Mieszkamy w domu z ogrodem. Co prawda określenie
„ogród” jest w tym przypadku dużo na wyrost, gdyż mało w nim kwiatów, zero
warzywniaka (kiedyś był, ale ziemia kiepska i nic nie rosło!). Za to od frontu
domu przeważa kostka brukowa (teść jest jej fanem), a z tyłu trawa i iglaki
(fan ten sam). Ja mam swój skrawek tegoż "ogrodu" zwany skalniakiem,
na którym znajduje się odrobina roślin nadających trochę kolorów otoczeniu.
Niestety: z racji tego, że ogród usytuowany jest od strony południowej, niewiele
roślin wytrzymuje całodzienne prażenie na słońcu. Tak więc jest trawa... Zawsze
lubiłam ją kosić. Dlaczego to uległo zmianie? Odpowiedź jest dość prosta. Mimo,
iż w tym roku upałów jeszcze nie mamy, trawa wyschła prawie na wiór. Deszczu
mało, a i śniegu tej zimy nie było praktycznie wcale :( Poza tym na naszym trawniku
zagościły... mlecze. Uparte chwasty, ciężkie do usunięcia. Poza mleczami część
trawnika została też opanowana przez mech.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mniszek lekarski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mniszek lekarski. Pokaż wszystkie posty
Subskrybuj:
Komentarze
(
Atom
)

przez
Blokotka