Proste dekoracje adwentowe

Już się przyzwyczaiłam do tego, że ledwo ze sklepów znikną znicze, a zaraz po nich pojawiają się czekoladowe gwiazdorki! Co prawda słynnego "Last Christmas" jeszcze nie słyszałam, ale czuję, że niebawem to się także zmieni. Wiecie, że raczej staram się nie iść z falą i nie pisać na blogu o tym, co akurat jest na topie. Nie ulegam też raczej świątecznej gorączce. Nie wykonuję prac typu DIY, a kalendarz adwentowy w zeszłym roku kupiłam gotowy. W tym sezonie użyję tego samego patentu, ponieważ papierowe torebki kalendarza nie uległy zniszczeniu :) Nie mam zdolności plastycznych ani krawieckich, więc nie szaleję z ręcznie robionymi kartkami ani prezentami domowej roboty. Jest jednak coś co uwielbiam. Coś co staram się mieć każdego roku, a teraz - odkąd pracuję w kwiaciarni, jeszcze bardziej mam na to ochotę. Męczyłam dziewczyny w pracy, by mi z tym wpisem pomogły i dzięki temu pokażę Wam dziś jak wykonać proste dekoracje adwentowe. Zobaczcie co powstało w kwiaciarni Gretaflowers :)


Czytaj dalej...

Jak pozbyć się czkawki, zdobyć nowych przyjaciół i przeżyć w dziczy?

Ile razy w życiu Wy lub Wasze dziecko miało męczącą czkawkę? Jak często zastanawialiście się w jaki sposób pomóc swoim maluchom w poznawaniu nowych kolegów? A musieliście kiedyś realizować różne pomysły, które mogłyby pomóc przetrwać w totalnej dziczy, gdzieś daleko na przykład w surowej północnej Szwecji? Jeśli choć na jedno z tych pytań odpowiedzieliście właśnie twierdząco, to dzisiejszy wpis jest właśnie dla Was! Jak pozbyć się czkawki? Jak zdobyć nowych przyjaciół i cieszyć się najwspanialszym prezentem urodzinowym? Jak przeżyć w dziczy i nie dać się stratować przez stado łosi? W dalszej części poznacie odpowiedzi na powyższe kwestie...

Pamiętnik Zuzy Łobuzy, Zwierzaki z Mglistej Kniei

Czytaj dalej...

Gry paragrafowe, czyli rewolucja wśród gier

Myślałem, że w sferze gier „niekomputerowych” nic już mnie nie zadziwi. Wszak trochę planszówek, czy karcianek zdążyło się przez nasze ręce przewinąć. W nomenklaturze rozwoju postaci w pierwszej lepszej grze RPG, można by mnie zakwalifikować jako „pomocnik maga nekromanty” (co w wolnym tłumaczeniu brzmi: „niby nikt niezwykły, ale co nieco wie...”). Tak było do czasu otrzymania ostatniej przesyłki od wydawnictwa FoxGames..., a znalazłem w niej gry paragrafowe!

Komiksy paragrafowe Fox Games

Czytaj dalej...

Gotowanie, zabawa i dojenie kozy, czyli Smaki Mazurskiej Spiżarni

To, że w październiku bawiliśmy się całą rodziną na Mazurach, zapewne już wiecie. Wszak pisałam Wam o tym TUTAJ. Opowiedziałam wtedy o pięknym miejscu jakim jest Folwark Łękuk i pokrótce wytłumaczyłam dlaczego uznaliśmy wyjazd za bardzo udany, mimo, że na koniec straciłam głos. Pokonaliśmy autem prawie 1000 km w dwa dni, ale było warto. Dziś bardziej szczegółowo opowiem o tym, co robiłam w tej magicznej krainie jezior. Gotowanie, zabawa i... dojenie kozy. Tak pokrótce można by streścić całość - na zachętę :)


Czytaj dalej...

Jesienny Egmont, czyli ciut nowości

Zgadnijcie, jakie stoiska najczęściej odwiedzaliśmy z naszą 8-latką podczas minionych krakowskich targów książki i dlaczego były to wydawnictwa z literaturą dziecięcą, względnie młodzieżową? Nie ma innej opcji by ujarzmić energię drzemiącą w ciele 3-klasistki, jak tylko poddać się wirowi zdarzeń i samemu poczuć zew targowej przygody. Podczas ów „zwiadu” nie mogło nas zabraknąć na stoisku wydawnictwa Egmont. Muszę dodawać coś więcej? Wszak które zaczytane dziecko nie zna ich publikacji? Tłumy na stoisku jedynie potwierdzają moje słowa.

Asteriks w Italii, Coco

Czytaj dalej...

Zaplątana sawanna, czyli zabawa ze sznurkiem

Gdyby ktoś mi niedawno powiedział, że zostanę wybitnym badaczem afrykańskiej fauny, najpierw wybiłbym rozmówcy ów „wybitność” z głowy szczerym śmiechem a’la rżenie zakatarzonego konia, a następnie popukałbym się w czoło. Los bywa jednak przewrotny. To, co jeszcze wczoraj wydawało się niemożliwe, teraz przybrało niebywale realne kształty. A gdyby ktoś mi powiedział, że wciągnie mnie zabawa ze sznurkiem...

Zaplątana sawanna, czyli zabawa ze sznurkiem

Czytaj dalej...

Targi Książki w Krakowie

Jako rodzina książkoholików nie mogliśmy sobie podarować tego wyjazdu. To już nasze trzecie targi książki, ale krakowskie - pierwsze! Do tej pory byliśmy dwukrotnie w Warszawie i mimo, że o ile ogólnie nie oszalałam na punkcie stolicy, o tyle na targi na południu kraju już chyba się nie dam namówić. No chyba, że... O tym dlaczego nie do końca jestem zadowolona poczytacie w dalszej części wpisu. Zacznijmy jednak pytaniem: Czy warto było pojechać na 21. Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie?

Targi Książki w Krakowie

Czytaj dalej...
Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka