Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ortografia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ortografia. Pokaż wszystkie posty

Jak pomóc w nauce, czyli nauka przez zabawę

Nie jestem pewna czy dobrze robię zabierając się dziś do pisania. Powód? Ogólnie rzecz biorąc dzień mam taki, że pluję jadem. Aczkolwiek częściowo mój nastrój wywołany jest szkołą mojej córki, więc tekst okazał się bardzo na czasie. Nasza drugoklasistka radzi sobie dobrze z nauką. Zatem to nie brak zdolności, czy chęci do edukowania się wywołują u mnie atak furii. Powodem jest nasz system szkolnictwa i parę innych spraw przy okazji. "Ciśnienie" jakie wywołuje się na nasze dzieciaki powoduje, że wciąż szukam metod jak pomóc w nauce mojej siedmiolatce. Tak, by nie zrazić jej do tego, ale jednocześnie, aby nie straciła czasu na przyjemności. Nauka przez zabawę to najlepsze rozwiązanie!


Czytaj dalej...

Jak pomóc w nauce?

Jako mama siedmioletniej drugoklasistki (Wiem, powtarzam się. Ale zawsze liczę na to, że może ktoś jest u mnie pierwszy raz!) dużą wagę przywiązuje do tego, by maksymalnie ułatwić córce naukę. Szkolne wyzwania sprawiają nam czasem spore kłopoty. Szukamy rozwiązań, dzięki którym młoda łatwiej opanuje jakiś materiał, a jednocześnie nie odbierze jej to czasu na zabawę - jakże cennego w tak młodym wieku. Ci, którzy tu zaglądają wiedzą, że cenimy sobie metodę o nazwie "nauka przez zabawę". Czy są to fantastyczne gry, czy też książki lub karty - nie ma większego znaczenia. Ważne, by dziecko podczas tych zajęć nie odczuło zanadto faktu, że właśnie się uczy! Między innymi dlatego jedyne zajęcia dodatkowe (póki co) na jakie posyłam moją uczennicę to tańce, które sama wybrała.


Czytaj dalej...

Nie taka gżegżółka straszna, czyli z ortografią na „ty”

Kilka dni temu rozpoczął się wrzesień. Delikatnie zaczęła nam o tym przypominać pogoda, szybciej zapada też zmrok. Jednak najoczywistszym oraz niezawodnym sygnałem zwiastującym tenże stan rzeczy jest… szkoła!
Maszyna wojenna została zatem uruchomiona i nic nie jest w stanie jej zatrzymać. My – rodzice, robimy co tylko możemy wspierając z drugiej linii nasz dzielny dziecięcy desant. Narzędzi i broni mamy pod dostatkiem. Wszak półki sklepowe wręcz uginają się od wszelakich propozycji mających ułatwiać szkolne życie naszych pociech. Jak jednak odnaleźć w tej dżungli wiedzy coś naprawdę wartościowego, co sprawdzi się w praktyce (bo teoretycznie każda pomoc dydaktyczna jest dobra) dając wymierne korzyści milusińskim? Nie martwcie się dłużej tym faktem! Nadciąga Kapitan Nauka... 

         
Czytaj dalej...
Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka