Akcja "zdrowe ząbki"

Jako, że już 20 marca obchodzić będziemy Światowy Dzień Zdrowia Jamy Ustnej, zostałam poproszona przez fundację „Kraina Zdrowia” o przyłączenie się do ich akcji mającej na celu uświadomienie, czy też przypomnienie rodzicom podstawowych zasad w „ząbkowej” edukacji naszych maluszków. No to do dzieła!

http://krainazdrowia.org/




Każda mama chce, by jej dziecko miało piękne i zdrowe zęby, jednak prawda jest taka,
że jeżeli nie nauczymy naszego dziecka zdrowych nawyków oraz zdrowego żywienia już
od małego, to narażamy je na różnego rodzaju problemy związane z zębami (i nie tylko)
w przyszłości. Szacuje się, że w Polsce 90% dzieci ma problemy z próchnicą! Dacie wiarę?! Przy obecnych możliwościach jakie daje nam świat i jego rozwój, pod tym względem wyglądamy niczym jaskiniowcy!

Przykład idzie z góry! Uświadomienie dziecku, że dbanie o swoje ząbki to nie tylko przykry obowiązek, ale również świetna zabawa, powinno pójść w parze ze wspólnym ich szczotkowaniem (min. 2 razy dziennie). Dzięki temu możemy kontrolować dziecko, czy myje zęby w sposób prawidłowy, jak również pokazać mu, ile frajdy można czerpać z codziennych obowiązków. Fundacja Kraina Zdrowia rozdaje np. swoim pacjentom kalendarzyk szczotkowania, w którym dzieci mogą zaznaczać, że pamiętały o umyciu ząbków. Dodatkowo różnego rodzaju gry i malowanki znaleźć możecie na stronie Fundacji –
www.zdrowezabki.org.

A co w przypadku niemowląt?. Po pierwsze: NIE oblizujmy łyżeczki lub smoczka przed podaniem ich dziecku, gdyż przenosimy w ten sposób bakterie wywołujące próchnicę.
Po drugie: starajmy się ograniczać, a najlepiej wyeliminować (choć wiem, że może być
to bardzo trudne) nocne karmienie butelką, które może prowadzić do próchnicy butelkowej.

Mycie zębów i dbanie o higienę jamy ustnej to jedno. Integralnym i nieodłącznym elementem jest bowiem zdrowa dieta. Tutaj sprawa jest klarowna: ograniczyć słodycze i podjadanie pomiędzy posiłkami. A jeśli MUSIMY podać małą przekąskę, to niech to będzie warzywo lub owoc. Kilka podpowiedzi odnośnie zdrowych przekąsek
znajdziecie na moim blogu TUTAJ
Dodatkowo unikajmy produktów, które obklejają ząbki, a co za tym idzie sprzyjają powstawaniu próchnicy). Ciastka, lizaki, żelki możemy łatwo zastąpić równie słodkimi produktami warzywnymi lub owocowymi. Przy okazji produkty twarde, typu: jabłka, marchew lub gruboziarniste korzystnie wpłyną na rozwój zgryzu. Wiem, wiem! Łatwo powiedzieć – trudniej zrobić! Część rodziców nie wie, w jaki sposób skutecznie ograniczyć łakocie bez całkowitego ich wyeliminowania. Rozwiązaniem może być np. obdarowywanie dziecka słodyczami tylko w jeden wybrany przez nas dzień w tygodniu (tzw. „słodki dzień”) pod warunkiem oczywiście, że zaraz po ich zjedzeniu umyje ząbki.

Zamiast kolorowych napojów gazowanych czy sztucznych, słodzonych soków warto w domu wprowadzić nawyk picia wody niegazowej. Koniecznie unikajcie też przetworzonej żywności zawierającej syrop glukozowo-fruktozowy.

Wiele dzieci (jak i dorosłych) zgłasza się do dentysty zbyt późno, gdy próchnica jest już bardzo zaawansowana... Jedynym sprawdzonym sposobem na uniknięcie przykrych konsekwencji są regularne wizyty u stomatologa, co 3- 4 miesiące. Naszą pociechę warto zabrać na tzw. „pierwszą wizytę adaptacyjną” już w około 6-12 miesiącu życia. Mały pacjent oswoi się z nowym specyficznym otoczeniem, zapozna z gabinetem stomatologicznym oraz ze znajdującymi się w nim przedmiotami. Chodzi o to, aby dziecko poznało i zapamiętało to miejsce jako przyjazne. Co mi przypomina, że miałam Izkę umówić na kolejną kontrolę.... :)

http://krainazdrowia.org/
 

14 komentarzy :

  1. Z wszystkim się zgodzę oprócz ze "słodkim dniem". We większości niestety kończy się tak, że dziecko objada się tego dnia ponad miarę:(( Mojej koleżanki córka na tej diecie wygladała jak mały mors:( Lepiej po prostu serwować słodkości codziennie, ale w małych ilościach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt-słodki dzień to przesada :) Ja daję Izce coś słodkiego na podwieczorek, choc nie zawsze, wolę jednak np sałatkę owocową :)

      Usuń
  2. Też jestem za codziennym serwowaniem słodyczy w małych ilościach. U nas na drugie śniadanie albo podwieczorek zwykle jest coś słodkiego - niekoniecznie cukierki czy batoniki, ale drożdżówka albo domowe ciasto czy serek homogenizowany. Do picia zwykle mamy w domu wodę i to jest moim zdaniem najważniejsze. Wiele dzieci dostaje do picia soczki albo lekko posłodzoną herbatę, a przecież woda nie tylko zaspakaja pragnienie, ale i płucze przy okazji jamę ustną. Szkoda, że niektórzy rodzice nie rozumieją co to znaczy woda i dają dzieciom do picia wody smakowe, bo przecież to też woda:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisuję się pod komentarzem Anki jedną i drugą ręką!
      Święta racja!
      Uściski dla Was Dziewczyny! :))

      Usuń
    2. Woda to podstawa! Ja do sniadanka daję córce ziołowe lub owocowe herbatki, oczywiście bez cukru, za to czasem z miodziem! :) A poza tym różnie bywa. sok, woda, woda z sokiem do rozcieńczania :)

      Usuń
  3. Popełniam wiele błędów. Czas się poprawić.
    Naslonecznej.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli jest tak jak piszesz to czas ku temu :)))

      Usuń
  4. A ja podpowiem mamom maluszków, że w po pierwszym i po trzecim roku życia bezpłatne jest lakierowanie ząbków malucha (w drugim roku jest płatne, przynajmniej dwa lata temu tak było) - zabieg profilaktyczny. W tym roku wybieram się z dwójką, bo jedno skończyło 3 latka, a drugie rok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iza już ma lakierowany ząbek :) jeździmy normalnie na kasę chorych :)

      Usuń
    2. Własne użyłam pojęcia lakierowanie, aczkolwiek wydaje mi się, że wtedy stomatolog mówiłam o lapisowaniu. Jednak, gdy przeczytałam w Google znaczenie tego słowa, twierdzę, że to nie mogło być to, bo moja córka nie miała i nie ma prochnicy.

      Usuń
    3. hmmm. moja mała miała w górnej jedynce mała dziurkę a że plomba z niej wypadała bo to mały i płaski ząbek to miała malowanie - ma czarna plamkę na nim!

      Usuń
  5. Jak to mówią, wszystko jest dla ludzi, byle z umiarem :-)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ważna akcja! Trzeba edukować rodziców o zdrowiu jamy ustnej ich dzieci :)

    OdpowiedzUsuń

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję! Zwłaszcza za te miłe i podbudowujące, ale za te krytyczne też, bo jak inaczej się czegoś nauczyć? :)

Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka