Znacie to powiedzenie, którego ludzie często używają, choć do końca chyba nie rozumieją jego znaczenia? "Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki" często jest łączone z powrotami w związkach. Autorem tej sentencji jest Heraklit z Efezu, ale on tłumaczył to nieco inaczej. A mianowicie, że "woda w rzece, do której weszliśmy po raz pierwszy dawno odpłynęła, a woda do której wejdziemy po raz drugi, jest już inną wodą." Jeśli odniesiemy to do związków jasne stanie się, że ktoś kto wraca do swojego partnera, nie wraca w tym samym miejscu jego życia... Czy tak samo myślała bohaterka najnowszej powieści Magdaleny Majcher "Port nad zatoką"?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Port nad zatoką. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Port nad zatoką. Pokaż wszystkie posty
Nie wchodzi się drugi raz do tej samej rzeki, czyli "Port nad zatoką"
Etykiety:
czytam polskich autorów
,
kącik recenzencki
,
kącik recenzji
,
kobiety to czytają
,
Magdalena Majcher
,
Ona czyta
,
Port nad zatoką
,
wydawnictwo Pascal
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)

przez
Blokotka