Gotowanie nie jest moją mocną stroną. Robię to, bo muszę. Jeść przecież trzeba, a nie można się stołować w restauracjach. To znaczy można, a czasem nawet dla zdrowia psychicznego warto się wybrać do ulubionej knajpki. Aczkolwiek nie jest to rozwiązanie długoterminowe i zdecydowanie nie na każdą kieszeń. Gdy już staję w tej kuchni to staram się zrobić coś, co lubią wszyscy członkowie Zwykłej Rodzinki. Coś, co jest szybkie i łatwe w wykonaniu, a także posiada wartościowe właściwości odżywcze. Często mój wybór pada na pewne zielone warzywo, które niestety nie jest "kochane" przez wszystkich. Moja dzisiejsza propozycja na szybki obiad to zupa brokułowo-groszkowa. Właściwie krem... skosztujecie? :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki kucharskie dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki kucharskie dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
Paprykot, czyli pasta paprykowa na kanapki
Moja córka nie należy do niejadków. Jednak zdecydowanie nie przepada za żółtym serem. W kwestii tego czym mogę dla niej przyszykować kanapki mam dość ograniczony wybór. Wędliny, to raczej wszelkiego rodzaju mielonki. Bardzo lubi pasztety i pasty. Jajeczna, czy ta z wędzonej makreli to nasze ulubione. Ostatnio postanowiłam spróbować innej receptury, znalezionej w książce, której autorką jest Marta Jas - Baran. Jako, że młoda uwielbia paprykę, przygotowałam pastę paprykową, czyli tak zwany paprykot.
![]() |
| Pasta paprykowa, czyli paprykot na kanapki |
Domowe biszkopty, czyli w kuchni z dzieckiem
Powtarzanie tego, że nie lubię gotować jest już dla Was nudne? Cóż, może dzięki temu będziecie bardziej świadomi faktu, że JEŚLI pojawia się u mnie jakiś przepis na blogu to jest on szalenie łatwy oraz szybki w przygotowaniu. Fajny i przystępny dla każdej Zwykłej Matki, która wciąż pędzi przed siebie lub po prostu nie lubi spędzać czasu w kuchni. Dziś podsunę Wam przepis na domowe biszkopty, dzięki którym możecie dodatkowo spędzić miłe chwile w kuchni z dzieckiem!
Upichćmy coś, czyli gotowanie z dzieckiem
Ile z Was, drogie mamy, lubi gotować? A ile z Was lubi gotowanie z dzieckiem? Ja nie przepadam za przygotowywaniem posiłków. Jeśli już cokolwiek sprawia mi w kuchni przyjemność to prędzej jest to pieczenie ciast niż przyrządzanie obiadów. U mnie obiad musi być szybki, prosty, najlepiej "jednogarnkowy" i zrobiony od razu na dwa dni. Na szczęście rodzina nie ma dużych wymagań kulinarnych, więc nie muszę się spinać. Co jednak zrobić, gdy nasza pociecha ma ochotę pomóc w kuchni? Czy warto w ogóle podjąć się zadania jakim jest gotowanie z dzieckiem?
| Gotowanie z dzieckiem. Leniwy pieróg |
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)



przez
Blokotka