Jesienna
aura nie nastraja zbyt optymistycznie. Jeśli nie brać pod uwagę „polskiej
złotej jesieni”, która za chwilę będzie tak częstym zjawiskiem jak Yeti, trudno
doszukać się pozytywnych stron tej pory roku. Za rogiem już czai się bowiem ziąb,
wilgoć i zgniłe liście szeleszczące (a właściwie plaskające) pod naszymi
stopami. Miooodzio! Zwłaszcza, że jest coś co jesienne popołudnia nam umili. Koszykówka, czyli wspólna pasja ojca i córki, jako nasz sposób na jesienne popołudnia.
![]() |
| Koszykówka, czyli wspólna pasja ojca i córki |


przez
Blokotka