Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogród. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogród. Pokaż wszystkie posty

Letnie przekleństwo, czyli co mnie drażni w upały

Kiedy tak sobie siedzę na tarasie i napawam się tymi nielicznymi chwilami gdy moja córka zajęta jest zabawą z przyjaciółką (a nie męczeniem jednego z nas - rodziców), zastanawiam się o czym by tu do Was napisać. Tematów zawsze dostarcza życie względnie produkty do recenzji. Ale jak nie ma weny to nic na siłę. Wolę dać sobie spokój i kilka dni wirtualnie przemilczeć, niż robić to pod presją czasu i oczekiwań. Jednak fakt, że mam warunki do pracy, a tylko pomysłów brak jest niezwykle irytujący. Nie jestem typem, który potrafi odpoczywać nic nie robiąc.
Jednak życie to pasmo niespodzianek, miłych i tych mniej przyjemnych. Jak zwykle zatem pomysły rzuca nam w różnych niespodziewanych momentach! Na przykład: Czym jest dla mnie letnie przekleństwo?

Obrazki - Jeja
Czytaj dalej...

Nic się nie stało! Tatusiu, nic się nie stało!

O czym może pisać mężczyzna w ostatnimi czasy? O miłości rzecz jasna! A imię wybranki jego Euro. I to nie takie, co skacze na giełdzie przyprawiając o zawał nieszczęsnych ryzykantów. Mowa o piłce nożnej, która... no cóż, skacze po murawie przyprawiając o zawał nieszczęsnych kibiców. Zbieżność następstw przypadkowa? Nie sądzę... Ja jednak nie będę rozczulać się nad czymś, co mnie średnio wciąga. Poza meczami reprezentacji (nie takimi z kategorii „o pietruchę” – czyli rzadko) oraz wyjątkowymi wydarzeniami typu: finał czegoś tam, nie oglądam futbolu.


Czytaj dalej...

Koszenie trawnika - dlaczego już tego nie lubię?

Mieszkamy w domu z ogrodem. Co prawda określenie „ogród” jest w tym przypadku dużo na wyrost, gdyż mało w nim kwiatów, zero warzywniaka (kiedyś był, ale ziemia kiepska i nic nie rosło!). Za to od frontu domu przeważa kostka brukowa (teść jest jej fanem), a z tyłu trawa i iglaki (fan ten sam). Ja mam swój skrawek tegoż "ogrodu" zwany skalniakiem, na którym znajduje się odrobina roślin nadających trochę kolorów otoczeniu. Niestety: z racji tego, że ogród usytuowany jest od strony południowej, niewiele roślin wytrzymuje całodzienne prażenie na słońcu. Tak więc jest trawa... Zawsze lubiłam ją kosić. Dlaczego to uległo zmianie? Odpowiedź jest dość prosta. Mimo, iż w tym roku upałów jeszcze nie mamy, trawa wyschła prawie na wiór. Deszczu mało, a i śniegu tej zimy nie było praktycznie wcale :( Poza tym na naszym trawniku zagościły... mlecze. Uparte chwasty, ciężkie do usunięcia. Poza mleczami część trawnika została też opanowana przez mech. 

Czytaj dalej...
Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka