Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyjazd rodzinny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyjazd rodzinny. Pokaż wszystkie posty

Wyjazd służbowy,a wypoczynek z dzieckiem

Wyjazd służbowy, a wypoczynek z dzieckiem. Czy to się w ogóle da połączyć? Czy możliwy jest jednoczesny pobyt w ramach zawodowych obowiązków i wspólny relaks z rodziną? Jasne, że tak! Wszystko jest do zrobienia. Wystarczy, że zostanie spełnionych kilka istotnych warunków. W ostatni weekend miałam okazję "przetestować" na sobie i swojej rodzinie taki rodzaj spędzenia czasu, więc chętnie się z wami podzielę swoimi przemyśleniami!

Wyjazd służbowy,a  wypoczynek z dzieckiem
Wyjazd służbowy,a  wypoczynek z dzieckiem
Czytaj dalej...

Pomysł na rodzinny odpoczynek, czyli weekendowy reset

Ileż to razy potrzebny Wam był tzw. weekendowy reset? Jak często dochodzicie do wniosku, że po całym tygodniu biegania, załatwiania, ratowania różnych sytuacji domowych lub zawodowych macie ochotę zwyczajnie odpocząć? Mam tu na myśli taki odpoczynek z prawdziwego zdarzenia, czyli zdecydowanie poza domem, bo w nim zawsze jest coś do zrobienia. Opowiem Wam dziś jak my to zrobiliśmy. Mój pomysł na rodzinny odpoczynek polegał na... wyjeździe nad morze.

Pomysł na rodzinny odpoczynek, czyli weekendowy reset
Pomysł na rodzinny odpoczynek, czyli weekendowy reset

Czytaj dalej...

Spaleni jak raczki i pieczone ziemniaczki, czyli Active Blog

Kiedy niespełna dwa lata temu rozpoczęłam swoją blogową przygodę nie podejrzewałabym nawet, że tak duża liczba osób zachce czytać moją "wesołą twórczość". Również fakt, że poznam tyle innych blogerek osobiście był dla mnie wtedy niewiarygodny. Powiem Wam, że uwielbiam poznawać ludzi. W momencie kiedy spotykam dziewczynę z bloga, którego wcześniej już czytałam staje się on dla mnie bardziej...."namacalny", rzeczywisty. Jeśli natomiast nie znam strony prowadzonej przez którąś z poznanych pań...cóż, przeważnie się to szybko zmienia. Kiedy w miejscowości Rabka Zdrój na Blogoland poznałam Paulinę i jej rodzinkę, wiedziałam od razu, że na tym jednym wydarzeniu się nie skończy. Jakaż więc to była wspaniała wiadomość, gdy okazało się, że organizuje ona swoje autorskie, rodzinne spotkanie, na które w dodatku się  dostałam. Tak oto Paulina z YakieFayne i Ania z Żyłeczki zorganizowały Active Blog #1, a my w niedługim odstępie czasu ponownie mieliśmy okazję spotkać się w rodzinnym gronie.



Czytaj dalej...

Artystyczne zakończenie lata :)

Nie lubię jesieni...
Zakończenie lata nie byłoby dla mnie niczym miłym... gdyby nie fakt, że co roku w naszej miejscowości "świętujemy" ten czas :)
Kiedy rok temu byliśmy na naszej "biesiadzie" podobało nam się bardzo, ale wtedy nie znaliśmy jeszcze tylu wspaniałych ludzi. Tym razem więc było inaczej. Jeszcze lepiej!
Gdy tylko impreza się rozpoczęła i rozstawiono stoliki, na których dzieciaki mogły wykonywać rozmaite prace plastyczne, wpadłam w trans robienia zdjęć. Zaczęli się schodzić ludzie, których jeszcze rok temu nie znałam :)

Czytaj dalej...

Latem, czy jesienią góry kolorami się mienią - Karkonosze z dziećmi

Dołączyłam do akcji Podróże kształcą i dlatego poczuwam się do tego, by napisać kolejny post o naszych "podróżach" :)
Wyprawa, o której dziś Wam napiszę odbyła się zanim zaczęłam swoją przygodę z blogowaniem! Była to wycieczka rodzinna organizowana przez nasze przedszkole, to znaczy przedszkole córki  oczywiście :)
Chodzi o weekendowy wypad do Szklarskiej Poręby na początku października zeszłego roku. 
Zebrało się kilkanaście rodzin i wszyscy ruszyliśmy na podbój Karkonoszy. Dla naszej córki był to pierwszy kontakt z górami, przez co ciekawiła nas jej reakcja. Ponadto byliśmy przekonani, że w grupie, wraz ze swoimi koleżankami, będzie jej się raźniej wędrowało po górskich szlakach i nie usłyszymy słów: "mamo, tato bolą mnie nogi". Mieliśmy rację :) O to jak wyglądały w naszym przypadku Karkonosze z dziećmi!



Czytaj dalej...

Strefa taty cz.9 - „Cena szczęścia, czyli studnia bez dna”


Dziś będzie bardzo przyziemnie. Tak, że już chyba bardziej być nie może.
Wszyscy doskonale zdają sobie sprawę, jaką rolę odgrywają w naszym życiu pieniądze. Podobno „szczęścia nie dają”…podobno. Jak w takim razie ma się czuć taki rodzic jak ja np., który musi wcześniej 10 razy pomyśleć, przekalkulować, przetrawić, a potem jeszcze raz przeżuć zanim zdecyduje się sprawić swojemu dziecko jakiś „nadprogramowy” prezent/niespodziankę? Z pewnością daleko mi wtedy do uczucia określanego jako szczęście.


Czytaj dalej...

Nasze wycieczki cz. 3- Piknik W Puszczy Zielonka

Kolejna wyprawa zorganizowana przez przedszkole córki. Tym razem był to "wypad" plenerowy! Piknik na łonie natury :) Mieszkamy w części kraju obfitującej w lasy i urocze zakątki. Takim pięknym miejscem jest zdecydowanie Puszcza Zielonka! Kto nie był - niech koniecznie to kiedyś nadrobi, a kto był - dobrze wie, że to miejsce idealne na rodzinne pikniki, wycieczki rowerowe, czy po prostu piesze wędrówki.
Liczne jeziora i ścieżki rowerowe, a także piesze szlaki zachęcają do spędzenia czasu w tej okolicy. 
Nasza wycieczka (ze względu na przeważającą liczebność dzieciaków) przybrała charakter wspaniale zorganizowanych podchodów, a następnie wspólnego pieczenie kiełbasek  i zabaw przy ognisku.

Czytaj dalej...

Nasze wycieczki cz. 1 - Warszawa i Centrum Nauki Kopernika

W ostatni piątek całą naszą trzyosobową rodzinką wybraliśmy się na wycieczkę, zorganizowaną przez przedszkole córki. Rodzinna wyprawa Śpiewających Włóczykijów! Wcześniejsza, do wrocławskiego zoo, ominęła nas jak wiecie z powodu anginy Izki. Tym razem się udało i ruszyliśmy w podróż pełną nauki i zabawy ;) 
Naszym celem było bowiem Centrum Nauki Kopernik w Warszawie. 




Czytaj dalej...
Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka