Babaryba fajna chyba

Od samego dzisiaj ranka myśl mnie naszła niespodziana
By inaczej coś przedstawić, stąd recenzja rymowana
Znacie dobrze moi mili wydawnictwo Babaryba
Książki mają niebanalne i poczytne bardzo chyba
Czas już jakiś nieodległy wpis mogliście tu przeczytać
O książeczkach dla maluszków; coś Wam w głowie może świta?


Napisałem wówczas o nich, że nie bardzo je rozumiem
Bo stworzone są dla dzieci, a ja dzieckiem być nie umiem.
Teraz biorę „na tapetę” trzy książeczki, księgi raczej
Które wnet spróbuję streścić, by je ktoś przeczytać raczył.
Rzecz się tyczy nieco starszych, kilkuletnich czytelników
Którzy lubią świat poznawać i zadziwiać rówieśników
 


Na rozgrzewkę jednak będzie znana chyba wszystkim seria
To Malinka i słoń Leon, książka krótka i przyjemna
Tytuł jej „Złamałem trąbę!” wiele mówi już o treści
Której na tych wszystkich kartkach niezbyt wiele autor zmieścił
Mimo tego, że króciutka treść jest warta przeczytania
Bo humorek tutaj przedni i historia niesłychana
Słonik Leon złamał trąbę o czym śwince opowiada
Do tragedii tej jak doszło? Nie, nie będę podpowiadać
Wspomnę tylko, że dzieciątka będą parskać i chichotać
A Wy w kółko dzień za dzionkiem z książką się będziecie miotać
Do samego zaś wydania trudno jakieś mieć uwagi
Babaryba wie już dobrze co jest sprawą wielkiej wagi.
Dobry papier, moc kolorów i okładka owszem – twarda
Stąd opinia moja skromna: książka jest uwagi warta.


Gdzieś powyżej napisałem, że dla nieco starszych dzieci
Mam dziś coś do przedstawienia... chwila, cóż po niebie leci?
Czy to ptak, czy też samolot? Nie wiem wszakże kto to taki
Pomoc w sprawie już nadchodzi pt. „Superzwierzaki”
Duży format tejże książki na „dzień dobry” oko wita
Co znajdziemy jednak w środku? Jakaż to zwierzęca świta?
Okazuje się, że wszystkie organizmy na tym świecie
Mają różne supermoce, o istnieniu których wiecie
Każde zwierzę przedstawiono w masce niczym bohatera
Obok za to napisano co też może im doskwierać
Są to fakty nie zaś mity, wzięte wprost z prac naukowych
Więc dla dziecka prócz zabawy do nauki tekst gotowy
Nosorożec, lew, żółw, rekin – ot niektóre z nich przykłady
Superprzysmak, niefart, sztuczka, to ich siła (albo wady)
Całość pięknie jest wydana, zwierząt szkice wzrok radują
Dzieci zaś na mnóstwo pytań odpowiedzi otrzymują


Czas na finał tego wpisu, czyli trzeci akt książkowy
„Gęby, dzioby i nochale” - czy to tytuł całkiem nowy?
Może jeszcze pamiętacie pewien wpis... cztery literki
Jeśli nie, podpowiedź macie „PUPY, ogonki i kuperki”
Nasza książka to ciąg dalszy opowieści o zwierzakach
Raczej zaś o części ciała, co pozwala skrzeczeć, krakać
Tak się składa, że nochale oprócz pupy, czyli zadka
Są dla dzieci czymś wesołym, to jest dla nich wielka gratka
W książce mnóstwo informacji o narządzie mowy macie
Więc najlepiej akt czytania jest powierzyć mamie, tacie
Ciekawostek stąd bez liku, już i same nazwy zwierząt
Popularne raczej nie są, nie usłyszysz o nich zewsząd
Ćma Darwina, ukwiał, nosacz – oto kilka jest przykładów
Czy coś mówią? Co też jedzą? Ile w paszczy mają jadu?
Jest też słoń, komar i rekin by znanego coś przedstawić
Książka przednia  tak więc dzieci świetnie będą się nią bawić
Dodatkowo oprócz treści wspomnę też o ilustracjach
Bowiem humor na nich wielki, za to ode mnie jest owacja!


To już koniec moi mili, kończę z moim rymowaniem
Dziś wyjątek był od normy zwanej „zwykłym napisaniem”
Jeśli Wam się podobało cieszę się i kłaniam nisko
Gdy uznacie, żem odleciał udam się wnet na lotnisko :)







61 komentarzy :

  1. Brawa dla mężusia za recenzję. Poprawił mi humor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. To może następny wpis zrobić nieco dołujący dla równowagi? Hmmm... ;)

      Usuń
  2. Bardzo fajnie napisany post- w postaci rymowanki , a książeczki świetne i bardzo uczące :)
    Mogłabyś kliknąć w reklamy na moim blogu- dla Ciebie to tylko kilka klików,a dla mnie wiele znaczy :)
    Zapraszam http://natalie-forever.blogspot.com/2016/08/przepis-na-domowe-spa.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli te książeczki przebijają recenzję to biorę nie patrzę, że Mały za mały ;) Brawo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)))) Książki naprawdę fajne! Ta o zwierzętach to taka troche jakby encyklopedia :)

      Usuń
  4. Na klimacie! Recenzja jedyna w swoim rodzaju. I fajnie, że Damian udziela się też na blogu :-)bo Żyłek to może ewentualnie czytać posty, ale żeby coś napisać to never ever; -)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mąż wspiera mnie od początku,a potem się zaangażował totalnie i w sumie tworzymy to miejsce razem! :) Pozdrowienia dla Żyłka :)

      Usuń
    2. Siedzimy w tym razem od początku i pasuje nam taki układ ;) Pozdrowienia dla Żyłeczek!!

      Usuń
  5. Podobają mi się te książeczki, tak recenzujesz, że chyba coś kupię, bo jak dotychczas nie mamy jeszcze żadnej książeczki tego wydawnictwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tym bardziej polecam ci książki od Babaryby :)

      Usuń
  6. Odlatuj tak częściej, a ja lecę do biblioteki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mi mąż będzie tak odlatywał to go w domu nie będę miała :)

      Usuń
    2. Odloty chwilowo wstrzymane przez mgłę Magdalenę ;) Cieszę się, że się podoba.

      Usuń
  7. Takiej śwetnej recenzji jeszcze nie czytałam!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Brawa za świetną rymowankę!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Mężuś zdolniacha! Efekt tysiąca przeczytanych książek. ;)
    Świetna recenzja. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma łeb na karku :) Dzięki!!!!!

      Usuń
    2. Niestety do 1000 jeszcze sporo brakuje, ale sukcesywnie zbliżam się do celu ;)

      Usuń
  10. Super odlot :-) Najlepsza recenzja książek, jaką kiedykolwiek czytałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mi teraz mąż odleci jeszcze bardziej :)

      Usuń
    2. Bez przesady... Ale miło się czyta takie opinie. Idę teraz opalić piórka nad palnikiem ;)

      Usuń
  11. Ha, ha :) niezwykła recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Musiałabym mu podsunąć jedną z Twoich książek :)

      Usuń
    2. To mogłoby się nie udać... choć kto wie ;)

      Usuń
  12. Genialna recenzja! Wręcz nie banalna! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Na chwilę obecną chyba bardziej urzekła mnie rymowana recenzja niż same książki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. słonik słodki :D Bardzo mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To czekaj cierpliwie, bo będzie trzecia część :)

      Usuń
  15. Pięknie Ci wyszła ta rymowanka! Od dzisiaj wołajcie mnie "Zwykłej Matki Fanka" ;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki kochana, ale to Zwykły Tata jest taki zdolny :))))

      Usuń
    2. Fanko Zwykłej Matki, dzięki za Twe słowa
      Bardzo nas ucieszy czytelniczka nowa ;)

      Usuń
  16. Takiej recenzji jeszcze nie czytałam
    Choć wiele blogów z nimi odwiedzałam
    Zachwycająca, zgrabnie napisana
    Takie recenzję można czytać do rana.

    A i do zakupu książeczek zachęca
    Bo bardzo to ciekawa literatura dziecięca ;)


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaka świetna rymowanka!!!! Gratulacje :)

      Usuń
    2. Widać potencjał pisarski... Do dzieła!

      Usuń
  17. Wow!!! Brawo dla taty! No takie recenzje to jest coś. A książeczki wszystkie mamy i też się nimi mocno zachwycamy. Tymek przeczytał sam serię o słoniku, ale najwięcej czasu spędza z "Superzwierzakami". Ciągle sprawdza ile ważą, mierzą itp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te Superzwierzaki są świetne, trochę inne od pozostałych książek Babaryby :)

      Usuń
    2. Dziękuję za miłe słowo :)

      Usuń
  18. Jak się to miło czyta! Taki tata to skarb ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Super, brawa dla męża MonikaFlok

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękna recenzja! Ale zgrabna Ci się udała;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetnie Wam ta recenzja wyszła. Zwykły Tata powinien brać udział w konkursach rymowanek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że stwierdził ostatnio, że mógłby wiersze pisać? :)

      Usuń
  22. Świetna recenzja:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję! Zwłaszcza za te miłe i podbudowujące, ale za te krytyczne też, bo jak inaczej się czegoś nauczyć? :)

Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka