Jako "Zwykła Matka" nie posiadam żadnych nadprzyrodzonych zdolności. Aczkolwiek mogłabym się pokusić o stwierdzenie, że każda kobieta ma coś z herosa. Bo niby jak wytłumaczyć fakt, że potrafimy robić kilka rzeczy jednocześnie? Kiedy chorujemy nie porzucamy swoich obowiązków. Albo to, że choćby nie wiem co się działo znajdujemy rozwiązanie każdego problemu? Nie umniejszam tu Panom. Jednak chyba większość przyzna mi rację, że w każdym domu mimo, iż facet jest głową rodziny, to właśnie kobieta jest tą przysłowiową szyją. Centrum dowodzenia. Odbiegłam jednak od głównego tematu. Praca i dziecko - jak to połączyć? Odpowiem Wam wyłącznie ze swojej perspektywy. W imieniu matki jedynaczki...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą praca w domu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą praca w domu. Pokaż wszystkie posty
Jak pracować i nie zwariować
Długo "siedziałam" w domu. Najpierw ciąża, którą na początku musiałam dosłownie przeleżeć. Potem opieka nad maleńką córeczką, na którą długo czekaliśmy. Nie wyobrażałam sobie oddania jej do żłobka. Decyzja o pozostaniu z dzieckiem w domu była przemyślana i poparta przez męża. Nie wiedziałam jednak, że mój powrót do pracy tak bardzo się oddali w czasie. 9 lat w domu? Kto da więcej? Dostałam jednak szansę na powrót do grona kobiet pracujących i bardzo mnie to cieszy. Jak ogarniam trzy etaty? I dlaczego aż trzy? Jak pracować i nie zwariować?
Praca w domu to....też praca!
Myślałam, ze nic dziś nie napiszę. Wiecie - niemoc twórcza, pustka w głowie i takie tam. Jednak życie jak zwykle co rusz nas zaskakuje. Czasem wystarczy jedna konkretna sytuacja, przeczytany tekst, wypowiedziane głośno wprost (lub za plecami) słowa, by pomysły zaczęły płynąć niczym lawina w górach. Tak się stało tym razem. Zainspirował mnie tekst Moni z bloga Konfabula, a także własna, życiowa sytuacja. Być może pod tym wpisem pojawią się słowa krytyki. Może ktoś napisze lub choćby pomyśli: "Tej babie to się w tyłku przewraca", ale wiecie co? Mam to w nosie! Każdy dokonuje swoich wyborów i niech każdy żyje tak jak mu odpowiada.
To o czym dziś będzie? Praca w domu. Kiedyś "popełniłam" już jeden zbieżny tematycznie wpis, o tym jak praca mamy jest niedoceniana. Dziś zapraszam na podobny artykuł.
![]() |
| w-spodnicy.pl - Ofeminin |
Mama w domu, czyli zawód mocno NIEDOCENIANY
www.portel.pl
Ostatnio zasłyszałam taki oto tekst: "Babcia opiekuje się dwójką wnuków. Ta to ma pełne ręce roboty...". Myślałam, że mnie dosłownie coś trafi! Cudnie, że są babcie, które opiekują się całymi dniami wnukiem tudzież wnuczką, dając rodzicom możliwość spokojnego zarabiania na dom i utrzymanie. Ale dlaczego TYLKO dziadkowie są wtedy uznawani za "debeściaków", anioły stąpające po ziemi z powodu tego, że zobowiązali się do podjęcia takiej (nie bójmy się użyć tego słowa) "pracy". Gdy babcia zajmuje się wnukami: karmi, przewija, bawi się z nimi, tuli w chorobie, pociesza w smutku i niedoli, wychodzi na spacery, pierze, sprząta, gotuje, odprowadza do przedszkola, etc. etc., to jest przez wszystkich postrzegana jako najlepsza na świecie. Natomiast, gdy robi to wszystko matka, która podjęła świadomie decyzję o pozostaniu w domu z dzieckiem, to słyszy często: "Dlaczego nie wracasz do pracy?", " Czym ty jesteś zmęczona? Wychowywaniem dziecka?" Mama w domu to zawód mocno niedoceniany...
Subskrybuj:
Komentarze
(
Atom
)




przez
Blokotka