Pralinka, czyli dziewczynka co się zowie

Mamy ze Zwykłą Matką pewną słabość: uwielbiamy francuskie komedie. Niby nic w tym nadzwyczajnego. Nas jednak interesuje to specyficzne poczucie humoru, które jakimś nieznanym nikomu cudem trafia idealnie w nasze gusta. Sam język, powszechnie uważany za niezwykle namiętny i dźwięczny, nie wzbudza już takiego zachwytu. Najlepiej zatem, gdy mamy możliwość obejrzenia filmu w wersji z lektorem. Tak, wiem - profanacja! Nie zrażając się opiniami innych, spędzamy więc wieczory przy kolejnych ekranowych wcieleniach Dany Boona, czy innego Luisa de Funesa. Z córką jest za to nieco inaczej...

Pralinka nie daje za wygraną
Czytaj dalej...

Zadbany mężczyzna

Jak według Was powinien wyglądać zadbany facet? Założę się, że tyle ile kobiet tyle będzie skojarzeń. Gdy zapytacie samych zainteresowanych, każdy z nich również będzie miał inną odpowiedź. Czasy się zmieniają. Kiedy nasze babcie i mamy były młode, mężczyźni ograniczali się do wizyty u fryzjera, golenia raz na tydzień (przeważnie na niedzielę!) i obcięcia paznokci. Nie wymieniłam tu codziennego prysznica, bo to chyba oczywiste (choć niestety nie dla wszystkich). Dwadzieścia - trzydzieści lat temu nie było takiego dostępu do kosmetyków i wiele rodzin miało szczęście mogąc się oprać i umyć w szarym mydle. Dla kobiety najważniejsze było, by jej mężczyzna wracał trzeźwy do domu i przynosił jej pensję. Oczywiście nie wszędzie i nie zawsze tak było. Trochę uogólniam, ale... Czasy się zmieniają i dzisiejszym paniom nie wystarczy zapach dziadkowej "Przemysławki". Sami mężczyźni też nauczyli się bardziej dbać o siebie.


Czytaj dalej...

Graj w zielone, czyli nowości od Zielonej Sowy

No i po urlopie. Żal jest tym większy, iż pogoda (o dziwo!) dopisała znakomicie. Gdy miało świecić słońce – świeciło, kiedy miał padać deszcz – lało jak z cebra. A w dni, gdy nie było szczególnych planów, aurę za oknem mieliśmy po prostu w nosie. Znając naszą rodzinkę możecie się domyślić, że dany nam czas wykorzystaliśmy aktywnie. Fakt, że zawsze można by wykręcić ciut więcej km, pojechać gdzieś jeszcze („bo to przecież niedaleko”), zawędrować o jedną uliczkę, czy muzeum dalej... Nie ma co jednak narzekać. Wszyscy zgodnie uznaliśmy tegoroczne wakacje za bardzo udane. Pisząc „wakacje” mam na uwadze wspomniane dwa radosne tygodnie, nie zaś cały ponury, deszczowo-grillowy okres, w którym obowiązuje amnestia dla rozwrzeszczanej szkolnej dziatwy.
 
Czytaj dalej...

Toruń w jeden dzień

Toruń to jedno z tych miast, które mieliśmy na liście "koniecznie odwiedzić", a do którego wybieraliśmy się jak przysłowiowa sójka za morze :) Po powrocie z Karkonoszy mąż miał jeszcze tydzień urlopu. W międzyczasie wybraliśmy się na mecz koszykówki Gortat Team vs Wojsko Polskie w Łodzi. Basket to co prawda "konik" Zwykłego Taty, ale tym razem nawet ja z córką byłyśmy imprezą zachwycone. Na napisanie relacji z tej wycieczki może uda mi się namówić jej pomysłodawcę... Trzymajcie kciuki!
Tydzień spędzony na siedzeniu w domu w naszym przypadku nie ma prawa bytu, więc postanowiliśmy wreszcie wybrać się do miasta pierników. Przy tej okazji zabraliśmy na wycieczkę obie nasze mamy. Nie żebyśmy sugerowali, że pasują one do tamtejszych specjałów, czy coś w ten deseń... Czy można zatem zwiedzić Toruń w jeden dzień?

Toruń - mapa miasta

Czytaj dalej...

Klocki Lego są uniseks

Kto z Was ma dziecko, którego nieszczególnie interesują zabawki? Moja córka tak ma. Dlatego rodzina często ma dylemat co jej sprezentować na urodziny, czy Gwiazdkę. No bo ile można kupować książek? Młoda nigdy nie lubiła lalek. Zawsze wolała (i czyni to nadal) pograć z tatą w piłkę nożną lub koszykówkę. Misie pluszowe służą tylko do ozdoby łóżka, bo ona woli pójść pojeździć na hulajnodze. Często zastanawiam się czy w niej nie ma więcej z chłopca niż z dziewczynki... Jednak jest coś, co poza grami i książkami przemawia do niej dość mocno. Klocki Lego! Jednak nawet w ich przypadku jest jedno zasadnicze „ALE”...


Czytaj dalej...

Pod włoskim niebem, czyli tani pobyt w Italii

Początkowo tytuł miał brzmieć: "darmowy pobyt w Italii". Jednak zreflektowałam się, gdyż nie do końca byłoby to zgodne z prawdą. Wiecie, że nie potrzeba tak naprawdę dużych pieniędzy, by wybrać się na wymarzone wakacje? Są już przecież powszechnie dostępne tanie przeloty, strony internetowe zbierające informacje o najtańszych noclegach itp. Alternatywnie mamy również opcję jazdy stopem lub spanie pod namiotem. W taki oraz tym podobny sposób możecie zafundować sobie tani pobyt w Italii. Mnie się taki wyjazd marzy od dawna, a dokładniej od naszego ostatniego pobytu na plaży pod włoskim niebem. Jak to zatem zrobić, by nie oszaleć podczas pakowania oraz nie wydać fortuny na letni urlop? Jak można poznać Włochy w zaledwie kilka dni?


Czytaj dalej...

Karkonosze z dzieckiem, czyli wakacyjny niezbędnik

Planujesz je niemal cały rok. Często dosłownie "skubiesz" każdy grosz, by odłożyć na wymarzony letni urlop. Czasem, gdy masz szczęście pracować w rozsądnie zarządzanej firmie, możesz liczyć na cudowny dodatek finansowy jakim są tzw. „wczasy pod gruszą”. Biorąc pod uwagę aktualne ceny w polskich "miejscówkach", powinno Ci starczyć na limitowany tydzień nad Bałtykiem lub w naszych rodzimych górach. No to czekasz. Zbierasz calusieńki rok... i co? Tuż przed wymarzonym wypoczynkiem pogodynki w tv informują, że czeka nas wyjątkowo kapryśne lato i będziesz mieć wyjątkowe szczęście jeśli przez cały pobyt wyjrzysz choć raz z wynajętego pokoju. Zaś Ci, którzy postanowią wyjść poza jego mury częściej, zmokną, zmarzną i połamią parasole. Jaki jest więc podstawowy niezbędnik na polskie wakacje?


Czytaj dalej...
Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka