"Rycząca" czterdziestka, czy druga młodość? Jak dbać o siebie?

Nie będę ukrywać, że nie jestem już nastolatką. Okres dojrzewania dawno za mną, a matura to bardzo odległe wspomnienie. Nie mniej jednak nie mam absolutnie żadnego problemu ze swoim wiekiem. Nie odczuwam tego, że mój pesel nieubłaganie oddala mnie od bycia "nieopierzoną" dziewczyną. Każdy ma tyle lat na ile się czuje. Nie wstydzę się przyznać do tego ile wiosen już za mną. Mój rocznik to ten jeden z najlepszych i zbliżająca się nieuchronnie czterdziestka mi nie przeszkadza. Jednak moje ciało i organizm czasem dają mi jasno do zrozumienia, że coś znowu się zmienia... Tak więc: "rycząca czterdziestka", czy druga młodość?

"Rycząca" czterdziestka, czy druga młodość? Jak dbać o siebie?
Rycząca czterdziestka, czy druga młodość? Jak dbać o siebie

Czytaj dalej...

Doktor Proktor - szalony naukowiec Jo Nesbo

Na mojej półce leży pewna książka. Żal mi trochę nieboraczki. Leży już bowiem od półtora roku nieprzeczytana i nic nie wskazuje na to, aby stan ten miał ulec nagłej zmianie. Zbyt dużo ciekawych tytułów zasypuje mnie niemal każdego dnia, a do tego pobliska biblioteka zawstydza swoimi zbiorami niejedną księgarnię. Jednym słowem: dramat! 

 
Doktor Proktor - szalony naukowiec Jo Nesbo
Doktor Proktor - szalony naukowiec Jo Nesbo
Czytaj dalej...

Jak prać ręczniki,by pozostały miękkie

Macie na pewno tak jak ja, że widok dna kosza na pranie to niedoścignione marzenie. Nawet jeśli jakimś cudem zdarzy się, że ten upragniony obraz się pojawi, to trwa on krócej niż mrugnięcie okiem. Dlaczego? Przecież pytałaś wczoraj męża, dzieci, czy aby na pewno gdzieś nie ukrywa się ciuch, który należy wrzucić do prania. Przecież obeszłaś nawet sama dom, by to sprawdzić. Nie żebyś nie wierzyła swoim bliskim! Jednak zawsze, ale to ZAWSZE znajdzie się jakaś zguba, która znowu zakryje na kilka dni dno naszego kosza... Moją kolejną zmorą są ręczniki. Staram się prać je oddzielnie, nie łącząc z noszoną przez nas odzieżą. Jednak jak prać ręczniki, by pozostały miękkie? By nie służyły Ci jako peeling do ciała, który de facto także powinnaś sobie od czasu do czasu fundować?

Jak prać ręczniki,by pozostały miękkie
Jak prać ręczniki,by pozostały miękkie

Czytaj dalej...

Co czytać z dzieckiem, czyli nowości od Jaguara

Była majówka i nie ma majówki. Czas wrócić do codziennych obowiązków oraz rutynowych odruchów. Jak ja tego nie znoszę! Kiedyś obiecaliśmy sobie ze Zwykłą Matką, że nie pozwolimy żeby w naszym życiu zagościła rutyna. I choć nie do końca udało się ów założenie zrealizować, staramy się od czasu do czasu zamieszać w tym naszym wywarze codzienności, by urozmaicić szarą monotonię. Podobnie ma się rzecz z książkami, które czytam. A co czytać ...z dzieckiem? 

 
Co czytać z dzieckiem, czyli nowości od Jaguara
Co czytać z dzieckiem, czyli nowości od Jaguara

Aby nie zostać posądzonym o czerpanie przyjemności z przemocy i cierpienia innych (uwielbiam thrillery i krwawe kryminały) lub wścibianie nosa w cudze życie (dobrą biografią też nie pogardzę), lubię co jakiś czas sięgnąć dla odmiany po literaturę młodzieżową, a niekiedy nawet dziecięcą. To dla mnie doskonała odskocznia dla umysłu, która dodatkowo pozwala powrócić myślami do beztroskich lat dzieciństwa. Nic zatem dziwnego, że niedawno na mojej półce pojawiło się kilka nowości wydawnictwa Jaguar, które są świetnym pomysłem również na to co czytać z dzieckiem!

Wybierając literaturę dziecięcą/młodzieżową kieruję się zawsze dwoma wytycznymi: ma być śmiesznie albo intrygująco. Poniższe propozycje od Jaguara spełniają w pełni oba kryteria. Bo czyż tytuł „Arlo Finch i dolina ognia” nie brzmi dość ciekawie? Z kolei seria komiksów „Dogman”, w której „macza palce” twórca Kapitana Majtasa musi wywołać na twarzy czytelnika grymas zwany potocznie uśmiechem, czyż nie? Przejdźmy jednak do szczegółów.

 
Co czytać z dzieckiem, czyli nowości od Jaguara
Co czytać z dzieckiem, czyli nowości od Jaguara

Co czytać z dzieckiem, czyli nowości od Jaguara
Co czytać z dzieckiem, czyli nowości od Jaguara


Co czytać z dzieckiem, czyli nowości od Jaguara
Co czytać z dzieckiem, czyli nowości od Jaguara

„Arlo Finch i dolina ognia”, autostwa Johna Augusta, to pierwszy tom historii, którą bez wahania można polecić miłośnikom twórczości Brandona Mulla (m.in. serie „Baśniobór”, „Pięć królestw”), czy Teda Sandersa (wspaniali „Strażnicy”). 12-letni Arlo Finch wraz z mamą i starszą siostrą Jaycee przeprowadzają się do wuja mieszkającego w Pine Mountain w stanie Kolorado. Niewielka mieścina otoczona przez lasy skrywa w sobie mnóstwo tajemnic, a także szereg nietuzinkowych postaci. Zawiązane w nowej szkole przyjaźnie kierują Arla do organizacji Strażników, gdzie wzorem skautów zdobywa się sprawności i wiedzę niezbędną do życia w zgodzie z naturą. Tyle, że chłopak nigdy wcześniej nie słyszał o błyskopstrykach ani hukoklaskach – zdolnościach jakich uczą starsi koledzy. Dziwne jest też to, że pies wuja Wade’a mimo szczekania nie wydaje żadnego dźwięku, jakaś tajemnicza postać dziewczynki pojawia się w odbiciu okna, a Długi Las okazuje się tak naprawdę granicą oddzielającą znany nam świat od magicznej krainy pełnej niebezpiecznych zjawisk i mieszkańców...

Ten krótki opis wystarczy, by przedstawić Wam z czym będziecie mieli do czynienia podczas lektury „Arlo Finch i dolina ognia”. To historia, którą pochłania się błyskawicznie. Pełna magii, tajemnic, dziwnych niewytłumaczalnych zdarzeń. Z drugiej strony przemyca uniwersalne prawdy o przyjaźni, poświęceniu, braterstwie.

Odnoszę wrażenie, że to co zaserwował nam autor stanowi zaledwie preludium jego wizji. Wiele wątków zostało ledwie zarysowanych, tajemnice napiętrzyły się, a główny bohater dopiero rozpoczął swoją Strażniczą edukację. Równie ciekawie i obiecująco zapowiada się historia ojca Archa, który ukrywa się przed FBI... Może być już tylko ciekawiej. Mam nadzieję, że nie będzie nam dane czekać zbyt długo na kontynuacje (w liczbie mnogiej), które po prostu muszą powstać. Póki co, „Arlo Finch i dolina Ognia” to pozycja obowiązkowa dla młodego miłośnika magii i tajemniczych opowieści.
 
Co czytać z dzieckiem, czyli nowości od Jaguara
Co czytać z dzieckiem, czyli nowości od Jaguara


Co czytać z dzieckiem, czyli nowości od Jaguara
Co czytać z dzieckiem, czyli nowości od Jaguara

„Dogman” (autor: Dav Pilkey). Jeśli czytujecie moje „blogowe wypociny”, to prawdopodobnie pamiętacie recenzję komiksów z serii „Kapitan Majtas” (też wydawnictwo Jaguar, jakby co). No więc w tychże historiach prowodyrami całego zamieszania byli chłopcy George i Harold. Dwójkę urwisów połączyło wspólne zamiłowanie do tworzenia odjechanych komiksów. Sięgając czasów przedszkolnych zaczęli oni tworzyć historyjki obrazkowe o Dogmanie, Kapitanie Majtasie i innych dziwacznych postaciach...

To teraz wyobraźcie sobie sytuację, że wydawnictwo Jaguar dociera do tych wszystkich (fikcyjnych) komiksów o Dogmanie, po czym publikuje je w formie pokaźnych (ponad 230-stronicowych) tomów.  

 
Co czytać z dzieckiem, czyli nowości od Jaguara
Co czytać z dzieckiem, czyli nowości od Jaguara
 
Co czytać z dzieckiem, czyli nowości od Jaguara
Co czytać z dzieckiem, czyli nowości od Jaguara

Bo taki właśnie jest „Dogman”! Narysowany ręką 7-8-latka, z wydarzeniami mogącymi zrodzić się jedynie w dziecięcej głowie oraz z dialogami, po których nie będziecie mieli już żadnej wątpliwości, że jest to dzieło stworzone przez nieokrzesanych chłopców dla równie nieokrzesanych dzieci... i dorosłych. Tak, moi mili! Fenomenem serii komiksów „Dogman” jest to, że wszyscy, bez względu na wiek, będą rechotać z historii zawartych (póki co) w czterech tomach: „Dogman”, „Dogman: Bierz go!”, „Dogman: Opowieść o dwóch kotach” oraz „Dogman i superkot”. Nietuzinkowe postacie (Dogman, Kot Pet, reporterka Sara Czapski-Zgłów), odjechane nazwy, kultowe odzywki bohaterów, absurdalne sytuacje i reakcje. No i kultowy już patent w postaci „ruchomych obrazków”. Te komiksy to skoncentrowany pokład śmiechu i wyluzowania. W odróżnieniu od serii „Kapitana Majtasa”, nie ma tutaj tematyki „okołogaciowej”, która mogła budzić mieszane uczucia wśród rodziców (bo dzieci bezwarunkowo ubóstwiają wszystko co związane z pierdzeniem i glutami). Można brać w ciemno!

Co czytać z dzieckiem, czyli nowości od Jaguara
Co czytać z dzieckiem, czyli nowości od Jaguara

Coś dla młodszych, coś dla starszych. Wszystkie te tytuły są idealne do tego, by czytać z dzieckiem! Wydawnictwo Jaguar dba o swoich młodych czytelników należycie. A że czasem trafi im się taki podstarzały egzemplarz jak Zwykły Tata... tym większa radość i motywacja do pracy :)
Czytaj dalej...

Arboretum, czyli gra w ogród

My, Zwykła Rodzinka, mamy to szczęście, że od najbliższego ogrodu botanicznego dzieli nas w linii prostej zaledwie 10 kilometrów. To bardzo duże udogodnienie dla kogoś kto uwielbia przebywać na łonie przyrody, spacerować pięknymi alejkami, czy też (jak Zwykła Matka) cierpi na chorobliwy syndrom fotografowania wszystkiego co ma liście i wydaje pięknie ubarwione owoce/kwiaty. Dlatego też, gdy tylko pogoda nie krzyżuje nam planów, lubimy wracać do kórnickiego arboretum słynącego ze wspaniałych magnolii, azalii i różaneczników. 

 
Arboretum, czyli gra w ogród
Arboretum, czyli gra w ogród
Czytaj dalej...

Wygląd paznokci, a choroby

Zastanawiałaś się kiedyś co może wskazywać na prawdopodobieństwo wystąpienia u Ciebie jakiejś jednostki chorobowej? Wiadomo np., że wypadanie włosów, czy sucha skóra to efekt niedoboru witamin lub odwodnienia. Ale czy wiesz, że wygląd paznokci również być objawem choroby? W dzisiejszych czasach większość kobiet dba o swoje pazurki, dla niektórych to jest naturalne, że ma je wciąż pomalowane lakierem. Sugeruje się, że ich stan to efekt nakładanych miesiącami hybryd. Dziś przedstawię Wam kilka cech paznokci, które mogą oznaczać, że w organizmie dzieje się coś niedobrego.

Wygląd paznokci, a choroby
Wygląd paznokci, a choroby

Czytaj dalej...

7 nawyków szczęśliwego dziecka

Jako rodzice mamy jedno z najtrudniejszych zadań do wykonania. Wychowanie dziecka nie jest bowiem rzeczą łatwą. To ciężki kawałek chleba od dnia narodzin naszego upragnionego potomka. Jednak nikt nie obiecywał, że będzie lekko, a jeśli chcemy, by nasza córka/syn wyrósł na szczęśliwego, samodzielnego i mądrego człowieka, czeka nas "orka na ugorze". Wiele godzin rozmów przed nami. Tłumaczenia dlaczego powinno być tak, a nie inaczej. Jedyną nagrodą na nasz trud będzie (miejmy nadzieję!) satysfakcja z tego jak wychowaliśmy naszego malucha. Z racji tego, że to zadanie godne najmądrzejszych tego świata, warto podeprzeć się literaturą. Jednak nie wyłącznie poradnikami dla rodziców, a czymś co z chęcią przeczytają, same lub z nami, nasze dzieci. Kilka dobrych podpowiedzi możecie odnaleźć w książce dla najmłodszych "7 nawyków szczęśliwego dziecka".

7 nawyków szczęśliwego dziecka
7 nawyków szczęśliwego dziecka

Czytaj dalej...
Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka