Dziś dla odmiany trochę poczytamy!

Zbieg okoliczności sprawił, że w dniu, w którym Zwykła Rodzinka wyjechała na Targi Książki w Warszawie, na blogu pojawił się wpis książkowy właśnie. W sumie nic w tym dziwnego zważywszy, że jak na rodzinę prawdziwych moli książkowych przystało, czytamy dużo, więc i dużo tytułów recenzujemy. 
Znacie akcję Cała Polska Czyta Dzieciom ? Nawet jeśli jakimś cudem o niej nie słyszeliście to myślę, iż chociaż na kilku/kilkunastu książkach rzuciło Wam się w oczy ich charakterystyczne logo. Dziś chcę Wam zaprezentować jeden z tytułów wydanych przez wydawnictwo Papilon

"Najpiękniejsze opowieści" to książka, a właściwie księga, napisana przez czterech różnych autorów. Pierwszy powód, dla którego należy ów propozycję polecać (co robię z przyjemnością!) jest fakt, iż publikacja ta wygrała w Konkursie Literackim im. Astrid Lindgren, zorganizowanym przez  Fundację "ABCXXI Cała Polska Czyta Dzieciom". Jest to ogromne wyróżnienie. Sama nagroda określa książkę, gdyż przyznawana jest ona publikacjom na naprawdę wysokim poziomie literackim i etycznym. 


Co myślę o tej książce ja, Zwykła Matka, rodzicielka mola książkowego? Otóż, pierwsze co mi się nasunęło na myśl gdy ją otrzymałam, były jej gabaryty. Nie da się ukryć, że jest to jedna z tych książek, których w podróż raczej nie zabierzemy, nad czym ubolewa moje dziecko. Ilość wspaniałej treści powoduje, że ona po prostu musi być duża. Czterech polskich autorów, cztery wspaniałe opowiadania. Jedyne co mi, jako czytelnikowi, odrobinę przeszkadza to fakt, iż każda część jest napisana inną czcionką. Jednak to naprawdę drobiazg! 


"Biuro zagubionych zabawek" autorstwa Iwony Czarkowskiej - opowieść o byłym dozorcy z przedszkola Hipolicie Miotełce. Kiedy pan Hipolit zostaje zwolniony z ukochanej pracy, nie bardzo wie co ze sobą począć. Bardzo kocha dzieci i lubi wśród nich przebywać. Gdy wybierał się na spacer do parku za każdym razem znajdywał jakąś zabawkę i tak narodził się pomysł na otwarcie Biura zaginionych zabawek. 
"Kosmiczni odkrywcy. Franio i jego babcia" Grażyny Bąkiewicz  - historia pełna przygód jakie przeżywa mały chłopiec wraz ze swoją babcią w czasie podróży kosmicznej. Spotykają różne stworzenia żyjące na innych planetach, którym jak się potem okazuje, potrzebna jest ich pomoc.
"Misiostwo świata" Grzegorza Janusza - opowieść o lękach, tolerancji, akceptacji samego siebie, miłości i o tym jak ważne jest bycie dobrym. Autor przedstawia wszystkie te uczucia i emocje poprzez świat zwierząt i różnych innych zabawnych postaci. 

"Opowieść o błękitnym psie, czyli o rzeczach trudnych dla dzieci" Beaty Majchrzak - historia, której sam tytuł już wiele nam mówi. Czasem nam, dorosłym, ciężko jest podjąć z dzieckiem rozmowę o śmierci, niepełnosprawności, czy o tym jak odmienni są ludzie. To opowiadanie uczy empatii, tolerancji i zrozumienia. Tego, by nie przechodzić obok cierpiącej osoby z odwróconą głową. Myślę, że takich historii nigdy za wiele. W środku opowiadania mała niespodzianka dla najmłodszych czytelników, ale nie będę psuła zabawy i nie zdradzę w czym rzecz.....


Książka jest pięknie wydana. Twarda okładka zapewniająca trwałość. Kolorowe ilustracje pomagające dzieciom wyobrazić sobie to o czym słuchają/czytają. Kredowy papier, który ceni sobie wielu czytelników :) Myślę, że ze względu na treść zdecydowanie warto zasilić naszą domową biblioteczkę "Najpiękniejszymi opowieściami"! Ze względu na długość opowiadań polecam ją głównie dzieciom od sześciu lat wzwyż :)

32 komentarze :

  1. "Biuro zaginionych zabawek " uwielbiam:) Fajnie, że masz mola książkowego w domu. Ja jak byłam mała, to czytałam tyle książek ile mogłam, a im była grubsza tym lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Młoda średnio lubi te grube, bo wtedy za długo czyta jedną :) Woli często zmieniać książki!

      Usuń
  2. Tytuły brzmią rewelacyjnie. Szczególnie to biuro zagubionych zabawek i błękitny pies :) Przypomniała mi się piosenka z dzieciństwa o "piesku niebieskim" co był "nie taki jak inne pieski" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie opowieści są super :) Wcześniej ich wcale nie znałam!

      Usuń
  3. Mi dopiero rośnie młoda czytelniczka i fanka książeczek tak że, wszystko przed nami!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to przygoda się dopiero zacznie!!! A książek na rynku coraz więcej :)

      Usuń
  4. Ja już wyrosłam z książek dla dzieci, ale cieszy mnie, że rośnie następne pokolenie czytelników. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda tylko, że cześć dzieciaków nadal woli komputery :(

      Usuń
  5. Książka przepiękna muszę dodać ją do naszej domowej biblioteczki, synkowi na pewno bardzo by się spodobała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja polecam, a córka jeszcze bardziej :)

      Usuń
  6. Słyszałam o tytułach "Misiostwo świata" i "Opowieść o błękitnym psie...". Pozostałe dwa też wydają się warte bliższego poznania, a wygrana w konkursie tej rangi to chyba najlepsza ich rekomendacja.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla odmiany mówisz ;). Piękna książka, taka, jakie lubimy razem z synkiem.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ech .. chcieliśmy się w tym roku wybrać na Targi książki ale przez szpitalne perypetie nie udało się :( Może następnym razem... Piękne ilustracje, zachęcają żeby sięgnąć po tą książkę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następne będą we Wrocławiu-może tam? :) Mam nadzieję, że szybko wrócicie do zdrowia!!!!

      Usuń
  9. Mamy te książeczki- są świetne :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Koniecznie będę musiała się zaopatrzyć w te książeczki, wyglądają super!

    OdpowiedzUsuń
  11. Żałuję, że nie mogliśmy się wybrać na targi do stolicy, a akcję oczywiście znamy i pochwalamy :)
    A tytuł zapisuję sobie w kajeciku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapisuj koniecznie, przyda się na pewno :)

      Usuń
  12. Obok takich książek nie można przejść obojętnie, bez względu na to, ile mamy lat, zawsze nas wciągną w swój świat. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak jak mówisz! Czasem mam wrażenie, że ja chętniej po nie sięgam niż córka, mimo, że ona w=uwielbia czytać :)

      Usuń
  13. Ta odmiana to taka przewrotna :) Książeczka kusi, oj kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ok zapisana na liście koniecznych nabytków ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mamy Frania i Błękitnego Psa oddzielnie, więc nie kusi mnie wersja zbiorowa, ale może rozejrzę się za pozostałymi dwiema. Skoro mówisz, że warto...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nam się podobały ale już jakiś czas temu zauważyłam, że mamy nieco odmienne gusta :)

      Usuń

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję! Zwłaszcza za te miłe i podbudowujące, ale za te krytyczne też, bo jak inaczej się czegoś nauczyć? :)

Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka