Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Goblinpiada. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Goblinpiada. Pokaż wszystkie posty

Run, Goblin, run!..., czyli Goblinpiada

Ostatnimi czasy niezwykle modne stało się bieganie. Nie aktywność fizyczna tylko BIE-GA-NIE! Trudno dziś nie natknąć się na odblaskowego ludzika podczas spaceru po leśnych ścieżkach. Zresztą chodniki też często-gęsto robią za bieżnię. Ilekroć jadąc rano do pracy (ok. 6.10) mijam dreptającego w pstrokatym stroju śmiałka, zadaję sobie pytanie: Co tych ludzi motywuje? Jaka siła jest w stanie wyrwać ich skoro świt z łóżka i zagnać w rozespane jeszcze lasy i knieje? Zapewne chodzi o dobrą kondycję i samopoczucie. Ma to sens. Tyle tylko, że na dzień dzisiejszy bieganie stało się tak modne, że na samo wspomnienie o nim odechciewa mi się ruszyć choćby palcem u nogi. Nie żebym nie próbował... Ja po prostu tego nie czuję! Koszykówka, rower, badminton – proszę bardzo. Tam też się drepci, a i spocić obficie się można.
 

Czytaj dalej...
Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka