Pokazywanie postów oznaczonych etykietą memory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą memory. Pokaż wszystkie posty

Pamiętajcie o owocach! ...talerzu i obrusie

Czy pamięć mnie zawodzi, czy przypadkiem o trenowaniu pamięci było już niejednokrotnie coś wspomniane? Nie pamiętam! Wiem natomiast, że posiadanie owej cechy w stanie „prawie jak nowa” jest bardzo pożądane. Spytajcie Zwykłą Matkę co sądzi o kondycji moich procesorów wewnątrzczaszkowych. Tak, to o czym to ja miałem...? A, już wiem! Trening czyni mistrza – porzekadło stare jak świat, ale za to wciąż aktualne jak zeszłoroczny program telewizyjny Polsatu w święta. Dlatego przy każdej możliwej sposobności należy pamięć ćwiczyć, rozwijać
 

Czytaj dalej...

Problem z grzywy, czyli lew u fryzjera

Nic nie poradzę na to, że co rusz wpada w moje ręce ciekawa gra z gatunku kooperacji. Mam chyba jakiś wewnętrzny radar, który aktywuje się za każdym razem, gdy tylko w zasięgu wzroku pojawi się takowa produkcja. A może to system obronny podświadomie reaguje na perspektywę kolejnych „bęcek” od córki? Kończą się pomału czasy niewinnego podkładania żeby dać małej latorośli wygrać. Teraz muszę wysilać wszystkie szare komórki (wciąż mam nadzieję, że jest ich tam liczba mnoga) i walczyć niczym lew, aby nie stracić reszty poważania oraz szacunku w jej oczach. Bywa różnie...


Czytaj dalej...

Zostań pogromcą duchów... w wersji G3

Duchy, duszki, duszyczki. Ileż to już razy przetwarzano ten motyw w różnych konfiguracjach filmowych, tudzież książkowych? Duchami straszy się dzieci, by ostudzić ich zapał do penetracji ciemnych zakamarków. Dorosłym wmawia się zaś, że za pomocą talii kart i cyganki można zorganizować sobie połączenie międzymiastowe z dawno już pożegnanym dziaduniem... Brrr! Pomimo nieco ponurego tematu, który Zwykła Matka skwitowała by z angielska jednym słowem: „Kripi!”, dzisiejsza recenzja daleka jest od straszenia. Odstraszać też nie powinna, biorąc pod uwagę grę, którą dzięki wydawnictwu G3, mam przyjemność Wam zaprezentować.


Czytaj dalej...
Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka