Chłopiec z wędką, czyli adaptując animacje

     Kto z Was lubi współczesne animacje? Nie pytam teraz dzieci! Już sobie wyobrażam ten wirtualny las rąk. I nic w tym dziwnego. Obecnie bajki filmowe tworzy się w równej mierze dla młodszych jak i starszych odbiorców. Coraz częściej bywa nawet tak, że po seansie dziecko patrzy na zapłakaną od śmiechu twarz rodzica z niemym pytaniem: „No i z czego tata tak rechotałeś?” Cóż, prawda czasu – prawda ekranu. Nie o animacjach jednak będzie dzisiejszy wpis, a o ich książkowych adaptacjach. 

       Na samym początku należy zadać sobie pytanie: czy takie zabiegi adaptacyjne mają sens i rację bytu? Przecież regał zapełniony płytami DVD + 52-calowy TV + wiadro popcornu to równanie do szczęścia każdego dziecka... i faceta. Po co więc przenosić ze szklanego ekranu na karty książki opowieści, które są od dawna znane i podane na tacy? Choćby dlatego żeby nakarmić takiego książkowego potwora, jak ten który od ponad 6 lat mieszka z nami. Ale o tym doskonale już wiecie :)
Nie wszyscy jednak mogą znać propozycje książkowe wydawnictwa Papilon, znakomicie wpisujące się w powyższe rozważania. A to błąd. Powiem więcej: to wiel-błąd! W nasze ręce wpadły dwa tytuły, które powstały z myślą o miłośnikach animowanej twórczości wytwórni DreamWorks. Chyba nie powiecie mi teraz, że nie znacie motywu chłopca z wędką, siedzącego na księżycu, który pojawia się w pierwszych sekundach filmu? No właśnie! To ten dzieciak dał nam Shreka, Kung-Fu Pandę i szeregowego Ryana (choć tego ostatniego raczej bym nie pokazywał milusińskim).

       Teraz, dzięki rzeczonemu wydawnictwu, mamy szansę oderwać nasze pociechy od telewizora i łącząc przyjemne z pożytecznym zaoferować im ukochaną opowieść w nieco innej formie. „Ulubieni bohaterowie” oraz „Najlepsze przygody”, to nic innego jak zbiór kultowych animacji w wersji papierowej. Na 152 stronach każdej z propozycji znajdziemy jakże dobrze znane wszystkim przygody Shreka, Kung-Fu Pandy, Pingwinów z Madagaskaru, czy też smoka Nocnej Furii i jego „pana” Czkawki. Oto jak dokładnie prezentuje się portfolio obu ksiąg:


       Prawda, że wszystko brzmi znajomo? Bo tak jest w rzeczywistości. To wierne odzwierciedlenie filmowych przygód okraszone bardzo licznymi kadrami z danej animacji. Wszelkie próby omawiania ich treści wydają się zatem zbyteczne. Nawet dialogi zostały zachowane w oryginalnym duchu opowieści. Dla niektórych będzie to niewątpliwie zaleta, dla innych wręcz przeciwnie. Kwestia gustu i preferencji... Mimo dość dużego formatu ilość tekstu nie poraża. To zapewne dobra informacja dla świeżych adeptów słowa pisanego. Odpowiedniej wielkości czcionka dodatkowo będzie zachęcać do samodzielnego przeczytania książki. Oczywiście nie sposób nie wspomnieć o rewelacyjnym wydaniu: twarda oprawa, kredowany papier. Czego chcieć więcej? 



       Czy zatem warto inwestować w tego typu wydania? Moim zdaniem rzeczone publikacje są w dzisiejszych czasach jak najbardziej potrzebne. Gdy czytelnictwo w Polsce kuleje na obie nogi, a najmłodsze pokolenie trudno oderwać od ekranu komputera, czy TV, Papilon oferuje zdrowy kompromis. Dziecko pozostaje w dobrze sobie znanym świecie, jednocześnie szlifując umiejętność czytania, a przy tym uruchamiając wyobraźnię. Nie wiem jak Wy, ale ja jestem na TAK :)


54 komentarze :

  1. U nas w domu na razie nie ma tej kategorii wiekowej. Książek dla dzieci się nie kupuje, ale może kiedyś pojawią się wnuki i wrócę do tematu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieci lubią książki z ulubionymi bohaterami, więc dla przyszłych wnuków w sam raz :)

      Usuń
  2. Ale tutaj teraz pięknie! Tak świeżo, przejrzyście i profesjonalnie! Wspaniała zmiana! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję kochana, te słowa wiele dla mnie znaczą :) Trochę się bałam zmiany, ale z szaloną wykonawczynią wyszło pięknie ;)

      Usuń
  3. No super:) Kolory rewelacyjne:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moi chłopcy uwielbiają takie książki, bo po pierwsze są zawsze świetnie wydane, a po drugie przybliżają im ich ulubionych bohaterów. Fajnie się czyta o przygodach postaci znanych z bajek i takie książki też mają swoje miejsce w naszej biblioteczce :-)

    nasz-zaczytany-swiat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to :) Córka na przykład potem porównuje co było w ekranizacji a co w książce :)

      Usuń
  5. nie lubię książek o kreskowkach, wiec się nie wypowiem...
    ale widzę znajomy szablon - ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Według mnie książki-kreskówki to okropna sprawa.. Teksty pisane słabym językiem, grafika przeniesiona prosto z ekranu - zupełnie nie rozumiem sensu ich kupowania. Jest tyle pięknych książek, którymi warto zainteresować dziecko. I tak, na stoisku Papilonu musiałam tłumaczyć dlaczego akurat tych nie kupimy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy lubi coś innego i dlatego na rynku jest tyle książek :)

      Usuń
  7. Myślę, że takie książki to świetny pomysł dla tych dzieciaków, które do czytania podchodzą niechętnie. U mnie na szczęście póki co książki są główną kopalnią bajek.

    PS Pięknie tu u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie! Czasem książka, która jest treścią identyczna z ulubioną bajką może dziecko zachęcić do czytania :)
      PS bardzo dziękuję :*

      Usuń
  8. Taka forma poznawania filmowych bohaterów zdecydowanie bardziej mi odpowiada.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mamy takich książek a i Maluchy jeszcze nie są "skażone" adaptacjami, więc sama nie wiem:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ciekawa propozycja :) Moja córa lubi bajki, chociaż nie poświęcamy temu obszarowi zbyt wiele czasu - wszystko jest dobrze z umiarem :) Książki są dobre zawsze <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że wszystkie książki są dobre, zawsze i na wszystko :)

      Usuń
  11. Jakie ładne zmiany! Nawet na tekście skupić się nie mogę, bo podziwaim nową odsłonę Twojej strony. Dopiero teraz czytam i wydaje mi się, że mojej Gai by się spodobały, w sumie to jestem tego pewna :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie mi miło, ze Ci się podoba nowa odsłona :) Jestem ciekawa każdej opinii czytelników :) Tak, Gai by się pewnie książki spodobały!

      Usuń
  12. W naszym wypadku nie tylko Oliwka kocha tego typu bajki ;)
    Czasem i mi się zdarzy polubić daną bajkę ;)
    Olisiowy tatuś zawsze skory do oglądania z nią bajek :D
    Ja osobiście wolę bajki czytane dla mojej córki ;)
    Bardziej kreatywne, rozwijają wyobraźnie dziecka, pomagają się wyciszyć i dodatkowo zacieśniają więzi :)
    Pozdrawiamy i zapraszamy do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo chętnie oglądam z córką bajki-zwłaszcza Dzwoneczka, Barbie :) tatuś też chętnie korzysta z możliwości powrotu do dzieciństwa!

      Usuń
  13. Młoda moja po obejrzeniu bajki, która jej się spodoba od razu chce książkę:) Świetne pozycje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas jest to samo :) Mamy kilka książek o bohaterach z różnych bajek!

      Usuń
  14. Moje dzieci nie znają raczej bohaterów popularnych ostatnio filmów animacyjnych.
    Bardzo świeżo się u Ciebie zrobiło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My sami lubimy bajki, więc czasem też trafiamy na nie do kina :)
      Dziękuję, cieszę się, ze się podoba!

      Usuń
  15. Lubie takie książki :) U nas się pojawiają jak tylko jakaś bajka bardziej się spodoba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak samo jest u nas :) Takie książki często przyciągają nawet najbardziej opornych czytelników :)

      Usuń
  16. Książek nie znam, ale dziś się pozachwycam zmianami, jak tutaj ładnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. O ile kreskówki lubimy oglądać wszyscy, to już za książkowymi adaptacjami nie przepadam. Co innego moja córka, zawsze chętnie sięgnie po książkę ze swoimi ulubionymi bohaterami z filmów. Niestety wiele z nich napisanych jest kiepskim językiem, dlatego zanim kupię coś tego typu staram się czytać fragmenty, żeby ocenić jakość./ Bardzo fajna zmiana i ładne nowe logo. Podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, że tego typu książki raczej są nastawione na kadry z filmu i historia jest mocno skrócona, ale dzieci za nimi przepadają :) Po pierwsze dlatego, że jest o ulubionych bajkowych bohaterach, a po drugie jest właśnie krótka co ułatwia im i zachęca do samodzielnego przeczytania bez groźby, że im się znudzi :)
      Bardzo dziękuję za miłe słowa, cieszę się, że Ci się podoba!

      Usuń
  18. Miałam podobne książki w reku, ale niestety mnie rozczarowywały małą skróconą opowieścią.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze względu na tak krótką treść dzieci chętniej je czytają :)

      Usuń
  19. Świetny pomysł. Większość z tych bajkowych postaci, jest dobrze znana naszym dzieciom, a w takiej formie może je oderwać od bezmyślnego oglądania:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Super pomysły i forma poznawania bohateró tez godna pochwały. I jeszcze jedno pieknie odmieniłąś blog

    OdpowiedzUsuń
  21. W sumie faktycznie może być to dobre rozwiązanie, jeśli dziecko w inny sposób nie daje się przekonać do częstszego czytania :) A potem, jak już "wsiąknie", można zacząć i inne lektury podrzucać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Potem można zachęcać do innych książek, również takich z głębokim przesłaniem :) U nas akurat do żadnej zachęcać nie muszę, wręcz chwilami młodej nie mogę oderwać od czytania :)

      Usuń

  22. Przyznaję się bez bicia lubię oglądać dobre bajki takie z tekstami również dla rodziców. Chociaż oglądałam je jeszcze na długo przed tym jak dane mi było zostać mamą :D Czekam niecierpliwie na moment kiedy będę mogła z Jasiem już chodzić do kina. To będzie coś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak!!!! Mam tak samo :) uwielbiam bajki i nie wstydziliśmy się z mężem pójść do kina na bajkę jeszcze zanim w ogóle córcia się pojawiła :)

      Usuń
  23. Dzięki Madziu za ten wpis. Ja właśnie całkiem niedawno nabyłam dwie podobne książki tu w Anglii i powiem ci szczerze, że moja Andy jest zachwycona. Na razie czytamy po angielsku. bo takową wersję mamy ale przy okazji w Polsce kupimy pewnie i wersje polskie :)
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, dziewczyny od razu dwujęzyczne :) Buziaki!

      Usuń
  24. Dream Works to klasyka:-) Znamy:-)

    OdpowiedzUsuń
  25. My jeszcze co prawda nie jesteśmy na etapie ogladania folmów ale ksiażki mogłyby się spodobać Olusiowi. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mój synek uwielbia wszelkie bajeczki, książeczki... Myślę że i ta pozycja przypadnie mu do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pewnie tak :) Jeszcze jest wersja z przygodami świątecznymi - tam treść nie jest związana z bajką :)

      Usuń

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję! Zwłaszcza za te miłe i podbudowujące, ale za te krytyczne też, bo jak inaczej się czegoś nauczyć? :)

Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka