Ach,
jak dobrze ojcem być! W szpitalnej poczekalni dyskutować z innymi tatusiami o
ostatnim meczu ukochanej drużyny, podczas gdy za ścianą dzieje się cud
narodzin. Tylko, czy te krzyki są naprawdę niezbędne? Trochę rozpraszają i w
ogóle... A potem z całą rodzinką wrócić
do własnego M, by rozkoszować się tą niezwykłą – nową sytuacją. Byle szybko, bo
za godzinę trza być „U Wiesia” żeby należycie uczcić fakt powiększenia się
familii. Za zdrowie Ani... tzn. Hani, rzecz jasna! W końcu szok ostatnich
wydarzeń mija pozostawiając szarą, męczącą codzienność: praca, obiad, kanapa,
drzemka, telewizja, kolacja, spanie. Gdyby jeszcze dziecko tak nie hałasowało.
Oszaleć wprost można...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tacierzyństwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tacierzyństwo. Pokaż wszystkie posty
Tatris, czyli budujemy tatę
Etykiety:
być dobrym ojcem
,
emocje
,
felietony
,
jak być tatą
,
kącik recenzencki
,
książka dla tatusiów
,
relacja córka-ojciec
,
rodzicielstwo
,
tacierzyństwo
,
Tata w budowie
,
Tomasz Bułhak
,
wydawnictwo Albatros
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)
przez
Blokotka