Kilka "leków" na dziecięcą nudę ;)

Wczoraj pisałam o spalaniu "świątecznych" kalorii. Osobiście zrobiłam to uprawiając nordic walking. Na stronie internetowej endomondo zauważyłam natomiast, że szwagier mimo mrozu przebiegł 10km, a znajoma ok 5! Brawo dla nich :)

Wczorajsze popołudnie było jeszcze bardziej mroźne, więc spędziliśmy je rodzinnie w domu. Co robić, gdy dziecko co chwilę woła "mamo, nudzi mi się"? Zaznaczam, że w domu ma obecnie dwoje dziadków i dwoje pradziadków. To jednak nie wystarczy mojej córeczce. Z racji tego, że świętach już za nami, odpadają pomysły na tworzenie ozdób choinkowych. "-No bo i po co" - jakby to skomentowało moje dziecko. Przedszkole zamknięte - mamy przecież weekend. Na dworze zimno, choć wczoraj i tak wybraliśmy się na krótki spacer. Co więc robić? Oczywiście wszystko zależy od wieku i upodobań dziecka! Dzieci mojej siostry (dwóch chłopców), upatrzyły sobie ostatnio klocki! Takie zwykłe drewniane, ale jakie cuda można z nich zbudować ;) Koleżanka mojej córki wpadła z kolei w sidła karaoke. Gwiazdor przyniósł pod choinkę mikrofon z całym zestawem, więc próbuje swoich sił jako piosenkarka. Uwielbia się przy tym przebierać, więc jest zarazem głośno, kolorowo i wesoło! U mnie w domu królują książki, puzzle i gry planszowe. No i kredki rzecz jasna!
Oto dowody rzeczowe :)




















6 komentarzy :

  1. Mój czterolatek uwielbia kredki i kocki ale mamy problem z grami planszowymi. Jakoś nie możemy go przekonać. Szybko się nudzi i odpuszcza. A naszym zdaniem to naprawdę fajna zabawa, do tego bardzo rozwijająca. Liczymy na to, że jak będziemy wytrwali to jakoś uda nam się go przekonać również do gier planszowych. Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to może byc kwestia wyboru gry :) Zabierz syna do sklepu - niech sam wybierze, albo znajdź grę z postaciami jego ulubionej bajki :)

      Usuń
  2. Świetny sposób na nudę - mój ulubiony :)) My dopiero zaczynamy przygodę z planszówkami ale powoli, powoli dobrze nam idzie. Póki co, wciąż rządzi wszystko co ma kółka :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna sprawa - my z mężem gramy nałogowo, mam nadzieję, że córy też to polubią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak my, u nas jeszcze córka widziała scrabble i już musieliśmy jej obiecać, że jak tylko nauczy się czytać to zagra z nami :)

      Usuń

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję! Zwłaszcza za te miłe i podbudowujące, ale za te krytyczne też, bo jak inaczej się czegoś nauczyć? :)

Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka