Nie
wiem jak Wy, ale ja z tęsknotą spoglądam w przeszłość. Może i było wszystkiego
mniej, a paleta barw otaczającego świata nie uderzała tak jak teraz oślepiającą
fruorescencją. Nasi rodzice mieli na głowie mnóstwo trosk, o istnieniu których
my – podwórkowe rozrabiaki nie mieliśmy nawet zielonego pojęcia. Liczyła się
tylko dobra zabawa z kolegami. Gdzie komu do głowy przyszło siedzieć cały dzień
przed Commodore 64, czy innym elektronicznym wynalazkiem zakupionym gdzieś na
straganie. Śniadanie, podwórko, obiad, podwórko, kolacja, kąpiel w dużej misce
(przynajmniej w moim przypadku bieżąca woda była odległym marzeniem), dobranocka,
spanie. W czasie roku szkolnego dochodził jeszcze obowiązek pojawiania się
regularnie w szkolnej ławce, ale jakoś nie kolidowało to zbytnio z planami.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Było sobie życie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Było sobie życie. Pokaż wszystkie posty
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)
przez
Blokotka