Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Baobab. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Baobab. Pokaż wszystkie posty

Rodzinny relaks... w cieniu Baobabu


Za nami połowa października. Piszę o tym na wypadek, gdyby ktoś nie posiadał w domu kalendarza, bo samo zerkanie przez okno może niejednego zmylić. Pogoda bowiem jest wspaniała! Czyste błękitne niebo, promienie słoneczne muskające nasze twarze, mieniące się różnorakimi kolorami drzewa. Oczywiście lada moment się to zmieni, a obecny zachwyt szybko ustąpi miejsca frustracji, braku energii i myślom karalnym, gdy jakiś pacan „niechcący” znów wjedzie kołem w kałużę ulokowaną akurat na drodze naszego przemarszu. Przyobleczeni w bagaż wielojesiennych doświadczeń możemy mnożyć wiele takich ponurych wizji. Tylko po co? Nie lepiej zamiast tego spróbować zorganizować sobie jakieś miłe odstresowujące zajęcie? Przygotować domowy azyl przed atakiem jesiennej depresji? Tylko...
Co będzie dobre na rodzinny relaks?

Rodzinny relaks... w cieniu Baobabu
Rodzinny relaks... w cieniu Baobabu

Czytaj dalej...
Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka