Atak korzonków, czyli jak Matkę pogięło

Starzeję się. Nic dodać, nic ująć. Lat przybywa i mimo, że emocjonalnie mi to nie przeszkadza (nie mam problemów ze swoim wiekiem), fakt ten przeszkadza między innymi mojemu kręgosłupowi. Wiecie jakie to uczucie, kiedy mając dwadzieścia kilka lat idziesz do reumatologa, bo prawa ręka ci spuchła i nie możesz (pracując w biurze) utrzymać długopisu w ręce? Straszne uczucie. Bo przecież "młodzi nie chorują!". Stereotyp, który siedzi w głowach emerytów i innych osób starszych uważających, że choroby to tylko i wyłącznie ich domena. To było jednak dawno, ale teraz zbliżając się do czterdziestki dokuczają mi różne rzeczy coraz częściej :(

WP
Kiedy zawitałam przed drzwi gabinetu reumatologa wszystkie babcie patrzyły na mnie spode łba. Nie zapomnę tego widoku. W oczach miały wypisaną pretensję w stylu: "przyszła młoda nie wiadomo po co, kolejkę nam tylko zajmuje". No cóż! Kiedy odkryłam swoją prawa dłoń, natychmiast odwróciły wzrok. Zrobiło im się zapewne zwyczajnie głupio, patrząc na moją "podwójną" siną kończynę.

Jakiś czas temu zawitałam też do neurologa. Przy okazji problemów z kręgosłupem chciałam się poradzić w kwestii moich częstych migren. Pani doktor obejrzała mnie, postukała w kolana, kazała się powyginać i... co stwierdziła? Zdrowa jak ryba jestem! No tak, w takim razie dlaczego drętwieją mi plecy oraz nogi? A od czasu do czasu mam atak bólu od korzonków?

Nie jestem lekarzem. Nie będę się więc wymądrzać. Podzielę się tylko z Wami kilkoma informacjami, które sama znalazłam lub usłyszałam.
Atak korzonków, inaczej nazywana rwą kulszową. Jakie są jej przyczyny?:
  • zwyrodnienia, urazy - urazu żadnego nie miałam, a zwyrodnienia? Cóż... Kiedyś ortopeda stwierdził, że jestem na nie za młoda i to nic, że czasem ból w kolanach nie pozwala mi wstać na nogi
  • intensywny wysiłek fizyczny - lubię być aktywna, ale ostatnio to właśnie brak sportu mógłby być przyczyną moich dolegliwości :(
  • dieta uboga w witaminy, sole mineralne, wapń - tego ile faktycznie zażywamy witamin zawartych w naturalnych produktach nie da się policzyć, a tych w tabletkach staram się brać jak najmniej, choć całą zimę zażywam witaminę D.
Informacji o typach rwy kulszowej, jak sobie z nią radzić oraz jak zapobiegać atakom szukajcie TUTAJ.

Powiem Wam jedno: gdy już Was dopadnie atak korzonków należy:
  • dbać przede wszystkim o właściwą pozycję, w której ból jest choć trochę mniejszy
  • utrzymywać ciepło - zaprzyjaźnijcie się z termoforem, nawet jeśli jest to wersja dziecięca (w moim przypadku przytulam się do krowy :) )
  • zażywać lek przeciwzapalny/przeciwbólowy
  • po ustąpieniu objawów zadbać o lepszą kondycję swojego kręgosłupa! Ja się zaopatrzę w końcu w piłkę do ćwiczeń. Obiecuję to sobie od dawna i powstrzymywał mnie fakt gdzie ja ją będę trzymać i to, że córka nie powstrzyma się od wariacji z tymże gadżetem :)
  • unikać przewiania - nie ma nic gorszego niż widok nieświadomej zagrożenia nastolatki, która dla lepszego wyglądu zimą paraduje w krótkiej kurteczce z odsłoniętymi plecami
  • zainwestować w dobry materac - tak, już od jakiego czasu wiemy z mężem, że nasz tapczan narożny jest po prostu beznadziejny, więc czeka nas niebawem wymiana łóżka :(
  • odpowiednio się odżywiać - owoce i warzywa bogate w witaminę C (sama za chwilę wyślę za chwile męża po kiwi i czerwoną paprykę :) )
  • wykonać badania - niedawno robiłam morfologię krwi, taką szczegółową włączając w to badania na stan zapalny i czynnik reumatoidalny - choć to również wskazuje, że powinnam być zdrowa jak ryba!
Tak właśnie Zwykła Matka spędziła niedzielę. Atak korzonków uziemił mnie na kilka godzin, a krówka-termofor ogrzewała me plecy! A Wy miewacie takie dolegliwości? Męczą Was bóle stawów, problemy z kręgosłupem, atak korzonków?


Szukajcie innych inspirujących wpisów na stronie Kobiece Porady



65 komentarzy :

  1. Ja mam problemy z kolanami, a i kręgosłup czasem pobolewa. Starość...
    Zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, kolana to mi rdzewieją i trzeszczą :)

      Usuń
  2. Korzystałaś z pomocy fizjoterapeuty? To najlepsza inwestycja jaka możesz w tej chwili zrobić, fizjoterapeuta nie tylko pomoże doraźnie na ból ale też pomoże unikać go w przyszłości. Oni serio maja ręce, które leczą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś brałam masaże, ale może faktycznie czas pomyśleć o czymś konkretnym.....potrzebny byłby ktoś dobry niedrogi i z polecenia :)

      Usuń
  3. Rwę kulszowa poznałam w drugiej ciąży:( wiem co piszesz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dokuczała mi w ciąży to na starość się do mnie dobiera :)

      Usuń
  4. Pogięło Cię, że młoda do lekarzy chodzisz? :P Dwuznacznie to brzmi :D
    A tak naprawdę współczuję :( Sama mam problemy z kręgosłupem, a odkryto wadę wrodzoną dopiero po pierwszej ciąży, kiedy bóle kręgosłupa były nie do zniesienia. Nadal często bolą mnie plecy, do tego co noc drętwieją ręce. Ale nigdy nie byłam u ortopedy, bo... moja lekarz rodzinna problemu nie widzi i skierowania nigdy nie dała, nie chce mi się użerać, a na prywatne wizyty mnie nie stać. Najwyżej rozpadnę się przed 30 :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ANo widzisz, chciałam za młodu coś u lekarzy poradzić i nic z tego nie wyszło! Ortopeda tez uznał,że a młoda jestem!

      Usuń
  5. Oj współczuję :) Kurcze, ale stara to Ty nie jesteś! Już nie przesadzaj ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czuję się stara, ale latka lecą :)

      Usuń
  6. Za nic nie chciałabym takiego pogięcia przeżywać, mocno współczuję, bo wiem z obserwacji bliskiej osoby, jak potrafi być to bolesne i dokuczliwe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nie jest jeszcze tak źle, ale moja mama kiedyś czołgała się do łazienki bo wstać nie mogła :( Pomogły jedynie zastrzyki!

      Usuń
  7. Łączę się w bólu, co prawda u mnie to raczej nie korzonki, tylko po prostu ból pleców i kręgosłupa, ale wiem doskonale, że takie dolegliwości uprzykrzają życie. Ja ratuję się maścią z "diabelskiego pazura" sprawdzoną i poleconą przez moją mamę, najpierw oczywiście trochę się krzywiłam na ten wynalazek, ale w sumie skoro pomaga to stosuję:D Teraz mam misję zdobycia specyfiku dla drugiej babci, bo moja Zosia przejęła się tematem i zauważyła, że koniecznie musimy kupić jej tą świetną maść na plecy:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem te maści najlepiej działają :) Ja się grzeje termoforkiem póki co :)

      Usuń
  8. Jejku, ogromnie Ci współczuję... Zdrówka wiele!

    OdpowiedzUsuń
  9. Przytulam u mnie pierwszy atak rwy, taki, że mnie do toalety nosili, to miała jako 16latka. Więc to nie starość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To faktycznie wiek tu nie ma znaczenia :)

      Usuń
  10. Nie brzmi dobrze. Eh. Zdrowia! Ściskam! 😚

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już jest lepiej, chodzić mogę, choć nadal boli :(

      Usuń
  11. W ciąży miałam tę przypadłość że dwa tygodnie. To był koszmar. Pomocy znikąd, bo ciężrna...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, ciężarna ma niewielkie pole manewru :(

      Usuń
  12. Mi akurat korzonki nie dokuczają - ale za to mój M. też się z nimi zmagał swego czasu. Jest tylko rok starszy ode mnie - więc to pewnie nie kwestia wieku, a całego mnóstwa różnych czynników. W moim przypadku natomiast kolka nerkowa jest dość częstą przyczyną lądowania na SOR pod kroplówką i z zastrzykiem przeciwbólowym w tyłek ;) Także "dla każdego coś miłego" ;) Zdrówka życzę !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miewałam nerwobóle żołądkowe jakieś 20lat temu :( Będąc nastolatka borykałam się z tym okropieństwem, też zastrzyki szły w ruch!

      Usuń
  13. Kręgosłup, kolano prawe i głowa. I od jakiegoś czasu prawy bark, ale to chyba w pracy uszkodziłam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie bolą plecy i to tak strasznie, że nie mogę siedzieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo niedobrze! Powinnaś jak najwięcej się ruszać, może basen, fizjoterapia?

      Usuń
  15. Coraz częściej coś mi zaczyna dolegać, ale jeszcze nie tak jak tobie. Współczuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Człowiek w pierwszej kolejności dba o dzieci, a na końcu o siebie. Byle tylko nie było za późno :)

      Usuń
  16. Polecam dobrze dobrane ćwiczenia. Problemu nie rozwiążą, ale komfort życia znacząco się poprawia. A zwyrodnienia to zaczęłam mieć w wieku 30 lat. I nie pozostało mi nic innego jak dbać o mięśnie. Bez nich moje stawy długo nie pociągną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez jesień i zimę zaniedbałam swoją aktywność fizyczną i chyba ponoszę tego konsekwencje :(

      Usuń
  17. Różne dolegliwości mogą spotkać każdego w różnym wieku.
    Zdrówka kochana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, umierają i dzieci i starsi, chorują ludzie w każdym wieku :(

      Usuń
  18. Mnie pogięło raz, kiedyś i nie wspominam tego romansu z ciepłymi okładami przyjemnie. Matko, ja się ruszyć nie mogłam!
    Szczerze współczuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, co z tego, że jest przyjemnie posiedzieć w ciepełku jak wstać nie można!

      Usuń
  19. Mi na szczęście jeszcze nic nie dolega, oprócz kręgosłupa który daje o sobie znać jak się nadwyrężę ale tak ma pewnie każda matka małego brzdąca, który ma ataki kolek etc :)
    Zdrówka życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta, noszenie malucha też bywa uciążliwe :)

      Usuń
  20. Ojej wiem co to za ból, bo miałam rwę kulszową w ciąży. Ruszyć się nie mogłam :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niby ruszać się mogę, ale nie jest to przyjemne!

      Usuń
  21. Współczuje bólu :( Ja czekam właśnie na wyrok, wyrok który może zmienić moje życie o 180C. Jestem po rezonansie głowy, szkoda gadać :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj trzymam mocno kciuki!!!! Przyznam szczerze, że ja sie nawet boję zrobić rezonans :(

      Usuń
  22. Wiek nie ma tu nic do rzeczy, choć starsi ludzie zdają się tego nie rozumieć. Moja teściowa na wspomnienie jakiejkolwiek naszej dolegliwości odpowiada, że ona to dopiero ma ból. A niestety i nas dopadają boleści. Oboje kręgosłup i stawy, ja bark. Choć jak regularnie jeździłam rowerem kręgosłup odpuścił. A dzisiaj wiele dolegliwości ma związek z kręgosłupem.
    Zdrowia Kochana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, latem sporo jeździłam i miałam spokój z kręgosłupem!

      Usuń
  23. A wiesz, że mnie od kilku dni męczą jakieś bóle, które wyglądają, jak reumatyczne! Ale mam nadzieję, że to jedynie skutek przebytej teraz choroby i jednak szybko samo przejdzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myśle, że to skutek osłabienia po chorobie, tego się trzymajmy :)

      Usuń
  24. Mnie plecy bolały jak byłam bardzo młoda, ale odkąd się gimnastykuję dość regularnie nie mam żadnych dolegliwości. Za to mój Konrad ostatnio był u lekarza z bólem pleców i ten się go pyta: "to ile ty masz lat? O już 30, to trzeba ćwiczyć, pływać!" A temu się nie chce, mówiłam mu :) Tobie życzę zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam, że basen dobrze działa na kręgosłup, ale ja za wodą nie przepadam :) Rowerem sporo jeździłam latem i miałam spokój!

      Usuń
  25. Mnie też często bolą plecy, ale to chyba nie z powodu korzonków, a ciężaru, który muszę dźwigać. Zdrowia życzę, a starości jakoś nie widzę, gdy patrzę na Twoje zdjęcia. Wyglądasz na 18-kę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki kochana, ale 18-stkę zdążyłam skończyć dwa razy :)

      Usuń
  26. Oj pamiętam jak dorwała mnie rwa w ciąży. Szłam z mężem i bratem do kina, w pewnym momencie dosłownie ścięło mnie z nóg. Chłopaki zbierali mnie ze środka ulicy. Na szczęście po drugiej ciąży 'cudownie' mi przeszło :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mi kolana wysiadają..Mam pracę gdzie jestem w ciągłym ruchu...i jak przychodzę do domu to mam wrażenie że nogi mam z cementu ;(

    Wracaj do zdrowia ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, za dużo ruchu-źle, za mało ruchu-jeszcze gorzej :(

      Usuń
  28. Oj Bidulko :(
    Mam nadzieje, ze bedzie coraz lepiej!
    Ja dzis zaliczylam lekarza i starosc nie radosc ;) i raczka i nozka i ibuprofen 800 bo zapalenie....
    Witam w klubie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to tule mocno, bo wiem, że masz remont na głowie!

      Usuń
  29. Współczuję, wiem co to znaczy, jak Ignacy był niespełna rocznym brzdącem wylądowałam w szpitalu. Powód problemy z kręgosłupem (brak przestrzeni międzykręgowej). Do dzisiaj wolno mi podnieść max. 1 kg. A teraz jeszcze złamałam nogę, przeszłam operacje i co najmniej dwa miesiące unieruchomiona jestem w łóżku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kręgosłup to zmora :( Mam skurczone mięśnie i one naciskają na nerwy :(

      Usuń
  30. Ta...bo tylko od pewnego wieku można mieć różne dolegliwości, weź nonsens...Ale niestety słyszymy o tym co chwilę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, większość ludzi uważa, że jak się jest młodym to nie chorujemy i nie mamy prawa narzekać :(

      Usuń
  31. Współczuję ataku korzonków. Ja też niby młoda jestem, a podnosząc dziecko kręgosłup zrobił zwyczajnie trach... Tak się zbuntował, że 3 tygodnie leżałam, skończyło się na prostowaniu, żeby wszystkie kręgi i dysk wcisnąć na miejsce. Niestety nie jesteśmy niezniszczalne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, wszystko się zużywa :(

      Usuń
  32. Bardzo Ci współczuję tych dolegliwości. Kiedyś moja bliska koleżanka miała atak korzonków- okropnie było patrzeć jak cierpi.
    Z tym, że "młodzi" nie chorują, to mit... Może kiedyś tak faktycznie było, ale czasy niestety się zmieniły. Kiedy w wieku 24lat miałam usuwany woreczek żółciowy na sali ze mną leżała dziewczyna 20letnia...

    Kochana, oby jak najrzadziej takie ataki i... może zmień lekarza :)
    Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zmiana lekarza by się przydała! Żaden nie widzi problemu w uciążliwych migrenach i kłopotach z kręgosłupem :(

      Usuń
  33. Thanks for sharing, nice post!

    Bài viết chia sẻ hướng dẫn mua hàng trên amazon và hướng dẫn cách mua hàng trên amazon ship về việt nam uy tín hay cách đặt hàng trên amazon về VN giá rẻ nhất với dịch vụ nhận mua hộ và ship hàng từ mỹ uy tín của Giaonhan247.

    OdpowiedzUsuń

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję! Zwłaszcza za te miłe i podbudowujące, ale za te krytyczne też, bo jak inaczej się czegoś nauczyć? :)

Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka