Żyj chwilą...i już!

Ile razy ktoś Was zdenerwował, niemile zaskoczył, czy zwyczajnie wytrącił z równowagi? Tylko w tym tygodniu? Ile razy ktoś swoim słowem, gestem, zachowaniem spowodował, że traciliście wiarę w ludzi? Nie uważacie, że w dzisiejszych czasach jest zdecydowanie za dużo pretensji i roszczeń, a za mało wrażliwości oraz empatii? Żyj chwilą człowieku! Ciesz się tym co masz i czerp siłę z wszystkiego co Cię otacza!

Plecaki damskie Pariso

Czytaj dalej...

Pralinka nie owija w bawełnę

Jesienna aura sprzyja czytaniu. Co prawda szybciej zapadający zmrok zmusza nasze oczy do wzmożonego wysiłku, narażając je tym samym na przemęczenie, ale kto by się tym przejmował skoro wokół tyle ciekawych premier wydawniczych. Na pewno nie myśli o tym nasza córka, którą trudno niekiedy oderwać od lektury (bynajmniej nie szkolnej). Co prawda obecnie „palmę pierwszeństwa” dzierżą komiksy (tak jakoś wyszło), ale na dobrą powieść też znajdzie się czas i miejsce. Na takie miano z pewnością zasługuje najnowsza odsłona przygód Alinki Mętlik, bardziej znanej jako Pralinka. Zwłaszcza, że tym razem „Pralinka nie owija w bawełnę”! 

 
Pralinka nie owija w bawełnę
Pralinka nie owija w bawełnę
Czytaj dalej...

Jak przybliżyć dziecku historię i geografię, czyli Mazurscy w podróży

Pytanie do tych z rodziców, którzy mają dzieci w wieku szkolnym: czy lubią one geografię lub historię? Ja od razu przyznaję, że nie przepadałam ani za jednym ani za drugim z tych przedmiotów. W dużej mierze była to kwestia podejścia nauczyciela do uczniów. Wiadomo nie od dziś, że nie każdy ma siłę przekazu, by zachęcić do danej tematyki. Moja córka jest w piątej klasie podstawówki. Czy lubi wspomniane przedmioty? Póki co, ciężko stwierdzić, aczkolwiek widzę, że "wkuwanie" dat nie przychodzi jej z łatwością. Zdecydowanie lepiej radzi sobie ze wskazywaniem czegoś palcem na mapie. Jak przybliżyć dziecku historię i geografię? Jak sprawić, by nauka tych przedmiotów była nieco lżejsza? 

Jak przybliżyć dziecku historię i geografię, czyli Mazurscy w podróży
Jak przybliżyć dziecku historię i geografię, czyli Mazurscy w podróży

Czytaj dalej...

Pomysł na szybki deser i kolację, czyli Lunchbox na każdy dzień

Ile to już razy wspomniałam, że nie lubię gotować? Ci, którzy zaglądają do Zwykłej Rodzinki, wiedzą o tym doskonale. Zwykła Matka preferuje dania szybkie, łatwe i przyjemne. Jeśli jestem w  stanie przygotować w półtorej godziny zarówno obiad, jak i deser z kolacją, wówczas opuszczam kuchnię bardzo zadowolona! Nic nie poradzę na to, że stanie przy garach męczy mnie bardziej niż np. godzina spędzona na rolkach. Nie jestem stworzona do kuchni, ale czasem lubię zaskoczyć rodzinkę czymś, czego nie przygotowuję na co dzień! Tak było w ostatni weekend, a że wszystkim smakowało pokażę Wam pomysł na szybki deser i kolację!


Pomysł na szybki deser i kolację, czyli Lunchbox na każdy dzień
Pomysł na szybki deser i kolację, czyli Lunchbox na każdy dzień

Czytaj dalej...

Na językach, czyli zabawa w kameleona

Mówi się często, że w szaleństwie jest metoda. I choć nie do końca potrafiłbym wytłumaczyć znaczenia tego powiedzenia, chyba pojmuję ogólny jego sens. Czasem po prostu trzeba zaszaleć żeby nie zwariować! Jeśli jesteście podobnego zdania, to bardzo się cieszę, gdyż mam dla Was propozycję nie do odrzucenia. Co powiecie na przemianę w kameleona? Tymczasowo, tak na godzinkę. Będziecie mogli zapolować na przepyszne tłuste owady. W jaki sposób? Za pomocą długiego lepkiego języka, rzecz jasna! O niezbędne akcesorium zadba Wydawnictwo FoxGames, które właśnie co wydało zwariowaną grę. Zapraszam do „Na językach”, czyli zabawy w kameleona.

Na językach, czyli zabawa w kameleona
Na językach, czyli zabawa w kameleona

Czytaj dalej...

Jak poprawić koloryt cery?

Wierzcie lub nie, ale jeszcze do niedawna nie używałam kremów koloryzujących do twarzy. Co najwyżej "przykrywałam" wyskakujące pryszcze za pomocą korektorów, a cienie pod oczami maskowałam pudrem w kamieniu. Jednak wyprysków zaczęło się pojawiać coraz więcej, sine barwy pod oczami nie chciały zniknąć więc zaczęłam szukać innych rozwiązań. Jak poprawić koloryt cery, by stała się jednolita?

Jak poprawić koloryt cery?
Jak poprawić koloryt cery?

Czytaj dalej...

Kazooloo, czyli przyjemne z pożytecznym

Co zrobić, gdy na dworze plucha, wiatr dmucha, a dziecko spragnione ruchu dosłownie staje z nudów na głowie? Pewnie, że najłatwiej usadzić delikwenta przed telewizorem, wcisnąć do ręki pilota albo kontroler od konsoli. Mamy wtedy spokój na długie godziny, a nasza pociecha wymarzone zajęcie (bo które dziecko odmówi podobnej przyjemności?). Tyle, że... no właśnie. Doskonale zdajemy sobie sprawę, że takie rozwiązanie problemu nie załatwia. Mało tego, czynimy naszym dzieciom więcej krzywdy niż dostarczamy rozrywki poprzez ograniczenia ich świata do prostokątnego ekranu. Na szczęście jest doskonała alternatywa! To „Kazooloo”, czyli gra łącząca przyjemne z pożytecznym.

Kazooloo, czyli przyjemne z pożytecznym
Kazooloo, czyli przyjemne z pożytecznym
Czytaj dalej...
Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka