Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki dla młodzieży. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki dla młodzieży. Pokaż wszystkie posty

Mistrz Igrzysk Tytanów, czyli Smocza Straż po raz czwarty

 W każdym z nas tkwi dziecięcy pierwiastek odpowiedzialny za zabawę, zwariowane pomysły oraz chęć przeżycia niezwykłych przygód. To dar, który warto raz na jakiś czas spożytkować i wykorzystać. Choćby po to, by oderwać się od szarej, pędzącej za dobrami materialnymi codzienności. Doskonałym sposobem na obudzenie w sobie dziecka są książki. Sam wprost przepadam za młodzieżową literaturą, niosącą z sobą obietnicę doświadczenia fantastycznej podróży, z której żal będzie wrócić. Dlatego też uwielbiam wszystkie książkowe propozycje jakie wyszły spod ręki Brandona Mulla. O tym, że jest to autor niezwykle kreatywny, z głową pełną pomysłów, przekonują się od niedawna kolejne roczniki w szkołach podstawowych za sprawą „Baśnioboru”. Wrzucenie tego tytułu na listę lektur należy uznać za jedną z najlepszych decyzji MEN. Ja jednak nie o tym…

 

Mistrz Igrzysk Tytanów, czyli Smocza Straż po raz czwarty
Mistrz Igrzysk Tytanów, czyli Smocza Straż po raz czwarty

 

Czytaj dalej...

Smocza straż atakuje po raz trzeci

Recenzję czas zacząć! Niby nic w tym niezwykłego. Wszak każdy może zostać recenzentem, a także kucharzem, aktorem, piosenkarzem... Taki mamy zdolny naród. Ja jednak nie w tym sensie rzucam takowym hasłem. Długo bowiem trwało zanim przebiłem się przez ścianę przeciwności, ocean rozproszeń oraz górę absurdów, zafundowanych nam ostatnimi czasy przez znaną wszystkim sytuację. Teraz żałuję, że kazałem Brandonowi Mullowi tak długo na siebie czekać. Mądry Polak po szkodzie jak widać. Nadszedł jednak dzień, gdy przewróciwszy ostatnią stronę z westchnieniem satysfakcji, ale też trochę małym żalem odłożyłem książkę na półkę. O jakim tytule mowa? „Smocza Straż: Pan Widmowej Wyspy”, czyli trzeci tom przygód bohaterów znanych wszystkim z serii „Baśniobór”.

Smocza straż atakuje po raz trzeci
Smocza straż atakuje po raz trzeci

Czytaj dalej...

O klejnocie, który nie błyszczy

„Witajcie w mojej bajce. Hmmm... Dla Was to tylko świat wyczarowany na kartach powieści, ale dla mnie jest to namacalna przestrzeń, w której przyszło żyć mnie, mojej rodzinie, przyjaciołom no i wrogom niestety również. Nic tu nie jest oczywiste, czy też normalne (z Waszego punktu widzenia). Okrutna, krwawa historia tego miejsca niewątpliwie odcisnęła dotkliwie swe piętno. Wszechobecne zagrożenia jak choroby, plagi, łowcy niewolników, czy wojny spowodowały, że nasza społeczność odizolowała się niemal całkowicie od świata zewnętrznego. Nie było to bardzo trudne zadanie, gdyż żyjemy na półwyspie, w mieście o przewrotnej nazwie... Klejnot. Ja nazywam się Złotka Roth i będę tu dziś Waszym przewodnikiem. Chodźcie za mną!


Czytaj dalej...
Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka