No i po
urlopie. Żal jest tym większy, iż pogoda (o dziwo!) dopisała znakomicie. Gdy miało
świecić słońce – świeciło, kiedy miał padać deszcz – lało jak z cebra. A w dni,
gdy nie było szczególnych planów, aurę za oknem mieliśmy po prostu w nosie. Znając
naszą rodzinkę możecie się domyślić, że dany nam czas wykorzystaliśmy aktywnie.
Fakt, że zawsze można by wykręcić ciut więcej km, pojechać gdzieś jeszcze („bo
to przecież niedaleko”), zawędrować o jedną uliczkę, czy muzeum dalej... Nie ma
co jednak narzekać. Wszyscy zgodnie uznaliśmy tegoroczne wakacje za bardzo
udane. Pisząc „wakacje” mam na uwadze wspomniane dwa radosne tygodnie, nie zaś cały
ponury, deszczowo-grillowy okres, w którym obowiązuje amnestia dla
rozwrzeszczanej szkolnej dziatwy.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Odkrywcy Amazonia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Odkrywcy Amazonia. Pokaż wszystkie posty
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)

przez
Blokotka