Córeczka tatusia, czy tatuś córeczki

Jako rodzice mamy zdecydowanie mniej czasu dla siebie. Jednak nie narzekamy. Posiadanie dziecka było naszym marzeniem, o które przyszło nam się starać kilka lat. Z tym, że jak każdy człowiek, także matka i ojciec potrzebują chwili wyłącznie dla siebie. Dobrze jest spędzić kilka chwil we dwoje czy też oddzielnie. Jest to dobre dla zdrowia psychicznego, równowagi, a także po to byśmy mieli szansę za sobą zwyczajnie zatęsknić! Posiadając jedynaczkę często odczuwamy brak towarzystwa dla niej. Większość czasu zatem spędzamy całą trójką. Choć przyznam, że z racji mojej pracy mam ostatnio większą szanse na wyrwanie się z domu niż mąż. W naszym domu mieszka typowa córeczka tatusia... a może tatuś córeczki?

Córeczka tatusia, czy tatuś córeczki
Córeczka tatusia, czy tatuś córeczki
bluzka Zwykłego Taty, bluzka i spodenki córki - Bonprix

Mąż ma ogromną słabość do naszej królewny. W każdym prawie domu powszechny jest podział na "złego i dobrego" glinę? No to zgadnijcie kto u nas jest tym złym? Oczywiście, że ja. Na mnie od początku skupiło się zadanie wychowania córki. Zostałam z nią w domu (nie żałuję ani chwili!) i to ja głównie dbam o to, by wyrosła na samodzielną i zaradną kobietę. Tata zawsze był i jest nadal kojarzony z frajdą i zabawą pod każdym względem. Z tego między innymi powodu nasza gwiazda to książkowa córeczka tatusia.

Zwykły Tata da się podejść prawie pod każdym względem. Córka umie wykorzystać jego słabość do niej. Do tego stopnia, że wolne popołudnie to dla mojego męża obecnie szczyt marzeń. To jednak jego decyzja, że spędza z nią tyle czasu, godzi się na wiele rzeczy. Często mu powtarzam, że rozpuszcza naszą córkę. Ja jestem od dyscypliny. Mnie może wcale nie być w domu. Wtedy dopiero jest "hulaj duszo, piekła nie ma". Dlatego często mam wrażenie, że to nie córeczka tatusia, a tatuś córeczki :)

Córeczka tatusia, czy tatuś córeczki
Córeczka tatusia, czy tatuś córeczki

Córeczka tatusia, czy tatuś córeczki
Córeczka tatusia, czy tatuś córeczki

Córeczka tatusia, czy tatuś córeczki
Córeczka tatusia, czy tatuś córeczki

Spędzamy ze sobą dużo czasu. Przynajmniej bardzo się staramy. Córka jest typem dziecka, które nie potrafi się samodzielnie bawić. Na szczęście dla Zwykłego Taty, nie jest też stuprocentową dziewczynką i nie był nigdy zmuszony bawić się lalkami, poddawać się próbom makijażu, ani pić udawanej herbatki z maleńkich porcelanowych filiżanek. U nas zabawa oznacza grę w piłkę, rzuty do kosza, jazda na hulajnodze i tym podobne rzeczy. W zasadzie każde z tych zajęć nie ujmuje mężowi męskości. 
Czasem jednak, nawet Zwykły Tata, pragnie odrobiny chwili dla siebie. Wyłącznie dla siebie. Wtedy odpala konsolę, umawia się z kolegami na wyjście na koncert/kabaret lub czyta książki. Taki czas jest każdemu potrzebny. Nic nie jest dobre w nadmiarze i mimo ogromnej miłości do córki, nawet tata potrzebuje samotności, czasu na swoje hobby. 

Córeczka tatusia, czy tatuś córeczki
Córeczka tatusia, czy tatuś córeczki


Córeczka tatusia, czy tatuś córeczki
Córeczka tatusia, czy tatuś córeczki
 bluzka - Bonprix, ogrodniczki - Bonprix

Córeczka tatusia, czy tatuś córeczki
Córeczka tatusia, czy tatuś córeczki

Córeczka tatusia, czy tatuś córeczki
Córeczka tatusia, czy tatuś córeczki

Córeczka tatusia, czy tatuś córeczki
Córeczka tatusia, czy tatuś córeczki

Córeczka tatusia, czy tatuś córeczki
Córeczka tatusia, czy tatuś córeczki
koszula męska - Bonprix

Córeczka tatusia, czy tatuś córeczkiCóreczka tatusia, czy tatuś córeczki
Córeczka tatusia, czy tatuś córeczki

Córeczka tatusia, czy tatuś córeczki
Córeczka tatusia, czy tatuś córeczki
 bluza córki - Bonprix

Córeczka tatusia, czy tatuś córeczki
Córeczka tatusia, czy tatuś córeczki

Córeczka tatusia, czy tatuś córeczki
Córeczka tatusia, czy tatuś córeczki

Mimo, że czasem się nabijam z męża gdy ten kolejny raz nie potrafi czegoś odmówić córci, lubię te ich wspólne chwile. Nie dlatego, że ja właściwie mam wtedy święty spokój i mogę robić na co tylko mam ochotę. Dlatego, że ja nigdy nie miałam ojca. Stąd uwielbiam patrzeć na wspólne zabawy mojej córeczki tatusia! To nasze oczko w głowie i cieszę się, że potrafią spędzać ze sobą czas!

A jak jest u Was? Macie chwile dla siebie? Kto ma w domu córeczkę tatusia lub synka mamusi?

30 komentarzy :

  1. U mnie syn jest typowym synkiem mamusi, być może dlatego, że większość czasu spędzamy we dwoje. Choć z tatą też zaczyna mieć zajawkę, zwłaszcza na gwiezdne wojny. Bluzeczka córki prześliczna ;) sama mogłabym taką mieć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Córka uwielbia tę bluzkę, nosiłaaby ją na okrągło :)

      Usuń
  2. Pieknie córka wyglada w wianku :) i ta bluzeczka ❤️❤️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bluzkę upatrzyła sobie i najchętniej by jej nie zdejmowała!

      Usuń
  3. Nasz córki niesamowicie wykorzystują tatę. On zgadza się na wszystko, ja pilnuję "dyscypliny". U nas jest jak mama powie nie, to tatę da się ubłagać ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie Tatuś Córeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z Twoich zdjęć bije takie ciepło, nic nie jest udawane ! Wspaniale się na Was patrzy !!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubię sztuczności :) Dlatego zdjęcia nie sa tez mocno obrabiane!

      Usuń
  6. Kupiłam mojemu mężowi tę samą koszulę, ale inny kolor. W zeszłym roku, sprawdza się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już tez oglądam inne kolory, super się nosi :)

      Usuń
  7. Ciekawy post. Ja jestem oczywiście córeczką tatusia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja się wychowałam bez ojca, dlatego tym bardziej podoba mi się relacja córki z mężem :)

      Usuń
  8. Ta kwiecista bluzka jest niesamowita - sama bym taką założyła :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam synka i coreczke, ale u nas oboje dzieci jest zdecydowanie bardziej "mamusiowa". Moze to dlatego, ze przez kilka lat maz pracowal na druga zmiane, wiec dzieciaki widywal tylko rano przed przedszkolem/szkola, a to ze mna spedzaly cale wieczory. A moze dlatego, ze ogolnie mam wiecej checi na wspolne zabawy, to ja odrabiam z nimi lekcje, ja jezdze na wszelkie szkolne uroczystosci...
    U nas, jak w kawalach o rodzicielstwie, dzieciaki potrafia zignorowac tate siedzacego obok nich na kanapie i przyjsc do mnie na pietro gdzie np. sprzatam lazienke, zeby powiedziec, ze im sie... chce pic! :O Najczescie burcze w takich sytuacjach "A ty dziecko ojca nie masz, czy jak?!" :D

    OdpowiedzUsuń
  10. U nas jeszcze nie było 'córeczki' tatusia, ale jest 'synek' tatusia. Uwielbiam patrzeć na tę Ich więź. Piękne zdjęcia, a że tak zapytam - Kto dba o ogród ? Pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosimy trawę na zmianę :) Choć ostatnio częściej mąż, bo ja się potem cała drapie!

      Usuń
  11. U nad zdecydowanie synuś mamusi :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Jedno i drugie :) moja córcia zawsze mówiła że jest "nasza" nie mamy, nie taty tylko "nasza" ale ja widzę że to tatusiowa lalunia :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak to juz jest że córki są za tatą, a syn za mamą. Ja tam uwielbiam mojego tatę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeważnie tak jest! Ja niestety tego nie znam, ale cieszę się relacją córki z jej tatą :)

      Usuń

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję! Zwłaszcza za te miłe i podbudowujące, ale za te krytyczne też, bo jak inaczej się czegoś nauczyć? :)

Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka