Lato z książką, czyli Mazurscy w podróży

Do jakiej "kategorii" należą Wasze dzieci? Do tej, dla której karą jest czytanie, tak jak dla mnie w dzieciństwie? Czy może odwrotnie - dla której lato z książką to coś wspaniałego? U nas zdecydowanie rządzi druga opcja. Lektura na wakacje musi być zawsze pod ręką, gotowa do tego, by zabić nudę lub urozmaicić podróże. A jeśli dodatkowo jedziecie w miejsce, które odwiedzili również bohaterowie publikacji... Cóż może być fajniejszego niż zwiedzić miasto, o którym się wcześniej czytało? Powiedzieć: "Wow, ja tam byłam!" Takie emocje doświadczyła w tym roku nasza córka z książką "Mazurscy w podróży".

Lato z książką, czyli Mazurscy w podróży
Lato z książką, czyli Mazurscy w podróży

Jak już zapewne wiecie (a przynajmniej Ci, którzy zaglądają do Zwykłej Rodzinki w miarę regularnie), byliśmy w tym roku we Włoszech. Oj, długo czekaliśmy na ten wyjazd. Zawsze coś stało na przeszkodzie, a najbardziej wiadomo - finanse. Osobiście zabrałam ze sobą na urlop jedną książkę i... nie przeczytałam ani strony. W czasie drogi wolałam chłonąć widoki, na plaży cieszyć się słońcem, które tylko tam potrafi zrumienić moją skórę. Zaś wieczorami padałam jak kawka po intensywnym dniu! Córka z kolei zabrała swoją lekturę, w której akcja toczyła się miedzy innymi w odwiedzanej przez nas Wenecji...

Lato z książką, czyli Mazurscy w podróży
Lato z książką, czyli Mazurscy w podróży

Lato z książką, czyli Mazurscy w podróży


Mazurscy to trzyosobowa, nieco zwariowana rodzina, która podobnie jak my tego roku, postanawia wyruszyć w podróż życia! Jędrek - jedenastoletni bohater książki, nie potrafi usiedzieć w miejscu (w czym bardzo przypomina naszą córkę). Wyrusza wraz z rodzicami, kuzynką Marcelą i babcią zwaną "Bunią", w podróż po Europie. Skoro jednak napisałam, iż to szalona nieco familia, to i wyjazd nie mógł być całkiem zwyczajny. Co zwiedzili Państwo Mazurscy? Jakie przygody ich spotkały? Jaką dziwną "pamiątkę" z wakacji zabrała ze sobą Bunia i dlaczego nie mieściła się ona w aucie? Tego dowiecie się podczas czytania. Zapewniam Was, że zdecydowanie warto. Kiedy skończyłyśmy wspólną lekturę z córką ta była nią tak zachwycona, że zaczęła czytać raz jeszcze od początku. To chyba wystarczająco dobra rekomendacja? :)

Co jest takiego fajnego w kolejnej książce autorki, która znana jest zapewne dzieciom, a także młodzieży? Otóż Agnieszka Stelmaszyk, bo o niej oczywiście mowa, zamieściła w niej swoje prywatne zdjęcia z podróży. Córka stwierdziła, że kolejna część Mazurskich powstanie dlatego, że Pani Agnieszka zwiedziła mnóstwo ciekawych miejsc. Po każdym rozdziale znajdziecie ciekawie opisane miejsca odwiedzane przez Jędrka i jego rodzinę, tradycje danego miasta lub kraju, a także informacje o daniach pochodzących np. z Hiszpanii, czy Włoch.

Lato z książką, czyli Mazurscy w podróży
Lato z książką, czyli Mazurscy w podróży

Lato z książką, czyli Mazurscy w podróży
Lato z książką, czyli Mazurscy w podróży

Lato z książką, czyli Mazurscy w podróży
Lato z książką, czyli Mazurscy w podróży

Lato z książką? Oczywiście, że tak! A skoro wakacje nadal trwają, może niektórzy dopiero na koniec sezonu mają zaplanowany urlop. Jeśli tak, to mamy dla Was niespodziankę. 
KONKURS, w którym do wygrania są dwa egzemplarze niniejszej książki. To wyzwanie dla tych, którzy lubią czytać nawet w czasie letnich wojaży. 

Regulamin jest prosty:
1. Do wygrania dwa egzemplarzy książki "Mazurscy w podróży" wydawnictwa Wilga .
2. Wysyłka tylko na terenie Polski.
3. Czas trwania konkursu 09.08 - 11.08.2019.
4. Zadanie polega na tym, by polubić nasz profil na FB i udostępnić post, a następnie krótko opisać: "Twoje wymarzone miejsce na wakacje".
5. Odpowiedzi udzielajcie pod tym postem. Nagrodzona zostanie najbardziej kreatywna odpowiedź (a w zasadzie dwie), wybrana przez całą Zwykłą Rodzinkę :)
6. Zwycięzca zostanie wyłoniony 12.08.2019, a wyniki ogłoszę w tym miejscu i na profilu Zwykłej Matki na FB.    
7. Organizatorem konkursu są autorzy bloga Zwykłej Matki Wzloty i Upadki, a partnerem i sponsorem Grupa Wydawnicza Foksal. Zwycięzca zgadza się na podanie swoich danych w wiadomości prywatnej w celu wysłania nagrody.   

29 komentarzy :

  1. Moje wymarzone miejsce na wakacje? Cóż... tak naprawdę, nie jest ważne gdzie- ważne z kim- z Moją Rodzinką ❤️ Z nimi zawsze będą wymarzone ❤️❤️❤️

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, fajnie ja z dzieckiem przeczytać przed wyjazdem, w ramach przygotowań do wyjazdu :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kierunek Lwów! Miasto bogate w zabytki, piękny Ratusz, Opera Lwowska kusi swym brzmieniem, Katedra Ormianska i Łacińska zapraszają do swych wnętrz, miasto daje się zdobyć też pociągiem, by rozpocząć swą przygodę już na Dworcu Głównym. Takie informację podaje przewodnik, a jaka historie skrywa moja serce? Dzieciństwo - wyjazd lipcowo - wakacyjny moich rodziców i mój do Lwowa. To własnie tam próbowaliśmy odnaleźć kamienice, w której żyli dziadkowie taty, a musieli ja opuścić w czasie wojny. Może jako mała dziewczynka nie rozumialam tego wszystkiego do końca, ale pamietam łzy taty, gdy znalazl TO miejsce. Odważył sie. Zapukal. Obecni właściciele wpuscili nas do środka. Pozwolili obejrzeć wszystko wewnątrz. Czułam jakby tata znalazł skarb. Do dziś pamiętam wyraz Jego twarzy. Radość, wzruszenie, niedowierzanie. Właściciele oddali nam kilka drobiazgów, dla nas bezcennych, które należaly do moich pradziadkow. Wśród nich była mała szkatułka, piękna, choć upływ czasu zrobił swoje. Jest ze mną do dziś. I to właśnie moja największa pamiątka z dziecinstwa. Ten letni dzień i ta szkatułka. Z biegiem lat, gdy już jestem starsza, dopiero teraz doceniam rodzinę i Jej historie, zagadki, losy. Gdy chce poczuć się jak dziecko otwieram szkatułke i przenosze się do tego dnia. Ale chciałabym wrócić do tego miejsca, nie duchem, a ciałem. Teraz Juz z Mężem i Dziećmi . Mam Wciąż ten adres. Pewnie mieszka już tam znów ktoś inny.. Ale chce się przekonać na własne oczy. Cofnąć się w czasie. I zatrzymać to wspomnienie nie tylko na okres wakacji, ale całe życie. :) zawsze jest dobry czas na pokazanie dzieciom, jaką wielka wartością jest rodzina! Pozdrawiam, Kaja:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, to się nazywa pomysł na wakacje :) Wspomnienia piękna rzecz!

      Usuń
    2. Moje konto Karolina Rychlik

      Usuń
  4. Moje wymarzone miejsce na wakacje... To nie ma znaczenia gdzie najważniejsze z kim czyli całą moją rodzinką 2+2. Czy świeci słońce czy pada deszcz zawsze razem jest wesoło, uwielbiam pokazywać dzieciom, że w każdej sytuacji jest jakieś wyjście i jest wiele możliwości aby razem spędzać czas, bo nie miejsce gdzie spędzamy wakacje jest ważne ale czas poświęcony sobie. Czytać uwielbiamy, przy każdej okazji czy to dzień czy wieczór, podróż czy odpoczynek na plaży��

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje wymarzone miejsce na wakacje to wycieczka do USA

    OdpowiedzUsuń
  6. Odkąd zaczęłam czytać książki podróżniczki Beaty Pawlikowskiej nabrałam wielką ochotę wybrać się na organizowaną przez nią co roku wyprawy do Dżungli Amazońskiej. Popłynąć Amazonką z tubylcami i przespać się w hamaku w dżungli to z pewnością bardzo emocjonujące przeżycie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow!! Bardzo odważne i oryginalne miejsce na wakacje :)

      Usuń
  7. podróże to świetna sprawa, uwielbiam podróżować <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Fantastyczna jest ta książka! To jedna z najlepszych wakacyjnych lektur jakie miałam okazję czytać.

    OdpowiedzUsuń
  9. U nas, w myśl zasady, że szewc bez butów chodzi, syn nie przepada za czytaniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Moje wymarzone miejsce na wakacje? To chyba każde byleby z moimi chłopakami. Niedawno wróciliśmy z tygodniowych wakacji na Dolnym Śląsku. Każdy tu znalazł coś dla siebie. Ja zamki to nowe i opuszczone, mąż z synem wszystko co jest zimne i mroczne czyli kopalnie i sztolnie, a dla wszystkich pieszy wypad na Śnieżkę czarnym szlakiem, którego skutki odczuwamy do dziś. Wróciliśmy zmęczeni ale szczęśliwi i to są wymarzone wakacje :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne wakacje mieliście :) Wenecja cudowna, bardzo m się podobało a kolorowa wyspa Burano która jest kawałeczek dalej powaliła nas :)
    U mnie każde wakacje są z książką, nawet, na krótki wyjazd zabieram lekturę w samolocie nudno jest a książka umila mi czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wyjątkowo nie czytałam na wyjeździe ,a w Burano jeszcze nie byliśmy :)

      Usuń
  12. Książka super. Bardzo mi sie podoba. A moje wymarzone miejsce na wakacje to Nowa Zelandia. Krajobraz, widoki, klimat, inny świat :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Moje dzieciaki uwielbiają czytać. Książka wydaje się świetna ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakie fajne wydanie :) Ja już niestety po urlopie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję! Zwłaszcza za te miłe i podbudowujące, ale za te krytyczne też, bo jak inaczej się czegoś nauczyć? :)

Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka