Recenzję
czas zacząć! Niby nic w tym niezwykłego. Wszak każdy może zostać recenzentem, a
także kucharzem, aktorem, piosenkarzem... Taki mamy zdolny naród. Ja jednak nie
w tym sensie rzucam takowym hasłem. Długo bowiem trwało zanim przebiłem się
przez ścianę przeciwności, ocean rozproszeń oraz górę absurdów, zafundowanych
nam ostatnimi czasy przez znaną wszystkim sytuację. Teraz żałuję, że kazałem Brandonowi
Mullowi tak długo na siebie czekać. Mądry Polak po szkodzie jak widać. Nadszedł
jednak dzień, gdy przewróciwszy ostatnią stronę z westchnieniem satysfakcji,
ale też trochę małym żalem odłożyłem książkę na półkę. O jakim tytule mowa?
„Smocza Straż: Pan Widmowej Wyspy”, czyli trzeci tom przygód bohaterów znanych
wszystkim z serii „Baśniobór”.
 |
| Smocza straż atakuje po raz trzeci |
Czytaj dalej...