaniu. Najpierw przy stoisku wydawcy zbaraniałem widząc „Owce na wypasie”, by w chwilę potem ślinić się jak jakiś umarlak przed pudełkiem z „Atakiem Zombie”. Ostatecznie obszedłem się jednak smakiem i przezwyciężyłem ogarniające me ciało słabości. Aż w maju zawitaliśmy do Warszawy... Kolejne targi i kolejne spotkanie z podstępnym lisem. No i tym razem wpadłem jak „śliwka w kompot”. Dwie dawki gier, które wówczas zaaplikowałem wystarczyło, by wpaść w kosmiczny wręcz ciąg. Jak ja wytrzymałem do września na takiej dawce? Do dziś się zastanawiam. W końcu jednak nadszedł dzień, gdy w progu mego domu pojawił się miły pan z jeszcze milszym pakunkiem w ręku...


Czytaj dalej...

Mam ciekawe gry i nie zawaham się ich zaprezentować!

Zaczęły się wakacje. A dopiero co nasza 6-letnia księżniczka po raz pierwszy w życiu przekraczała próg szkoły podstawowej. Ostatnio odnoszę wręcz nieodparte wrażenie, że czas nałykał się jakiś „dopalaczy”, a wskazówki domowego zegara za chwilę zaczną dymić. Cóż możemy począć w obliczu tego zjawiska? Ano czas najwyższy zaplanować wolne od pracy potocznie zwane urlopem.

Czytaj dalej...

Karciany mądrala, czyli gra na każdą kieszeń

Jako młody chłopak uwielbiałem wszelkiego rodzaju gry karciano-towarzyskie. W rodzinnym bądź koleżeńskim gronie spędzałem niezapomniane chwile z kostką do gry, czy też z kartką papieru i długopisem w ręce. Po co mi kartka i długopis spytacie? A graliście kiedykolwiek w „Państwo-Miasto”? Sądzę, że większość odpowiedzi będzie twierdząca. Dla tych, których jakimś cudem ominęła ów przyjemność objaśnię szybciutko zasady: dzielimy nasz arkusz na szereg kolumn, które tytułujemy takimi kategoriami jak „państwo”, „miasto”, „zwierzę”, „kolor” itp. (ogólnie panuje w tym zakresie dowolność). Następnie ustala się literę alfabetu, na którą mają rozpoczynać się hasła i... czas start! Kto pierwszy wymyśli słowa dla każdej z kategorii podnosi rękę do góry kończąc tym samym działania pozostałych graczy. Teraz podliczamy punkty. 2 za unikalne hasło, 1 - gdy przynajmniej dwóch uczestników wpadło na identyczny pomysł, 0 – wiadomo... Dalej według schematu: kolejna litera, hasła, stop, liczenie punktów. Wciągające to były rozgrywki!


Czytaj dalej...
Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka