Niedzielny misz-masz pogodowy : fotorelacja zza okna ;)

W planach był niedzielny spacer...... BYŁ! Był i się zmył. W ciągu pół godziny za moim oknem miały miejsce istne dantejskie sceny! Z aury typowo wiosennej na początku, pogoda zmieniła się w szarą jesień po to tylko, by za chwilę uraczyć nas śnieżną wichurą. Zakończyło się to ostatecznie pięknym słońcem! Tego się nie da opisać słowami, to trzeba było zobaczyć ;) Zaznaczam, że niektóre zdjęcia nie są ciemne lub rozmazane z powodu złej jakości wykonania tylko  wynikają z warunków panujących za oknem :(  Oto moja dzisiejsza fotogaleria :























Mogę się założyć, że nie tylko nad borówieckimi domami działy się dziś takie rzeczy i nie tylko ja się czuję jak po wypiciu butelki wina. Zna ktoś dobry sposób, by w taka pogodę czuć się dobrze?? Kawa to już tylko dla przyjemności, bo efektu żadnego :(

1 komentarz :

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję! Zwłaszcza za te miłe i podbudowujące, ale za te krytyczne też, bo jak inaczej się czegoś nauczyć? :)

Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka