Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nauka godzin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nauka godzin. Pokaż wszystkie posty

„Ucz się póki czas! Czyli wskazówkowo-cyfrowe dylematy”

Nie znoszę upływającego czasu. Człowiek z każdą chwilą staje się starszy, bardziej świadomy otaczającego go świata. A co za tym idzie coraz więcej spraw zaprząta nasze umysły, problem goni problem. Na końcu dopada nas starość (albo kierowca Bardzo Małego Wozu na przejściu dla pieszych) i... potem dzieją się z nami różne rzeczy w zależności od tego w co kto wierzy. Dlatego fajnie być nieświadomym owych spraw dzieckiem. Z trybu sen przechodzić w tryb zabawa. I tak w kółko... Tyle, że stan ten, dawno już u mnie nieaktualny, ma też pewne minusy. Przede wszystkim musimy polegać na wiedzy i mądrości innych, by podczas zabawy nie stracić głowy (dosłownie) lub też nie dać się zrobić „na szaro” w kwestii czasu przeznaczonego na wszelkiego rodzaju uciechy. Znam to z autopsji – wszak sam jestem rodzicem, który niejednokrotnie naginał czasoprzestrzeń na niekorzyść nic niepodejrzewającej córki. Be tata! Be!

Czytaj dalej...

Zostań pogromcą duchów... w wersji G3

Duchy, duszki, duszyczki. Ileż to już razy przetwarzano ten motyw w różnych konfiguracjach filmowych, tudzież książkowych? Duchami straszy się dzieci, by ostudzić ich zapał do penetracji ciemnych zakamarków. Dorosłym wmawia się zaś, że za pomocą talii kart i cyganki można zorganizować sobie połączenie międzymiastowe z dawno już pożegnanym dziaduniem... Brrr! Pomimo nieco ponurego tematu, który Zwykła Matka skwitowała by z angielska jednym słowem: „Kripi!”, dzisiejsza recenzja daleka jest od straszenia. Odstraszać też nie powinna, biorąc pod uwagę grę, którą dzięki wydawnictwu G3, mam przyjemność Wam zaprezentować.


Czytaj dalej...
Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka