Zaczęły się wakacje. A dopiero co nasza
6-letnia księżniczka po raz pierwszy w życiu przekraczała próg szkoły
podstawowej. Ostatnio odnoszę wręcz nieodparte wrażenie, że czas nałykał się
jakiś „dopalaczy”, a wskazówki domowego zegara za chwilę zaczną dymić. Cóż
możemy począć w obliczu tego zjawiska? Ano czas najwyższy zaplanować wolne od
pracy potocznie zwane urlopem.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawa. Pokaż wszystkie posty
Mam ciekawe gry i nie zawaham się ich zaprezentować!
Etykiety:
czas z dzieckiem
,
gra karciana
,
Grajmy!
,
gry do plecaka
,
gry od lat 5
,
gry podróżne
,
kącik recenzencki
,
sposób na nudę
,
Torcik
,
wydawnictwo G3
,
zabawa
,
Zgadnij co jest inaczej
„Nie czarujmy się… tylko smoki” - recenzja gry "Smocza dolina"
Wiele
o smokach powiedziano, napisano, a także z różnym efektem pokazano na szklanym
ekranie. Zaczęliśmy nawet trochę wierzyć, że stąpały niegdyś po naszej
ukochanej Matce Ziemi (choć tak naprawdę to nieprawda… prawda?). Dla dzieci
smoki stanowią dodatkową atrakcję z uwagi na swoją tajemniczość, potęgę, jak i
do końca nieokreślony wygląd. Wiadomo, że każdy reprezentant gatunku musi
posiadać: łuski, długi ogon, ogromniaste skrzydła, pysk… no taki smoczy (a
najlepiej to 2 albo 3 głowy – większy ubaw) oraz obowiązkowo ziać ogniem
gorętszym niż kaloryfery w moim domu zimą. Jak w takim razie, Waszym zdaniem,
powinna wyglądać gra, w której bohaterami są właśnie te legendarne potwory?
Dzięki uprzejmości REBEL.PL dane mi było poznać ów sekret i muszę stwierdzić,
że zaskoczyło mnie to, co odkryłem.
Ćwicz pamięć dziecka, sprawdź swoją :)
Kto z Was grając z dzieckiem w gry wymagające dobrej pamięci przegrał z kretesem?
Na pewno ja. Wielokrotnie!
Czasem aż mi wstyd przed córką, ale takie są fakty - pamięć mam kiepską!
Nie raz już przekonałam się też, że nie ma sensu sprzeczać się z dzieckiem o to, co było kiedyś-gdzieś, gdyż ona pamięta lepiej. Mimo, że to ja jestem dorosła (no raczej), to nie zawsze mam w takich sytuacjach rację.
Pamięć należy ćwiczyć, każdy to wie.
Jak to robić?
Ja proponuję Wam nowość od Kapitana Nauki. Po raz kolejny przekonałam się jak fajnie można się bawić i uczyć jednocześnie!
Nie taka gżegżółka straszna, czyli z ortografią na „ty”
Kilka
dni temu rozpoczął się wrzesień. Delikatnie zaczęła nam o tym przypominać
pogoda, szybciej zapada też zmrok. Jednak najoczywistszym oraz niezawodnym
sygnałem zwiastującym tenże stan rzeczy jest… szkoła!
Maszyna wojenna została zatem uruchomiona i nic nie jest w stanie jej zatrzymać. My – rodzice, robimy co tylko możemy wspierając z drugiej linii nasz dzielny dziecięcy desant. Narzędzi i broni mamy pod dostatkiem. Wszak półki sklepowe wręcz uginają się od wszelakich propozycji mających ułatwiać szkolne życie naszych pociech. Jak jednak odnaleźć w tej dżungli wiedzy coś naprawdę wartościowego, co sprawdzi się w praktyce (bo teoretycznie każda pomoc dydaktyczna jest dobra) dając wymierne korzyści milusińskim? Nie martwcie się dłużej tym faktem! Nadciąga Kapitan Nauka...
Maszyna wojenna została zatem uruchomiona i nic nie jest w stanie jej zatrzymać. My – rodzice, robimy co tylko możemy wspierając z drugiej linii nasz dzielny dziecięcy desant. Narzędzi i broni mamy pod dostatkiem. Wszak półki sklepowe wręcz uginają się od wszelakich propozycji mających ułatwiać szkolne życie naszych pociech. Jak jednak odnaleźć w tej dżungli wiedzy coś naprawdę wartościowego, co sprawdzi się w praktyce (bo teoretycznie każda pomoc dydaktyczna jest dobra) dając wymierne korzyści milusińskim? Nie martwcie się dłużej tym faktem! Nadciąga Kapitan Nauka...
Etykiety:
czas z dzieckiem
,
Kapitan Nauka
,
karty zadań
,
kącik recenzencki
,
nauka
,
nauka przez zabawę
,
ortografia
,
ortografia z sześciolatkiem
,
pomoc w nauce
,
szkolne pomoce
,
Wydawnictwo Edgard
,
zabawa
„Tata vs Kucyki, czyli starcie nr 3”
No masz Ci los! Ledwie zdążyłem
ochłonąć po ostatniej „kucykowej” przygodzie (recenzja „Zgadnij Kto To?” KLIK i "Monopoly Junior" KLIK ), a tu
już czeka na mnie kolejne wyzwanie spod marki My Little Pony. Trzeba jednak przyznać,
że nośność oraz potencjał serii jest olbrzymi. Dlatego nic dziwnego, że firma
Winning Moves (kolejny raz dziękuję za materiały do recenzji) postanowiła
sprawdzić, jak nasi tęczowi bohaterowie poradzą sobie na polu kolejnego
klasycznego tytułu. Tym razem wybór padł na „Top Trumps”.
Z Kapitanem Nauką pod rękę :)
Gdy jakiś czas temu dostałam maila z propozycją recenzji produktu Wydawnictwa Edgard, moja pierwsza reakcja była trochę... lekceważąca - przyznaję się do winy!
Dlaczego? Nie dlatego, że ich produkty mi się nie podobają, czy uważam je za mało atrakcyjne! Powód był taki, że zaproponowano mi recenzję czegoś, co dla mojej córki (w moim mniemaniu) się nie nadawało. Uważałam, że jest na to zwyczajnie za duża i za bystra. A recenzowanie czegoś na "siłę" to nie dla mnie :)
Jednak przemiła Pani z tegoż wydawnictwa zaproponowała mi coś, co okazało się dla mojej małej idealne! Tak więc z wielką przyjemnością chcę Wam dziś przedstawić wspaniały zestaw z zabawami logicznymi Kapitana Nauki :)
„Mały Książę – Droga do Gwiazd”, czyli czasami warto być ostatnim
Świat bajek i baśni posiada mnóstwo
bohaterów. Spośród niezliczonej (i wciąż rozrastającej się) ich rzeszy można
znaleźć postacie wręcz kultowe. Takie, które przez lata, a czasem nawet wieki,
odciskają swoje piętno w naszym życiu, kształtując wyobraźnię oraz nierzadko
zmieniając postrzeganie świata. Kimś takim jest bezsprzecznie Mały Książę.
Nauka czytania....przez zabawę
Dzisiejszy temat nie jest po to, by chwalić się faktem, że moja pięcioletnia córka nieźle sobie radzi z czytaniem, ale dlatego aby mamy, rodzice, dziadkowie zrozumieli, że każde dziecko rozwija się swoim indywidualnym tempem!!! Jak maluchy mają około roku to jeden szybciej nauczy się chodzić , a inny zacznie w tym czasie mówić! A co może być lepsze niż nauka przez zabawę?
Przyznam szczerze, że córka jeszcze kilka miesięcy temu absolutnie nie była zainteresowana poznawaniem literek! Zdecydowanie wolała cyfry :) Na każdym niemal spacerze próbowała rozszyfrowywać numery na fasadach domów. Interesowały ją liczby na znakach drogowych i wszelakich bilboardach reklamowych. Liczenie do 20-stu opanowała dość szybko - dzisiejsze bajki są mocno jej w tym pomogły (Dora, Umizoomi, Klub przyjaciół Myszki Miki, itp itd)! Wiadomo nie od dziś , że dziecko szybciej nauczy się czegoś razem z ulubionymi bohaterami z bajek niż kiedy ma to uczynić z nami - rodzicami.
Kinderbal, czyli urodzinowy wyścig szczurów
Moja córka swoje piąte urodziny obchodziła co prawda w październiku, ale temat dzisiejszy nasunął mi się z innego powodu. W ten weekend urodziny miał bowiem mój szanowny mężuś! Zrobiłam domowy torcik z symboliczną świeczką (dosłownie symboliczną, bo została z urodzin córki - różowa ;) ). Nie o to jednak chodzi prawda? Liczy się gest! Wieczorem córka pyta tatę, czy jest zadowolony ze swoich urodzin po czym stwierdza na koniec, że teraz powinien razem z kolegami pojechać na plac zabaw. Swoim stwierdzeniem podsunęła mi temat, który mnie nurtuje przy okazji każdych jej urodzin!
Niedziela w domu :)
Niedziela - słonecznie, ale mroźno. Mały katar, więc lepiej zostać dziś w domu. A jak siedzieć w domu, to tak żeby się nie nudzić :) Córka z mężem przed TV oglądają mecz koszykówki, a że ja wolę bardziej aktywny sport, to w tym czasie poszłam pobiegać. A co! Każdy ma coś dla siebie, wszyscy zadowoleni :) Oprócz tego na "nie nudzenie się" zawsze dobre są książki. Dziś na tapecie : z mamusią "Plastusiowy pamiętnik" Marii Kownackiej, a z tatusiem "Przygody Super Mikołaja", czyli temat jak najbardziej na czasie :) Ponadto gry! Planszówki to pochłaniacze czasu, sposób na naukę poprzez zabawę w jednym, no i ogromna frajda przy okazji (choć nie dla tego, który przegrywa). Dziś już jedną grę "zaliczyliśmy": Magiczne Opowieści firmy Trefl
Świetna gra dla całej rodziny. Wymaga od dziecka znajomości kolorów, uczy koncentracji i przede wszystkim spostrzegawczości - po obejrzeniu fragmentu bajki trzeba odpowiedzieć na pytanie jego dotyczące! Drodzy rodzice - uprzedzam! Jest to gra na co najmniej godzinę-póltorej, więc tak szybko się nie wykpicie :)
Etykiety:
chińczyk
,
czas
,
frajda
,
Granna
,
gry
,
kolorowanie
,
książki
,
magiczne opowieści
,
nauka
,
niedziela
,
planszówki
,
popołudnie
,
rodzina
,
rozwój
,
spuzzle
,
Trefl
,
zabawa
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)





przez
Blokotka