Jednym słowem - Mi pasuje, czyli gry jako prezent pod choinkę

Boli mnie gardło, w nosie coś skutecznie tamuje przepływ powietrza, przez co mógłbym z powodzeniem rywalizować na górskich halach z każdym świstakiem. Do tego na ustach pojawiła się pani febra. A że było jej smutno samej, wczoraj zaprosiła do towarzystwa swoją koleżankę po fachu. O uczuciu wiecznego zmęczenia i niedoczasie nawet nie warto wspominać. Najgorsze w tym wszystkim jest jednak co innego: do wiosny pozostało okropnie duuużo czasu! Jednakże niebawem przerwa świąteczna. Jednym słowem: wolne popołudnia całą rodziną przed nami. Mi pasuje :) A gdyby tak gry jako prezent pod choinkę jako sposób na czas z rodziną?

 
Jednym słowem - Mi pasuje, czyli gry jako prezent pod choinkę
Jednym słowem - Mi pasuje, czyli gry jako prezent pod choinkę
Czytaj dalej...

Pomysł na mikołajkowy prezent, czyli LEGO inaczej

Dużymi krokami, a w zasadzie można by rzec – susami, zbliża się wymarzony przez wszystkie dzieci czas. Świąteczny nastrój od początku listopada budują w naszych sercach witryny sklepowe, Święty Mikołaj już zasiadł za kierownicą swojej 18-kołowej czerwonej ciężarówki, a DVD z Kevinem głośno domagają się uwagi i przetarcia ich z warstwy rocznego kurzu. Jednym słowem: Idą Święta! Tak, wiem, że to dwa słowa. Tak samo jak i Wy wiecie, że w grudniu czeka nas – rodziców podwójny obowiązek zaspokojenia marzeń i potrzeb naszych zapracowanych w szkołach oraz przedszkolach pociech. I o ile zazwyczaj nie mamy większych problemów z zapełnieniem miejsca pod choinką, to już szóstego grudnia nie jest tak różowo. A buty, wierzcie mi, będą tego dnia czekać wyczyszczone przy każdym dziecięcym łóżku. Macie zatem jakiś pomysł na mikołajkowy prezent, aby nie przesadzić z wydatkami (Gwiazdka za pasem, heloł!), a jednocześnie uszczęśliwić obdarowanego?

 
Pomysł na mikołajkowy prezent, czyli LEGO inaczej
Pomysł na mikołajkowy prezent, czyli LEGO inaczej
Czytaj dalej...

Monstera dziurawa - modna roślina, jak ją uprawiać

Nie wiem dokładnie kiedy i gdzie zaczął się ten istny szał na roślinę jaką jest monstera. Wiem jednak, że od kilku miesięcy jest dosłownie wszędzie. Dziwę się, że jeszcze nie wyskakuje mi z lodówki kiedy ją otwieram. Przepiękne liście monstery stały się motywem przewodnim w wielu dziedzinach: od wzoru na kubkach, po pościele, czy damskie sukienki. Sporo osób zapragnęło mieć ją również w doniczkach w swoich domach. Monstera to modna roślina, ale jak ją pielęgnować?

Monstera dziurawa - modna roślina, jak ją uprawiać
Monstera dziurawa - modna roślina, jak ją uprawiać

Czytaj dalej...

Zupa brokułowo-groszkowa, czyli szybki obiad

Gotowanie nie jest moją mocną stroną. Robię to, bo muszę. Jeść przecież trzeba, a nie można się stołować w restauracjach. To znaczy można, a czasem nawet dla zdrowia psychicznego warto się wybrać do ulubionej knajpki. Aczkolwiek nie jest to rozwiązanie długoterminowe i zdecydowanie nie na każdą kieszeń. Gdy już staję w tej kuchni to staram się zrobić coś, co lubią wszyscy członkowie Zwykłej Rodzinki. Coś, co jest szybkie i łatwe w wykonaniu, a także posiada wartościowe właściwości odżywcze. Często mój wybór pada na pewne zielone warzywo, które niestety nie jest "kochane" przez wszystkich. Moja dzisiejsza propozycja na szybki obiad to zupa brokułowo-groszkowa. Właściwie krem... skosztujecie? :)

Zupa brokułowo-groszkowa, czyli szybki obiad
Zupa brokułowo-groszkowa, czyli szybki obiad

Czytaj dalej...

Cud grudniowej nocy - czy Magia Świąt działa?

Mało było książek, które zachwyciły mnie tak bardzo, że chciałam je zacząć czytać od nowa zaraz po skończeniu ostatniego rozdziału. Pamiętam zaledwie kilka tytułów, którymi byłam niegdyś zachwycona. Większość powieści czytało się przyjemnie, ale nie każda pozostawiała w mojej pamięci trwały ślad. Przeważnie wybieram "bezpieczne" tytuły, wobec których istnieje duża szansa, że mi się spodobają. Rzadko z kolei trafiam na publikację, której nie jestem w stanie dokończyć. Czym zatem zachwycił mnie "Cud grudniowej nocy", najnowsza powieść Magdaleny Majcher? 

Cud grudniowej nocy - czy Magia Świąt działa?
Cud grudniowej nocy - czy Magia Świąt działa?

Czytaj dalej...

Chłopaki chojraki, czyli dziecięce autorytety

Tak trudno w dzisiejszych czasach być autorytetem dla własnego dziecka. Pewnie, że nasze pociechy kochają nas bezwarunkowo (i z wzajemnością) oraz darzą pełnym zaufaniem (tu już „vice versa” nie jest takie oczywiste). Wynika to z naturalnych instynktów w jakie wyposażyła nas hojna matka natura. Jednakże bycie autorytetem, to coś więcej niż odcinanie kuponów od sławy bycia wonder mamą, czy super tatą. Bo oprócz świadomości, że każdy nasz krok śledzony jest przez wpatrzone w nas jak w święty obrazek małe oczęta, musimy zdawać sobie sprawę z misji jaka na nas ciąży.


Chłopaki chojraki, czyli dziecięce autorytety
Chłopaki chojraki, czyli dziecięce autorytety
Czytaj dalej...

Spacer po Kórniku, czyli jesień w Arboretum

Nigdy nie lubiłam jesieni. Zmiana czasu działa na mnie jak przysłowiowa "płachta na byka". Nijak nie rozumiem (i nigdy się to nie zmieni) jakim cudem przesunięcie godziny do tyłu ma jakikolwiek dobry wpływ. Na mnie na pewno nie. Irytuje mnie fakt, że tak szybko ogarniają nas ciemności. Nie znoszę sztucznego światła. Ubieranie na siebie kilku warstw odzieży też nie należy do moich ulubionych czynności. Jestem stworzona do życia w ciepłym klimacie. Mimo, że w październiku rodziła się nasza córka, ślub brała moja siostra, a na koniec listopada rodził się mój chrześniak nie lubię tych krótkich dni i okres od listopada do marca powinnam przesypiać jak niedźwiedź! Ostatnio jednak mamy piękną pogodę i to spowodowało, że chętniej niż zwykle o tej porze roku wybraliśmy się na spacer po Kórniku, by podziwiać jesień w Arboretum.

Spacer po Kórniku, czyli jesień w Arboretum
Spacer po Kórniku, czyli jesień w Arboretum

Czytaj dalej...
Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka