Wy też macie dość obecnej aury za oknem? Gdybym nie posiadał kalendarza, to mógłbym przysiąc, że utknęliśmy gdzieś w okolicach połowy listopada. Do tego ciągle obecny wirus i mamy doskonały pretekst by nie wychylać nosa poza drzwi własnych domostw. Tylko co tu robić? Zwłaszcza, gdy obejrzeliśmy cały Netflix (jeśli wichura nie odcięła Wam prądu), a namówienie pozostałych członków rodziny na planszową rozgrywkę wymaga zbyt dużego pokładu spokoju i negocjacji?
„Egmontowy Świat Komiksu - na niepogodę i poprawę humoru”
przez
Blokotka