Był poniedziałek, dwa dni przed Majówką. Doprawdy ciężko było się skupić gdy na horyzoncie majaczył upragniony odpoczynek przy dość znośnej pogodzie. Plany wstępnie poczynione, ale co z nich ostatecznie wyjdzie – okaże się „w praniu”. Dlatego też w ramach asekuracji, gdyby nagle z nieba zaczęły lecieć żaby, pakuję w plecak kilka komiksów od Egmontu. Wam też polecam takie zaplecze awaryjne, które nieraz już ratowało sytuację. Serio! Nie ma nic lepszego na poprawę humoru niż lektura egmontowskiego Klubu Świata Komiksu. Gdybyście mieli mały dylemat jaki tytuł warto mieć przy sobie, a jaki trochę mniej, już spieszę z pomocą. Oto kilka nowości…
| Majówkowy Klub Świata Komiksu |

przez
Blokotka