Kilka dni temu na blogu zawitał pierwszy w tym sezonie post wycieczkowy. Kto nie widział, nie czytał niech nadrabia KLIK KLIK :) Dobrze wiecie jak lubimy wszelkiego rodzaju wyjazdy. Kolejny już niebawem - Zwykła Rodzinka zaszaleje, gdyż jedzie na Targi Książki do stolicy! Juhu! Póki co zajmijmy się jednak dziejami minionymi. Jak obiecałam, tak słowa dotrzymuję, więc dziś ciąg dalszy majówkowego weekendu. Zaczęłam "od końca" relacją z wycieczki przyrodniczej. Ale to trochę specjalnie było dla niecierpliwych... :) Uprzedzam: dziś będzie sporo zdjęć dla odmiany, za to mało mojej "paplaniny" :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kino. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kino. Pokaż wszystkie posty
Para buch, nogi w ruch, czyli majówki ciąg dalszy :)
Etykiety:
aktywnie
,
arboretum
,
Brama Poznania
,
czas z rodziną
,
kino
,
magnolie
,
majówka
,
nasze wycieczki
,
parada parowozów
,
Rogalin
,
weekend
,
Wolsztyn
,
Zamek Kórnik
Strefa taty cz.10 - Tylko spokojnie, czyli wspólny wypad z córką
Od czego zacząć żeby nie skłamać? Może tak…
Dzień rozpoczął się fatalnie. A przecież miało być cudnie i wspaniale: wspólny sobotni „wypad” taty z córką do kina wraz z wszelkimi dostępnymi atrakcjami (popcorn, napoje i gadżety związane z filmem). Skończyło się na zszarganych nerwach, szlabanach i kacu moralnym. Kino mimo wszystko było. Ale po kolei…
Dzień rozpoczął się fatalnie. A przecież miało być cudnie i wspaniale: wspólny sobotni „wypad” taty z córką do kina wraz z wszelkimi dostępnymi atrakcjami (popcorn, napoje i gadżety związane z filmem). Skończyło się na zszarganych nerwach, szlabanach i kacu moralnym. Kino mimo wszystko było. Ale po kolei…
"Babski" wypad do kina i fenomen Wróżek Disney'a
No i oto jest. Obiecany post o naszym "babskim" wyjściu do kina. Nie chodzi tu jednak o takie wyjście z "psiapsiółkami" (choć jedna była!), ale o czas spędzony z moją córcią!
Czytaj dalej...
Sporo minęło odkąd obiecałam Izuli, że zabiorę ją do kina na najnowszego Dzwoneczka. Jak tylko pojawiły się pierwsze zwiastuny zaczęło się wielkie odliczanie ;) W końcu udało się zgrać czasowo z naszymi "psiapsiółami" i wczoraj po przedszkolu ruszyłyśmy na randkę z wróżkami! Córka wraz z koleżanką były tak podekscytowane, że wprost nie mogłam się na nie napatrzeć. Ta dziecięca radość....ach, raduje się serce matki widząc taki szczery uśmiech! Tak więc dotarłyśmy na miejsce i rozsiadłyśmy się we cztery baby na wygodnych fotelach (każda na swoim rzecz jasna!). Przed seansem obowiązkowo wizyta w toalecie żeby można było się skupić wyłącznie na bajce. Gdy tylko na ekranie pojawiły się ukochane wróżki miałam wrażenie, że dziewczynki przestały na moment oddychać!
Etykiety:
czas z córką
,
Disney
,
dobry dzień
,
Dzwoneczek
,
emocje
,
filmy
,
frajda
,
kino
Do kina z dzieckiem
Pewnie wielu rodziców zastanawia/ło się nad następującą sprawą : kiedy jest najlepszy moment na to, by wyjść z dzieckiem do kina? Osobiście uważam, że wszystko zależy od samego dziecka i jego charakteru a nie tego ile ma nasza pociecha lat. Przygoda mojej córki z kinem rozpoczęła się, gdy miała ona 3 latka. Uwielbia Dzwoneczka i jego przyjaciółki wróżki tak więc jak się dowiedziała, że w kinach będzie kolejna część....Możecie się domyślać reakcji :)
Czytaj dalej...
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)



przez
Blokotka