Wszyscy teraz piszą o tym co kupić, podarować swojej mamie z
okazji Dnia Matki. Są to też m.in. propozycje dla tatusiów, którzy mają jeszcze
na tyle małe pociechy, że muszą je nieco wspomóc w wyborze prezentu :)
Ja jednak napiszę o czymś zgoła
innym….
Nie będę się tu roztkliwiać nad swoim kiepskim dzieciństwem.
Nie będę pisać o tym, że nigdy nie miałam ojca (emocjonalnie, bo fizycznie NIBY
był!). Napiszę o tym jak dobrze jest mieć matkę i jak dobrze samą nią być!
Tak wiele bym chciała napisać. Mam nadzieję, że w efekcie
tekst nie będzie chaotyczny….
Ojca przy mnie nie było. Nie miał dla mnie czasu. Nie miał
go też potem dla młodszej siostry. Teoretycznie zawsze można liczyć na to, iż instynkt ojcowski „obudzi się” przy
drugim dziecku. W naszym wypadku tak nie było.
przez
Blokotka