Nie wiesz co sobie kupić? Kup komiks

O tym, że nie należę do osób zamożnych wiedziałem od dawna. Ostatnio jednak, po lekturze pewnego artykułu, okazało się, iż nie łapię się nawet na statystyczną klasę średnią! Mało tego: dużo mi do jej pułapu brakuje. Czy mi z tym źle? Nie bardzo. Czy chciałbym zarabiać więcej pieniędzy? Kto by nie chciał… Sęk w tym, że jakoś do tej pory wystarczyło mi na bieżące potrzeby, przyjemności i inne wydatki. Być może sekret tkwi w prostej zależności. Gdy zastanawiam się co sobie kupić na poprawę nastroju zwykle pada na komiksy. Może upraszczam, ale naprawdę do szczęścia niekiedy wystarcza te kilkadziesiąt stron z barwnymi obrazkami i dialogami w dymkach. Na przykład to…


Kumpelki: Kumpelki bez granic (tom 12) – czyli kolejne perypetie Jessiki i jej szkolnych przyjaciółek. Jednak tym razem główna bohaterka zostaje odsunięta na dalszy plan, zaś autorzy postanowili sięgnąć po poważny temat jakim jest imigracja. Oto bowiem Melania, jedna z kumpelek, wraz z rodzicami przyjmują pod swój dach rodzinę Maliki z Syrii. Wojna zmusiła ich do opuszczenia swojego kraju i poszukania schronienia w zachodniej części Europy. Brzmi bardzo współcześnie i prawdziwie? Oczywiście „Kumpelki” od razu rzucają się z pomocą by ułatwić Malice odnalezienie się w nowych okolicznościach. Ich działania wywołują co rusz uśmiech na twarzach czytelników, jednak tragedia jaka kryje się u źródła plus obecna sytuacja na świecie nie pozwala (przynajmniej mnie) na beztroską lekturę. Tak czy inaczej jest to tytuł, który trzeba poznać. Choćby ze względu na jego walory edukacyjne.


Lucky Luke: Kowboj pod presją (tom 86) – nowe przygody Lucky Luke’a autorstwa „świeżych” twórców wcale nie muszą oznaczać pogorszenia jakości. Wręcz przeciwnie. :Kowboj pod presją” uznaję za jeden z najlepszych odsłon tej obszernej serii. Ale po kolei: Nikt nie jest nie do zdarcia, nawet Lucky. Codzienna pogoń za zbirami nadwyręża w końcu jego zdrowie. Za radą lokalnego konowała udaje się po pomoc do New München – jednego z wielu miasteczek zaludnionych przez niemieckich osadników. Nasz bohater natychmiast zauważa brak życiowej energii na każdym kroku i w każdej uliczce. Przyczyna tego jest jedna: brak piwa wskutek strajku browarów. Samotny kowboj postanawia coś z tym zrobić i udaje się do Milwaukee – stolicy niemieckiego złotego napoju by porozmawiać z tamtejszymi związkami zawodowymi… Ten komiks to jedna wielka przywara i kalka o niemieckim społeczeństwie. Żarty w nim zamieszczone idealnie punktują kolejne germańskie „tradycje” i światopogląd. Całość czyta się wyśmienicie. Jak najlepszy komiks o Asteriksie, który też nie bacząc na poprawność polityczną niejednokrotnie uderza w przywary danych nacji. A skoro więc wywołałem temat…


Asteriks na Korsyce (tom 20) – nie sposób pominąć kolejnej premiery wznowionej serii o dzielnych Galach. Korsyka to kolejny cel podróży Asteriksa i Obeliksa, którzy uwalniają przez przypadek Okatarinetabellaczikcziksa, Korsykańczyka. Zaintrygowani opowieściami snutymi przez nowo poznanego kamrata, postanawiają na własne oczy przekonać się o pięknie Korsyki i poznać przy okazji zwyczaje mieszkańców oraz ich życie na okupowanej przez Rzymian wyspie. Oczywiście, jak wspomniałem przy okazji Lucky Luke’a, mamy tu do czynienia z pełną humoru karykaturą korsykańskiego charakteru, który można zawęzić do słów: honor, sjesta, kłótnie. Wszystko to okraszone w klasycznym dla autorów stylu. No bo jak tu się nie uśmiechnąć czytając łamiące języki imiona lokalsów (np. Okatarinetabellaczikcziks). Jak przystało na tę edycję, oprócz samego komiksu mamy całą masę dodatkowych materiałów jak: geneza i tło historyczne „Wyspy Piękności” w czasach rzymskiej okupacji, co nieco o sztuce karykatury, przybliżenie kilku postaci biorących udział w korsykańskiej przygodzie Asteriksa i wiele, wiele więcej. „Asteriks na Korsyce” to klasyczna pozycja, którą wypada znać. A w najnowszej edycji wydawnictwa Egmont wręcz grzechem byłoby jej nie posiadać w swojej domowej biblioteczce. 




     

Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka