Jak odkryć w sobie instynkt macierzyński, czyli Małe wielkie sekrety

Nie zawsze marzyłam o tym, by zostać matką. Będąc nastolatką z trudnym dzieciństwem nie spieszyło mi się do zakładania rodziny. Myślałam raczej, że potomstwo to nie jest szczyt moich marzeń. Jakże się myliłam i jakże szybko z tego błędnego myślenia się wydostałam. Jak odkryć w sobie instynkt macierzyński?

Jak odkryć w sobie instynkt macierzyński, czyli Małe wielkie sekrety
Jak odkryć w sobie instynkt macierzyński, czyli Małe wielkie sekrety
 

Czy to w ogóle możliwe, by coś takiego odkryć? Czy raczej trzeba to po prostu w sobie mieć? Czy każda kobieta TO posiada? Czy każda z nas jest stworzona do bycia matką? Kiedyś myślałam, że nie nadaje się do wychowywania córki lub syna. Życie jednak się zmienia, a wraz z nim kształtuje się nasz charakter, nasze potrzeby i marzenia. Związałam się z odpowiednim facetem, zaleczyłam rany z przeszłości i... zamarzyłam o dziecku. Po cichu pragnęłam, by była to dziewczynka. Kiedy badanie usg wykazało, że mam szansę na spełnienie tego życzenia, popłakałam się ze szczęścia. Jednak jeszcze nie wiedziałam czy odkryłam w sobie instynkt macierzyński. W dniu przyjścia na świat mojej małej księżniczki wiedziałam, że to jest to w czym się spełnię. Bycie matką było moim marzeniem, ale chyba musiałam je poznać w swoim czasie.

Są jednak kobiety, które nie mają w sobie instynktu macierzyńskiego. Dlatego między innymi tyle dzieci wychowuje się w domach zastępczych. Nigdy nikomu takiego losu nie życzę, ale z jednej strony czy może być tak, że dziecko mające "czystą kartę", dorastające  w domu dziecka lub w rodzinie zastępczej ma lepiej niż to, przy którym matka zostaje, ale go nie kocha? Nie ma jednej, ani tym bardziej prostej odpowiedzi na to pytanie.

 

Jak odkryć w sobie instynkt macierzyński, czyli Małe wielkie sekrety
Jak odkryć w sobie instynkt macierzyński, czyli Małe wielkie sekrety

Bohaterka najnowszej powieści Magdaleny Majcher "Małe wielkie sekrety" zdecydowanie nie odkryła w sobie instynktu macierzyńskiego. Co można bowiem innego powiedzieć o kobiecie, która z dnia na dzień po prostu znika zostawiając dwunastoletnią niepełnosprawną córkę i swojego partnera? Na początku  Marcina zmroziła myśl, ze Monice coś się stało. Obdzwonił szpitale, zgłosił sprawę na policji. Jednak z czasem zaczyna odkrywać fakty, których wolałby nigdy nie poznać. Kim jest kobieta, z którą myślał, iż stworzył szczęśliwy związek? Kim jest kobieta, która z miłości do swojej córki stworzyła fundację, by pomagać innym niepełnosprawnym dzieciom i ich rodzinom? Kim jest kobieta pełna pasji do swojej pracy?

Magdalena Majcher w kolejnej, czwartej już części serii "Osiedle Pogodne" zaskoczyła mnie bardzo. Uwielbiam książki tej autorki. Każdą pochłaniam z prędkością błyskawicy, bez względu na to czy tematyka mi mniej czy bardziej przypada do gustu. Nie zapominajmy bowiem, że Magda porusza ciężkie, życiowe tematy, które mogą dotyczyć każdego z nas wprost lub pośrednio. Autorka nie boi się pisać o depresji, chorobie psychicznej, problemach w małżeństwie, zdradach, czy alkoholizmie. Jej książki jednak mają w sobie moc przyciągania. Kolejne strony znikają w oka mgnieniu, a po skończeniu powieści ma się ochotę na więcej.

Tym razem Magdalena Majcher pokazała, że nie tylko faceci uciekają i mają trudność w kwestii zmierzenia się z problemami dnia codziennego. Pokazała, że kobiety nie zawsze mają w sobie instynkt macierzyński i nawet nie wiedzą, czy mogą go w sobie odkryć. "Małe wielkie sekrety" to powieść o sile mężczyzny. O jego oddaniu rodzinie, o jego walce o szczęście córki.  Zakończenie jest dla mnie zaskakujące, ale.... Nie, nie mogę zdradzić więcej! Powiem tylko, że Osiedle Pogodne w Bielsko Białej jest takim tylko z nazwy, a na moje recenzje poprzednich części zapraszam TU , TU i TUTAJ

Jak odkryć w sobie instynkt macierzyński? Czy w ogóle jest to możliwe? Czy może trzeba się z nim urodzić? Czy każda kobieta musi się poświęcić rodzicielstwu? Może faceci nie są tacy źli, słabi i też potrafią stawić czoło największym problemom dnia codziennego?

 

 

Wydawnictwo Pascal


2 komentarze :

  1. Często słyszę, że nie mam instynktu macierzyńskiego. Sama też go zbytnio nie czuję

    OdpowiedzUsuń
  2. Na ten moment czytałam tylko 'Mocna więź' - Książki z cyklu true story zawsze mnie przyciągały. Niektórzy oceniają że "Małe wielkie sekrety' jest dobra ale najsłabsza z serii.

    OdpowiedzUsuń

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję! Zwłaszcza za te miłe i podbudowujące, ale za te krytyczne też, bo jak inaczej się czegoś nauczyć? :)

Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka