Z jesiennymi pozdrowieniami, czyli Egmont na każdą pogodę
Z Asteriksem w Nowy Rok, czyli egmontowe zaległości
Ani się człowiek obejrzał, a tu już kalendarz wiszący na ścianie uległ dezaktualizacji. Czas ma to do siebie, że nie zwraca uwagi na nasze potrzeby, słabości, czy chęć zresetowania głowy. Piszę o tym dlatego, iż dzisiejsze propozycje komiksowe wprost z egmontowego Świata Komiksu miały swoje premiery już bodaj w listopadzie ubiegłego roku. Jednak wir przedświątecznych przygotowań połączony z sezonem przeziębień oraz innych kolorowych wirusów skutecznie odwlekał w czasie niniejszą recenzję. Ale w końcu jest! Szybko, krótko i na temat. Jeden bohater, dwa tytuły, zero ściemy! Wkraczamy w Nowy Rok z Asteriksem.
Komiksowe nowości Egmontowej waszmości!
Minęło dość sporo czasu kiedy ostatni raz miałem przyjemność zaprezentować Wam nowości komiksowe dla młodszych czytelników, regularnie serwowane przez niezastąpione Wydawnictwo Egmont (Świat Komiksu). Każda przerwa ma jednak swój koniec, tak więc z niekłamaną radością przedstawiam tytuły jakie wpadły niedawno w moje ręce. Dziwnym zbiegiem okoliczności wszystkie propozycje gwarantują doskonały humor i salwy śmiechu. Przypadek? Nie sądzę! Zaczynamy…
![]() |
| Komiksowe nowości Egmontowej waszmości! |
Bo dobrych komiksów nigdy dosć, cz 2
Ależ ten czas ucieka! Dosłownie chwilę temu córka szykowała się na rozpoczęcie roku szkolnego, a tu już za dni parę duchy i truposze będą dobijać się do naszych drzwi. No i jak w takiej sytuacji być na bieżąco z tymi wszystkimi filmami, serialami, książkami, komiksami, czy muzycznymi nowościami? Dopóki nie posiądę umiejętności Doktora Strange’a jestem zmuszony do działania zwanego rozsądnym gospodarowaniem czasu. W takim razie na pierwszym miejscu stawiam… komiksy. Bo dobrych komiksów nigdy dość, pamiętacie? Gotowi na kolejną porcję smakowitości od Egmontu?
Lawina komiksowych nowości z Egmontu, cz. 2
Słowo się rzekło. Bez zbędnych ceregieli i przydługich wstępów (ku uciesze Zwykłej Matki) zapraszam Was na drugą odsłonę komiksowych nowości od Wydawnictwa Egmont. Miniony miesiąc przyniósł ich całą górę więc jest o czym opowiadać.
![]() |
| Egmont Polska |
Lawina komiksowych nowości z Egmontu, cz. 1
Nie jest tajemnicą, że wraz z córką uwielbiamy komiksy. Gdy tylko zauważymy jakąś przyciągającą wzrok okładkową grafikę od razu podejmujemy decyzję: bierzemy! Egmont co miesiąc serwuje swoim czytelnikom nowości, z których każdy może znaleźć coś dla siebie. Jednak tym razem nawet my byliśmy w małym szoku, gdy dowiedzieliśmy się jakie tytuły przygotował na sierpień „Klub Świata Komiksu”. Dlatego nie było innego wyjścia jak podzielić nasz recenzencki panel komiksowy na dwie części. Zapraszam zatem na odsłonę pierwszą!
Lato z Klubem Świata Komiksu
Ależ ten czas ucieka. Niedawno chwaliliśmy się (przynajmniej niektórzy) świadectwami naszych dzieciaków, a tu już niemal połowa sierpnia. Co porabialiście przez ten czas? Bo u nas było jak zwykle różnorodnie: od górskich wycieczek po leniwe leżenie na kanapie przed TV. Nie mogło przy tym zabraknąć naszych ulubionych komiksów z Egmontu. Tak, to już tradycja, że gdziekolwiek my tam i nowości z Klubu Świata Komiksu. Jeśli chcielibyście się dowiedzieć co ostatnio czytaliśmy, to zapraszam do krótkiej ściągawki.
U progu wakacji z komiksem pod pachą
Nieubłaganie zbliża się sezon wakacyjny. Plany urlopowe nareszcie nabiorą realnych kształtów, a dzieci znów zostaną oddelegowane do dziadków, czy innych cioć, by „przetrwać” kolejne tygodnie bez szkoły. W dobie smartfonów i komputerów nietrudno zająć ich czas i głowę. Sztuką jest zainteresować młodzież czymś co nie ma układu scalonego oraz ekranu. Komiksy na ten przykład mogą stać się doskonałym remedium, odskocznią od wirtualnego świata. Egmont jak zwykle zadbał o to, aby w tegoroczne wakacje nie zabrakło nowych ciekawych tytułów, w których można znaleźć prawdziwe graficzne perełki. Zapraszam na krótki przegląd kilku z nich:
U progu wakacji z komiksem pod pachą
„Klub Świata Komiksu przytłacza… i bardzo dobrze!”
Nie będę owijał w bawełnę. Ostatnio poczułem się wyjątkowo przytłoczony. Przy czym takiego przytłoczenia życzyłbym wszystkim miłośnikom ilustrowanych historii. Egmont zaserwował nam bowiem w ostatnich tygodniach tak solidną porcję ciekawych tytułów, że zacząłem czuć się jak osioł, któremu dano w żłobie owies i siano, a ten padł z głodu bo nie mógł się zdecydować od czego zacząć ucztę. Na szczęście udało mi się podjąć męską decyzję. Tak więc degustację czas zacząć!




przez
Blokotka