Pomysł na szybki obiad w upalny dzień

Wiecie, że nie lubię gotować. Toleruję proste potrawy z małą ilością składników, które jestem w  stanie przygotować pomiędzy ogarnianiem zdjęć, pilnowaniem córki z lekcjami, sprzątanie praniem, itp., itd. Tylko takie dania mnie interesują! Co jeśli do tego dochodzi upał i sama myśl o staniu przy gorącej kuchence przyprawia Cię o gęsią skórkę? Podrzucam dziś pomysł na szybki obiad w upalny dzień, który pomaga też skutecznie "posprzątać" w lodówce!

Pomysł na szybki obiad w upalny dzień
Pomysł na szybki obiad w upalny dzień

Czytaj dalej...

Jak uczcić rocznicę ślubu? Władysławowo przed sezonem

12 lat minęło jak jeden wieczór. No dobra, może kilka wieczorów, ale nie zmienia to faktu, że zleciało szybciej niż mogłabym się tego spodziewać! Ze Zwykłym Tatą jesteśmy razem od lat szesnastu, po wielu perturbacjach, o których pisałam (TUTAJ) , a Zwykły Tata przedstawił swoją wersję (TUTAJ). To były wspaniałe lata, których owocem jest nasza córka. Życzę sobie, nam kolejnych co najmniej tak dobrych lat jak te do tej pory! Jak sensownie uczcić rocznicę ślubu, gdy wokół tyle możliwości? Czy warto odwiedzić np. takie Władysławowo przed sezonem?

Jak uczcić rocznicę ślubu? Władysławowo przed sezonem
Jak uczcić rocznicę ślubu? Władysławowo przed sezonem
Czytaj dalej...

Las w słoiku, czyli jak uprawiać rośliny w szkle

Od jakiegoś czasu bardzo popularne stało się zakładanie domowych ogrodów. Hasła: "las w słoiku", czy "ogród w szkle" stały się niesamowicie modne gdyż wiele osób zapragnęło mieć w domu swój kawałek ogródka lub namiastki wręcz samego lasu właśnie. Będąc blogerką i pracując w firmie florystycznej mogę tylko potwierdzić jak duże ostatnimi czasy szaleństwo w tym temacie zapanowało. Mnie to cieszy. Jestem fanką posiadania roślin w domu, a skoro w tradycyjnej doniczce nie każdemu udaje się utrzymać kwiaty, to las w słoiku (lub ogród w szkle) może być świetną alternatywą. Jednak nie każdy, kto ma ochotę na tego typu dekoracje w domu, ma pojęcie jakie gatunki wybrać i jak właściwie o nie dbać. Postaram się zatem przybliżyć Wam trochę ów temat. "Las w słoiku, czyli jak uprawiać rośliny w szkle".

Las w słoiku, czyli jak uprawiać rośliny w szkle
Las w słoiku, czyli jak uprawiać rośliny w szkle

Czytaj dalej...

Zielona Sowa na każdą pogodę

Już wiem jak czuje się naleśnik na patelni. Rozumiem także dlaczego masło pozostawione poza lodówką prędzej czy później skapituluje i „zmięknie”. Od kilku dni bowiem mamy iście tropikalne temperatury za oknem, a ja mam już tego trochę dość. Owszem, lubię słoneczko. Zdecydowanie wolę ciepłe pogodne dzionki od tych ociekających deszczem i błotem. Nie widzę też niczego fajnego w chowaniu się pod stertą kocy żeby tylko nie odmrozić sobie strategicznych części ciała. Jednak gdy w parze z gorącym powietrzem w mój układ oddechowy wtłacza się cały batalion pyłków, na które mam alergię, mówię stanowczo: PAS!! To cud, że jeszcze coś widzę i jestem w stanie napisać te kilka zdań. Przynajmniej producenci chusteczek higienicznych będą mieli ciągłość zysków na takich „smarkaczach” jak ja. Ale dziś miało być o czymś zupełnie innym. Chciałem przedstawić pewną sowę, w dodatku całą zieloną, która znów przyniosła nam kilka ciekawych tytułów... na każdą pogodę.

Detektyw Pingwin i sprawa zaginionego skarbu
Detektyw Pingwin i sprawa zaginionego skarbu

Czytaj dalej...

Praca i dziecko - jak to połączyć?

Jako "Zwykła Matka" nie posiadam żadnych nadprzyrodzonych zdolności. Aczkolwiek mogłabym się pokusić o stwierdzenie, że każda kobieta ma coś z herosa. Bo niby jak wytłumaczyć fakt, że potrafimy robić kilka rzeczy jednocześnie? Kiedy chorujemy nie porzucamy swoich obowiązków. Albo to, że choćby nie wiem co się działo znajdujemy rozwiązanie każdego problemu? Nie umniejszam tu Panom. Jednak chyba większość przyzna mi rację, że w każdym domu mimo, iż facet jest głową rodziny, to właśnie kobieta jest tą przysłowiową szyją. Centrum dowodzenia. Odbiegłam jednak od głównego tematu. Praca i dziecko - jak to połączyć? Odpowiem Wam wyłącznie ze swojej perspektywy. W imieniu matki jedynaczki...

zdjęcie:pixabay

Czytaj dalej...

Zwykły Rodzinny weekend

„Gdy emocje już  opadną, jak po wielkiej bitwie kurz...”, śpiewał (i nadal to robi!) niepokonany Grzegorz „nawet jak wyłysieję, to będę nosił długie włosy” Markowski. Z ów pieśnią na ustach rozpoczął się dla naszej Zwykłej Rodzinki bieżący tydzień. Nie żebyśmy przez ostatnie trzy tygodnie balowali! Choć „swoją” Komunię Świętą mieliśmy kilkanaście dni temu, to po drodze zahaczyliśmy o dwie inne podobne uroczystości, które rozegrały się w rodzinnych i zaprzyjaźnionych kręgach. Było więc dużo siedzenia, jedzenia, rozmawiania, jeżdżenia i przeżywania. A wszystko to w pięknych okolicznościach prażącego skórę słoneczka, które każdorazowo dopisywało, składając raz po raz swój autograf na odsłoniętych częściach ciała gawiedzi (i ku uciesze producentów jogurtów naturalnych). 

pixabay

Czytaj dalej...

Jak zaoszczędzić czas na zakupach?

Ilu z Was biegiem, jak po ogień, wpada po pracy do sklepu, by na szybko kupić coś na obiad? Ilu z Was zapomniało wielu produktów, bo tempo robienia zakupów spowodowało, że pamięć zawiodła? Ilu z Was wraca bez połowy rzeczy z listy, bo dziecko rozkojarzyło w sklepie? Mnie się zdarzyło kilka różnych sytuacji, w których wróciłam bez tego co potrzebowałam. Zatem jak zaoszczędzić czas na zakupach i wrócić do domu z tym co potrzebne, nie tracąc ani energii ani humoru?
Czytaj dalej...
Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka