Za nami
połowa października. Piszę o tym na wypadek, gdyby ktoś nie posiadał w domu
kalendarza, bo samo zerkanie przez okno może niejednego zmylić. Pogoda bowiem
jest wspaniała! Czyste błękitne niebo, promienie słoneczne muskające nasze
twarze, mieniące się różnorakimi kolorami drzewa. Oczywiście lada moment się to
zmieni, a obecny zachwyt szybko ustąpi miejsca frustracji, braku energii i
myślom karalnym, gdy jakiś pacan „niechcący” znów wjedzie kołem w kałużę
ulokowaną akurat na drodze naszego przemarszu. Przyobleczeni w bagaż wielojesiennych
doświadczeń możemy mnożyć wiele takich ponurych wizji. Tylko po co? Nie lepiej
zamiast tego spróbować zorganizować sobie jakieś miłe odstresowujące zajęcie?
Przygotować domowy azyl przed atakiem jesiennej depresji? Tylko...
Co będzie dobre na rodzinny relaks?
![]() |
| Rodzinny relaks... w cieniu Baobabu |

przez
Blokotka