Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powieść fantasy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powieść fantasy. Pokaż wszystkie posty

„Smocza Straż. Powrót Zabójców Smoków”, czyli ostatni akt

 Nic co dobre, nie trwa wiecznie. Po 10 latach od premiery pierwszej części kultowego już „Baśnioboru”, Brandon Mull przedstawia nam ostatni akt swojej młodzieżowej epopei, na którą złożyło się łącznie 10 książek. 

 

Smocza Straż. Powrót Zabójców Smoków
„Smocza Straż. Powrót Zabójców Smoków”

Czytaj dalej...

Smocza straż atakuje po raz trzeci

Recenzję czas zacząć! Niby nic w tym niezwykłego. Wszak każdy może zostać recenzentem, a także kucharzem, aktorem, piosenkarzem... Taki mamy zdolny naród. Ja jednak nie w tym sensie rzucam takowym hasłem. Długo bowiem trwało zanim przebiłem się przez ścianę przeciwności, ocean rozproszeń oraz górę absurdów, zafundowanych nam ostatnimi czasy przez znaną wszystkim sytuację. Teraz żałuję, że kazałem Brandonowi Mullowi tak długo na siebie czekać. Mądry Polak po szkodzie jak widać. Nadszedł jednak dzień, gdy przewróciwszy ostatnią stronę z westchnieniem satysfakcji, ale też trochę małym żalem odłożyłem książkę na półkę. O jakim tytule mowa? „Smocza Straż: Pan Widmowej Wyspy”, czyli trzeci tom przygód bohaterów znanych wszystkim z serii „Baśniobór”.

Smocza straż atakuje po raz trzeci
Smocza straż atakuje po raz trzeci

Czytaj dalej...

Smocza straż po raz drugi... i z pewnością nie ostatni

Kilka lat temu wracając autobusem z pracy, przykuł moją uwagę widok niebanalny. Oto wśród rozgadanej gawiedzi składającej się głównie z licealistów i podstawówkowiczów uzbrojonych w smartfony oraz słuchawki, ujrzałem czytającą dziewczynę. „Pewnie nadgania zaległości w lekturze szkolnej” – pomyślałem. Mylne były jednak moje przypuszczenia, gdyż ów książką okazała się pierwsza część serii „Baśniobór” Brandona Mulla. 

Smocza straż po raz drugi... i z pewnością nie ostatni
Smocza straż po raz drugi... i z pewnością nie ostatni

Czytaj dalej...

Kraina Opowieści, czyli książka, która wciąga

Lubicie baśnie? Założę się, że tak. Choć może nie każdy ma odwagę przyznać się do tego faktu. Trudno jednak znaleźć osobę, która nie znałaby historii „Czerwonego Kapturka”, „Kopciuszka”, czy takiej Śnieżki na przykład. Nasi dziadkowie, rodzice, my, a teraz także nasze dzieci wychowują się na tych kultowych już opowieściach. Wszak cały sekret tkwi w ich uniwersalności. Nieodłącznym elementem składowym większości baśni są nazwiska: Andersen i Grimm. To dzięki tym panom (przypominam przy okazji , że pod nazwiskiem Grimm kryją się bracia) ukształtował się w naszych głowach magiczny świat, do którego z nostalgią powracamy ilekroć mamy ku temu okazję... i nie ma nikogo w pobliżu. Tak jest też w przypadku książki "Kraina opowieści".
 
Kraina Opowieści, czyli książka, która wciąga
Kraina Opowieści, czyli książka, która wciąga
Czytaj dalej...

Królewska Talia, czyli początek wielkiej przygody

Właśnie rozpoczął się pierwszy w Polsce Comic Con. Cztery dni prawdziwego święta dla każdego miłośnika filmów, seriali, gier i książek. Jednym słowem: popkulturowy zawrót głowy. Co prawda gdy będziecie czytać te słowa, warszawski CC stanie się już tylko wspomnieniem, ale jego echa pozostaną z nami na bardzo długo. Podczas trwania festiwalu przedstawione zostaną m.in. wyczekiwane przez wielu najnowsze nowiny z obozów takich marek jak „Gra o Tron” na przykład. Fenomen..., którego zupełnie nie czuję. Chciałem początkowo napisać „nie rozumiem”, ale byłoby to oznaką ignorancji oraz braku szacunku dla rzeszy wielbicieli twórczości George’a R.R. Martina i stacji HBO. 


Czytaj dalej...

Tajemnica mroku, czyli we dwoje przez znoje (przedpremierowo)

Z czym kojarzy Wam się strach? Zapewne z niczym przyjemnym. Wszak bać się można dosłownie wszystkiego. Dopóki nie poczujemy, że otwarcie każdych kolejnych drzwi w naszym życiu doprowadzi do bliżej nieokreślonej katastrofy, nie odstajemy od normy. Nie ma w strachu nic wstydliwego. No bo ostatecznie właśnie dzięki temu odruchowi obronnemu chronimy nasze bezcenne doskonałe ciało (a niekiedy ducha) przed wszelakimi niebezpieczeństwami. Niekiedy zdarza się jednak, że pewne fobie ograniczają nasze poczynania, zubożają życie, pozbawiają przyjemności. Co w takich przypadkach? Każdy psycholog, a niekiedy nawet psychiatra, powie jedno: „Walcz z tym!” Łatwo powiedzieć – trudniej wykonać. Sam posiadam w swoim portfolio kilka ciekawych okazów, które przyprawiają mnie o szybsze bicie serca (w kontekście strachu, a nie innych przyjemniejszych doznań ;) ). Na szczycie ów listy są pająki. Choćbym nie wiem jak się starał, nie jestem w stanie przekonać się do tych włochatych, ośmionożnych stworzeń. Już mi wyszła gęsia skórka od samego pisania o tym. Zwykły Tata vs „krzyżak”: to nigdy nie są miłe spotkania...



Czytaj dalej...

Strażnicy, czyli magia dla sceptyków

Wierzycie w magię? W codziennym życiu dość często odwołujemy się do tej... sztuki? Profesji? „Magiczne chwile”, „magia ekranu”, „magiczne sztuczki”, oto kilka przykładów z całej gamy możliwości. Nawet jeśli do zagadnienia podchodzimy sceptycznie z lekkim uśmiechem na twarzy (co jest raczej zdrową reakcją), nie sposób odmówić aury tajemniczości spowijającej ów temat. Skoro więc nie mamy wystarczającej wiedzy, możemy do woli tworzyć najrozmaitsze teorie i rewelacje. Bo kto nam zabroni?


Czytaj dalej...

Samotnica, czyli uwaga na szamańskie bębenki


Tegoroczna zima nie nastraja zbyt pozytywnie. Owszem, ostatnio dała mały popis swoich możliwości powodując na chwilę wzrost sprzedaży szufli i innych akcesoriów z kategorii „gdy spadnie śnieg”. Wzrosły też kolejki w aptekach, a czas wizyty u lekarza pierwszego kontaktu (oby nie ostatniego) znacznie się wydłużył z powodu zasmarkanych petentów. Teraz z kolei można podziwiać przez okna naszych domów rozgrywane spontanicznie mistrzostwa świata w tańcu na lodzie, bo właśnie spadł marznący deszcz... Jednym słowem „do kitu z taką pogodą!” (no dobra, kilkoma słowami).

Czytaj dalej...
Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka