Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Edgard. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Edgard. Pokaż wszystkie posty

Zachęcić dziecko do nauki

Mam w domu uczennicę. Co prawda to dopiero druga klasa (dla mnie AŻ druga, czas za szybko leci!), ale nauki ma już całkiem sporo. Nie wysyłam jej na żadne zajęcia dodatkowe. Szkoła dostatecznie ją wymęcza umysłowo, tak że nie potrzeba jej dodatkowego wysiłku umysłowego. Po powrocie ze szkoły odrabia lekcje, a pozostały czas wykorzystuje tak jak ma na to ochotę. Jeśli chce czytać robi to całkiem dobrowolnie. Jeśli woli pójść na rower by dotlenić swój zapracowany mózg i poćwiczyć kondycję - proszę bardzo. Jeśli ma ochotę obejrzeć bajkę też jej na to pozwalamy. W końcu to jeszcze dziecko. Co jednak zrobić, by naszych małych uczniów po cichu zachęcić, a nie zniechęcić do nauki?


Czytaj dalej...

Jak pomóc w nauce, czyli nauka przez zabawę

Nie jestem pewna czy dobrze robię zabierając się dziś do pisania. Powód? Ogólnie rzecz biorąc dzień mam taki, że pluję jadem. Aczkolwiek częściowo mój nastrój wywołany jest szkołą mojej córki, więc tekst okazał się bardzo na czasie. Nasza drugoklasistka radzi sobie dobrze z nauką. Zatem to nie brak zdolności, czy chęci do edukowania się wywołują u mnie atak furii. Powodem jest nasz system szkolnictwa i parę innych spraw przy okazji. "Ciśnienie" jakie wywołuje się na nasze dzieciaki powoduje, że wciąż szukam metod jak pomóc w nauce mojej siedmiolatce. Tak, by nie zrazić jej do tego, ale jednocześnie, aby nie straciła czasu na przyjemności. Nauka przez zabawę to najlepsze rozwiązanie!


Czytaj dalej...

Ćwicz pamięć dziecka, sprawdź swoją :)

Kto z Was grając z dzieckiem w gry wymagające dobrej pamięci przegrał z kretesem?
Na pewno ja. Wielokrotnie!
Czasem aż mi wstyd przed córką, ale takie są fakty - pamięć mam kiepską!
Nie raz już przekonałam się też, że nie ma sensu sprzeczać się z dzieckiem o to, co było kiedyś-gdzieś, gdyż ona pamięta lepiej. Mimo, że to ja jestem dorosła (no raczej), to nie zawsze mam w takich sytuacjach rację.
Pamięć należy ćwiczyć, każdy to wie.
Jak to robić?
Ja proponuję Wam nowość od Kapitana Nauki. Po raz kolejny przekonałam się jak fajnie można się bawić i uczyć jednocześnie!


Czytaj dalej...

Nie taka gżegżółka straszna, czyli z ortografią na „ty”

Kilka dni temu rozpoczął się wrzesień. Delikatnie zaczęła nam o tym przypominać pogoda, szybciej zapada też zmrok. Jednak najoczywistszym oraz niezawodnym sygnałem zwiastującym tenże stan rzeczy jest… szkoła!
Maszyna wojenna została zatem uruchomiona i nic nie jest w stanie jej zatrzymać. My – rodzice, robimy co tylko możemy wspierając z drugiej linii nasz dzielny dziecięcy desant. Narzędzi i broni mamy pod dostatkiem. Wszak półki sklepowe wręcz uginają się od wszelakich propozycji mających ułatwiać szkolne życie naszych pociech. Jak jednak odnaleźć w tej dżungli wiedzy coś naprawdę wartościowego, co sprawdzi się w praktyce (bo teoretycznie każda pomoc dydaktyczna jest dobra) dając wymierne korzyści milusińskim? Nie martwcie się dłużej tym faktem! Nadciąga Kapitan Nauka... 

         
Czytaj dalej...

Z Kapitanem Nauką pod rękę :)

Gdy jakiś czas temu dostałam maila z propozycją recenzji produktu Wydawnictwa Edgard, moja pierwsza reakcja była trochę... lekceważąca - przyznaję się do winy!
Dlaczego? Nie dlatego, że ich produkty mi się nie podobają, czy uważam je za mało atrakcyjne! Powód był taki, że zaproponowano mi recenzję czegoś, co dla mojej córki (w moim mniemaniu) się nie nadawało. Uważałam, że jest na to zwyczajnie za duża i za bystra. A recenzowanie czegoś na "siłę" to nie dla mnie :)
Jednak przemiła Pani z tegoż wydawnictwa  zaproponowała mi  coś, co okazało się dla mojej małej idealne! Tak więc z wielką przyjemnością chcę Wam dziś przedstawić wspaniały zestaw z zabawami logicznymi Kapitana Nauki :)

Czytaj dalej...
Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka