Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niepłodność. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niepłodność. Pokaż wszystkie posty

Kiedy dziecko pyta o rodzeństwo

Ilu mamy rodziców jedynaków wśród naszych czytelników? Tego nie wiem. Nie znam też statystyk i nie chcę ich poznać, ponieważ ludzie mają wyłącznie jedno dziecko z różnych powodów. Są Ci, którzy tak żyją z własnego, całkowicie świadomego wyboru. Są ludzie (jak my), którzy bardzo by chcieli, a nie mogą mieć więcej potomstwa. Myślę jednak, że w każdym domu, w którym jest tylko jedna córka bądź syn, prędzej czy później padnie pytanie, które co jakiś czas pojawia się u nas. Co więc robić kiedy dziecko pyta o rodzeństwo?

Kiedy dziecko pyta o rodzeństwo
Kiedy dziecko pyta o rodzeństwo

Czytaj dalej...

Mam jedno dziecko - jestem "gorsza" w oczach państwa?

Wiecie, że lubię posty z życia wzięte. Takie pisze mi się najlepiej. Pod wpływem emocji wychodzą mi najlepsze (moim skromnym zdaniem) teksty. Poza tym zawsze odpowiadam, że piszę, bo lubię i jestem w tym szczera. Zatem jeśli tak jak ostatniej soboty rano, coś (a konkretnie zasłyszana w telewizji śniadaniowej rozmowa) mnie zainspiruje, to nie mogę się powstrzymać :) Po raz kolejny, podjęty wśród społeczeństwa temat, wzbudził we mnie mnóstwo emocji. Niestety tym razem niezbyt pozytywnych. O co chodzi? Dlaczego Zwykła Matka w wolny od pracy i szkoły dzień wkurzyła się z samego rana? Chodzi o to, że mam jedno dziecko i przez to czuję się gorsza w oczach państwa...

pixabay

Czytaj dalej...

Dlaczego tylko jedno?

Jakiś czas temu podzieliłam się z Wami TUTAJ bardzo prywatną kwestią - naszymi problemami z moim ponownym zajściem w ciążę. To, że wyrzuciłam z siebie trochę żalu pomogło... ale na chwilę. Wspomniany wpis powstał krótko po tym, gdy znów podjęliśmy próby pt.: badania, leczenie, kontrole i stres. Kosztowało nas to mnóstwo energii, czasu i pieniędzy. Niestety odbijało się też na naszej córce. Moje humory i złe samopoczucie odczuwali wszyscy. No właśnie. Szukanie i leczenie problemu nie dotyczy tylko kobiety lub mężczyzny. Okazuje się, że sprawa dotyka też naszego związku, rodziny, znajomych. Ostatecznie skończyło się na tym, że pomimo poświęceń (niektóre zastrzyki źle znosiłam, hormony we mnie często wprost buzowały) efektu żadnego. Nic! Poddaliśmy się...



Czytaj dalej...

Jak się "podnieść"?

Dziś nie będzie niestety wesoło.
Dziś nie będzie praktycznie, ani nawet recenzencko.
Będzie za to dość długo, więc rozsiądźcie się wygodnie!
Wiem, wiem! Wiosna za oknem, a ja będę smęcić...
...ale zbierałam się z tym tematem naprawdę długo. Kiedy powiedziałam kiedyś głośno, że czuję potrzebę o tym napisać, moja siostra uznała, że to zbyt osobiste. Mąż stwierdził zresztą to samo. Za to dziś na ponowione pytanie z mojej strony odparł:
"Może to ci w jakiś sposób pomoże?"
Kiedyś chciałam poruszyć ów temat z myślą o innych. W końcu zaczynając przygodę z blogiem zakładałam, że będę się dzielić z innymi również problemami, troskami. Pisząc różne teksty myślałam o tym, że może kiedyś komuś w czymś pomogę. Od początku miałam i mam nadal wsparcie rodziny : siostra a przede wszystkim mąż i pozostali robią co mogą bym się nie załamał i jestem im za to wdzięczna :) Nadszedł czas, by podzielić się tym z innymi.
Kiedy dziś "przerobiłam" tradycyjną lekturę blogową innych mam i natknęłam się na zdanie, w którym wyczułam chęć autorki do posiadania trzeciego dziecka, po prostu uznałam, że nadszedł czas, by podzielić się swoimi smutkami.
Po to też mam tego bloga, by poczuć się lepiej pisząc o różnych rzeczach. Niejednokrotnie odczułam wsparcie wirtualne ze strony innych, więc może tym razem też poczuję się choć odrobinę lepiej?
Jeśli jesteś, drogi czytelniku, osobą nie lubiącą smutnych tematów - nie czytaj dalej.
Czytaj dalej...
Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka