Zanim z mężem zostaliśmy rodzicami obiecywaliśmy sobie, iż będziemy się pilnować nawzajem w tym, by trzymać tzw. "wspólny front". Żadne z nas nie chciało w oczach dziecka odgrywać roli tego "złego gliny". Wszyscy dookoła nas również udzielali rad, by trzymać się jednego zdania, nie wchodzić sobie w paradę i nie robić czegoś co drugi zabrania. Łatwiej mówić, trudniej zrobić. Znacie to? Czasem pewnie aż za dobrze. Nie jesteście w tym sami!
źródło ; demotywatory.pl